Mentionsy

Radio z Charakterem
Radio z Charakterem
01.04.2026 10:09

Radio z Charakterem 01.04.2026 Faust - czyli 6 lat Radia z Charakterem - Dariusz Kosiński

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 65 wyników dla "Grotowski"

Wielki mistrz teatralny Jerzy Grotowski, idąc za gettem, stawiał pytania i dawał odpowiedzi, wszak nasz świat jest miejscem duchowej przygody, jest spotkaniem dobra ze złem.

Mit Fausta, nie tylko w życiu Grotowskiego, jest swoistym rozpoznaniem własnego miejsca i powołania.

Ten grot to włócznia może należeć do Fausta, a ten grot to również coś, co wiąże się z innym ujęciem, z inną transkrypcją nazwiska Grotowski.

Na ile Faust jest taką strzałą, taką włócznią twórczości Jerzego Grotowskiego?

A z drugiej strony oczywiście jest skrót nazwiska Jerzego Grotowskiego używany przez niego zresztą przez całe życie jako rodzaj pseudonimu dla przyjaciół, tak podpisywał listy osobiste.

Bo w istocie ta książka tak naprawdę jest o tym drugim, to znaczy ona jest o Faustach, które realizował Jerzy Grotowski, o Faustie, micie Fausta, jego obecności w twórczości Grotowskiego.

Ale rezygnowałem właśnie z tego powodu, że ten Faust Grota wydawał mi się zbyt oczywisty, a Grot Fausta ciągle brzmi jakby był zagadką, bo książka jest gruba, Faustów jest tam co najmniej kilku i ten temat Fausta powraca w twórczości Grotowskiego, natomiast ja nie mam do końca przekonania, że

Dotarłem do samego końca tego nacięcia czy tej rany, którą Grot Fausta w życiu Jerzego Grotowskiego, w twórczości Jerzego Grotowskiego uczynił i wszystkiego tego, co z nim się wiązało, co on wywołuje.

Panie profesorze, gdyby nasi uczniowie zerknęli do wiadomości internetowych z Wikipedii, to dowiedzą się w sposób mimowolny o różnicy wieku, jaka dzieli autora książki Grot-Fausta od bohatera książki, Jerzego Grotowskiego.

Rocznik Jerzego Grotowskiego to jest rocznik rodziców pana profesora.

Starszy o 5 lat był Grotowski od moich rodziców mniej więcej.

Na ile Grotowski pokazuje nam nie tylko awangardowość teatru, ale też to wszystko z czym musiało się zmierzyć jego pokolenie.

To znaczy ja wszedłem w obszar Grotowskiego wtedy, kiedy Grotowski jeszcze żył, ale to już były te ostatnie lata jego życia spędzane głównie w Pontederze, kiedy się w ogóle rzadko

Wyzwanie, które można byłoby sformułować jakoś tak, jak możliwy jest świat etycznie sensowny, skoro stało się coś takiego jak zagłada, jak terror nazistowski i też domyślny oczywiście terror stalinowski, Grotowski był też go świadomy.

I to takie pokoleniowe spojrzenie Nagrotowskiego w moim przypadku nie jest spojrzeniem

Jakiś systemowych rozwiązań, przykazań czy pouczeń, ale w wymiarze bardzo osobistym, to znaczy w wymiarze nie tego co wiadomo, ale tego co ja wiem, to też zresztą rozróżnienie, którego Grotowski bardzo często używał.

Zanim sięgniemy po teksty, które na deskach, mówiąc kolokwialnie, swojego teatru przedstawiał Jerzy Grotowski, to chciałem się spytać pana profesora o narodziny tego teatru, bo są na mapie Polski miasta teatralne.

Pan profesor akademicko związany jest z Krakowem, który jest takim bardzo silnym ośrodkiem teatralnym, a Teatr Grotowskiego rodzi się...

I dla powstania tego pomysłu teatralnego Jerzego Grotowskiego, jaką rolę odgrywała, nie wiem czy to dobrze zabrzmi, ale prowincjonalność.

Grotowski debiutował w ówczesnym Teatrze Kameralnym, który stawał się powoli Starym Teatrem.

Właściwie Grotowski był w takim miejscu i w takim

Grotowskiego tam właściwie zaproszono do prowadzenia, bo to trzeba podkreślić, istniejącego już wcześniej Teatru Trzynastu Rzędów.

Grotowski zebrał i pojechał do tego pola po to, żeby właściwie od zera zacząć z nimi poszukiwania teatru, który on sam wtedy nazywał nowym teatrem czy neoteatrem.

I rzeczywiście najważniejsze odkrycia tego eksperymentalnego, laboratoryjnego teatru miały miejsce w Opolu, oczywiście najsłynniejszy premier już potem we Wrocławiu, ale Grotowski wyjechał do Wrocławia mając w zasadzie wszystko, co chciał odkryć, odkryte.

Więc to Opole jako miejsce na uboczu, miejsce odkryte, miejsce może trochę... no pustynia to może przesada, ale jednak taki właśnie margines dla Grotowskiego był niezwykle ważny.

No i teraz przechodzimy do dzieła wielkiego twórcy, które pojawia się w tytule pańskiej książki, które pojawia się w twórczości Jerzego Grotowskiego, ale które pojawia się na pewnym szlaku i tu chciałbym w takie przypadki zagrać.

To są takie kwanty historii, które przecinają się z biografią Jerzego Grotowskiego i że te tajemnice na tyle się przenikają, że jest coś takiego w pańskiej książce również, metafizycznego w tym Grocie Fausta, że mamy wiele takich zdarzeń, które wymykają się takiemu szkiełku i oku, jakim dysponuje naukowiec, badacz, autor takiej wnikliwej książki jak pan.

Były już archiwista ośrodka Grotowskiego we Wrocławiu, pan Bruno Chojak, taką pyszną anegdotę.

Grotowski i Flaschen jadą z Krakowa do Opola, czyli jadą wtedy chyba nie przez Strzelce Opolskie, tylko przez Krędzierzyn, no nie wiem, jednak na pewno przez Gliwicę.

Grotowski z Slashenem błyskawicznie nawiązują ze sobą kontakt, zaczynają prowadzić dialog, z którego wynika, że mają jakąś bardzo niezwykłą misję.

I w pewnym momencie Grotowski mówi do tej dziewczyny, przepraszamy Panią bardzo, Pani jest bardzo miła, wie Pani, my tu mamy z kolegą taką specjalną misję, zostaliśmy wysłani, bo wie Pani, my nie jesteśmy z tego wymiaru rzeczywistości, z którego Pani, jesteśmy tutaj dlatego, że ten pociąg za chwilę się wykolei.

Lubili Flaszen z Grotowskim tego typu gry.

W mitycznych wręcz opowieściach, które on sam opowiadał o sobie i które inni o nim opowiadali, znajdują się pogłosy właściwie stałej obecności tego mitu faustycznego, tego mitu, który w jakiś niezwykły sposób łączy Goethego przez polski romantyzm z Grotowskim, który wszak tego romantyzmu też jest dziedzicem, chociaż takim niepokornym synem, ale jednak

Ja przez kilka lat zajmowałem się wczesnymi przedstawieniami Grotowskiego.

To zostało mi takie przedstawienie bardzo dziwne, bo zrobione przez Grotowskiego wtedy, kiedy już był kierownikiem Teatru Trzynastu Urzędów, ale zrobione nie w Teatrze Trzynastu Urzędów, tylko w Teatrze Polskim w Poznaniu.

Grotowski jakby w tym wszystkim jeszcze porzuciwszy teatr, sam się odmłodził.

Jeżeli pan pisał, tak jak pan już wspomniał, te 700 stron niezwykłej opowieści o Grocie Fausta, to jak bardzo przez twórczość Grotowskiego przenikają te wiatry, które my teraz możemy obserwować przy rozdaniu nagród Akademii Filmowej,

Ale one cały czas w twórczości Grotowskiego się pojawiają.

Więc na ile ten wiatr historii obecny jest w twórczości Grotowskiego?

Jerem powiedział, że Grotowski był bardzo wrażliwy na te podmuchy.

I dla Grotowskiego też, tak jak dla Mickiewicza, utworzono specjalną katedrę w Collège de France.

Panie profesorze, dotrzymając się tej niezwykłej gry w przypadki inspirowanej Faustem, pozostańmy na chwilę w Opolu, ale nie w Opolu czasów Teatru Grotowskiego, tylko

Na ile ten sposób myślenia, jak z boskiej komedii, Kaczmarski go użył jako klucza do opowieści o Włodzimierzu Wysockim, gdybyśmy sięgnęli po Dantego, po boską komedię, na ile te kręgi piekielne, faustyczne kręgi piekielne są ważne dla Jerzego Grotowskiego?

Zaprzyjaźnił się z Grotowskim, potem był jego wielkim sojusznikiem, a potem stał się jednym z największych ludzi teatru poszukującego drugiej połowy XX wieku.

I pomysł na tę boską komedię był taki, żeby zabudować całą scenę i sam Eugenio Barba opowiada, że Grotowski trochę kręcił nosem na ten pomysł, a potem sam go użył w Akropolis, według Wyspiańskiego.

Ja bym powiedział, że Grotowski w kontekście piekielnym to jest ktoś, kto się nie boi do piekła zejść albo inaczej, nie boi się powiedzieć,

Bohatera pańskiej książki, Jerzego Grotowskiego.

No to jest jedna z wielu historii tak naprawdę, dlatego że w latach 70-tych do Wrocławia, do Grotowskiego przybywało mnóstwo ludzi z najdziwniejszych stron świata, naprawdę z najdziwniejszych i to byli ludzie i to ciągle można ich spotkać, o zupełnie niesłychanych biografiach.

Grająca rzeczywiście replay w serii filmów o obcym, która udzielając wywiadu pewnej dziennikarce popularnej polskiej stacji telewizyjnej zapytała ją czy wie kim był Grotowski.

Nie wiedzieć kim był Jerzy Grotowski, bo to przecież największy nauczyciel sztuki aktorskiej na świecie.

Zareagował w kontrze niejako, dlatego że Grotowski, który był bardzo wrażliwy na takie połączenia i był wspaniałym mitografem, jednocześnie był człowiekiem, który uwielbiał mity na własny temat wywracać i przekreślać i który miał, o czym się rzadko pamięta i przez jakiś czas opowiadało się głównie o nim jako takim właśnie duchowym poszukiwaczu, to był też człowiek, który miał ogromne poczucie humoru.

Grotowski u niego gościł w Stanach Zjednoczonych i przy kolacji wykazał się ogromnym apetytem, bo Grotowski był smakoszem i lubił dużo zjeść.

Panie profesorze, kiedy wspomniał Pan i przywołał pamięć autora Szekspira współczesnego Jana Kota i odwrócił Pan jakby lustro, że to jest człowiek pełen radości życia i humoru, Jerzy Grotowski, to mam takie pytanie właśnie odnoszące się do twórczości Williama Szekspira.

Grotowski, o ile mi pamięć nie myli, nigdy nie myślał o żadnej inscenizacji komediowej Szekspira.

To byłby tekst, w którym Grotowski mógłby poddać próbie swoją własną pozycję wytworzoną świadomie w Opolu, a porzuconą już we Wrocławiu.

Panie profesorze, to kończąc naszą rozmowę, kończąc opowieść o książce Grot-Fausta, w naturalny sposób chciałbym pana profesora spytać się o to, że i z tej książki, i z twórczości Jerzego Grotowskiego

Wspomniał już Pan o tym, że Teatr Grotowskiego w relacji do aktora zmienił podejście do tego zawodu, zmienił sposób mówienia o tym, kim aktor ma być.

Bo jak pan wspomniał, Jerzy Grotowski umiera w roku 1999, czyli pod koniec XX wieku.

To, czego Grotowski szukał, stało się historyczne, to znaczy zostało wykorzystane, zostało twórczo przetworzone i zapomniane.

Natomiast wydaje mi się, że nawet pojawiają się już pierwsze symptomy powrotu do tego, co dla Grotowskiego było najistotniejsze, ponieważ to jest twórczość, która niezależnie od tego, czy odwołuje się do sztuki aktorskiej, czy do sztuki reżyserskiej,

Panie profesorze, zakończę naszą rozmowę troszkę przewrotnie, przedłużając ją, bo jeżeli mamy życie Grotowskiego zawarte w Pańskiej Książce i w naszej rozmowie, to jest to rodzaj, sięgając do języka greckiego, jakiejś Ewangelii o kimś, a nam Ewangelia kojarzy się z życiem Jezusa.

Na ile Grotowski powinien nas chronić od tych siedmiu grzechów głównych, ale szczególnie od pychy?

I nie zdradziliśmy podtytułu książki, który brzmi Faustyczne dzieje Teatru Jerzego Grotowskiego.

Inspirował nas i zachęcał, że poznanie Teatru Grotowskiego na pewno

Może nam pomóc w zrozumieniu tych wszystkich wyzwań, które są w nas, za nami i przed nami i za książkę i za opowieść o Teatrze Grotowskiego.