Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
09.04.2026 10:21

Prof. Jan Majchrowski o analogii "małżeńskiej" prof. Ewy Łętowskiego w sporze o TK

 W "Odysei wyborczej" prof. Jan Majchrowski wyjaśnia meandry prawne procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przy okazji rozprawia się z poglądem prof. Ewy Łętowskiej, jakoby prezydent w tej procedurze był kimś w rodzaju świadka, jak w procedurze zawarcia aktu małżeństwa. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Trybunał"

Obejmą swoje urzędy, pójdą do Trybunału Konstytucyjnego zapewne i będą pracować.

Natomiast myślę, że jedna rzecz jest bezsporna i to trzeba wyraźnie wyartykułować i powiedzieć na podstawie zarówno Konstytucji jak i obowiązującej ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

że Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą, że ponowny wybór jest niedopuszczalny.

Stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania.

Sędzia po złożeniu ślubowania stawia się niezwłocznie w Trybunale w celu podjęcia obowiązków, a prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego.

Otóż o tym mówi artykuł 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału.

Ustawodawca nie powiedział sędzia, tylko osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału.

Przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z należytą starannością i można dodać do tego zdanie.

Drugorzędną rzeczą jest zupełnie, czy ona się uda do Trybunału, do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, czy się nie uda do tego gmachu, bo do gmachu Trybunału Konstytucyjnego wiele osób wejść może i na pewno mogą wejść osoby, które

I z tym mamy do czynienia właśnie od samego początku, od samego początku kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Uzasadnia to utrzymanie regulacji zobowiązującej do złożenia ślubowania przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Odmowa złożenia ślubowania powinna być równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Komisja Wenecka zakwestionowała znaczenie i rolę przysięgi w polskim porządku prawnym, a także fakt odmowy przyjęcia przez prezydenta ślubowania nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

No dobrze, ale czy jeśli Sejm podjął decyzję i wybrał sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to czy prezydent nie jest zobowiązany do tego, żeby niezwłocznie przyjąć taką przysięgę, zaprosić ich do Pałacu Prezydenckiego i powiedzieć...

Uroczyście wobec prezydenta oni złożą to ślubowanie i staną się sędziami Trybunału Konstytucyjnego.

Bo prezydent rzeczywiście, jest takie zresztą orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w tej mierze,

W której Trybunał wyjaśnia, że prezydent jest zobowiązany niezwłocznie takie ślubowanie przyjąć.

Jedynym remedium na tę sytuację, jeśli by ktoś uznał, że prezydent popełnił delik konstytucyjny, jest postawienie prezydenta przed Trybunałem Stanu za delik konstytucyjny.

Tyle tylko, że przed Trybunałem Stanu może prezydenta postawić, można prezydenta postawić na określony wniosek posłów i senatorów w dużej liczbie,

Ja mówię, odrywam się tutaj od kwestii oceny prawnej, zresztą sam jestem sędzią Trybunału Stanu i choćby z tego względu takiej ostrej oceny w żaden sposób nie zamierzam przeprowadzać.

żeby Trybunał działał, bo on musi działać w określonej liczbie sędziów i tych dwóch brakowało.

Bo zważył te racje i stwierdził, że ta racja, żeby Trybunał był jest ważniejsza.

No tutaj muszę powiedzieć, zdecydowanie bym podkreślił to, że istnienie, funkcjonowanie Trybunału jest w ogóle czymś fundamentalnym dla ustroju Rzeczypospolitej.

Wyłączenie Trybunału, rozmontowanie go jest uderzeniem w podstawy ustroju.

No bo przecież, proszę państwa i panie redaktorze, kiedy w 2015 roku wybuchł cały spór o Trybunał Konstytucyjny, to przypomnijmy, on się zaczął od tego, że tamta, czyli ta sama co dzisiaj właściwie, większość sejmowa, czyli mówiąc wprost, Platforma Obywatelska,

Doprowadziła do wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego niejako na przyszłą kadencję.

Trybunał Konstytucyjny jeszcze za prezesury pana Rzepińskiego, z tego co pamiętam, uznał, że trójka, bodajże czy dwójka, już nie pamiętam dokładnie, część tych sędziów była rzeczywiście wybrana w sposób nieprawidłowy przez Sejm.

Sędzią Trybunału może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia

Bez względu na to, jakbyśmy nie oceniali działania prezydenta Karola Nawrockiego, to fakt, że określone osoby nie złożą ślubowania w jego obecności i wobec niego, będzie powodował, że te osoby nie wstąpią w stosunek służbowy sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

A jeśli chodzi o wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to w momencie, kiedy jest wakat, Sejm jest zobowiązany niezwłocznie?

Notabene, również za poprzedniej koalicji rządzącej, pewna zwłoka, z tego co pamiętam, no nie tak drastyczna, przy powoływaniu ostatniego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, też tam chyba miała miejsce.

Natomiast mieliśmy tutaj wyraźnie do czynienia z pewnym politycznym, powiedziałbym nawet instrumentalnym działaniem obecnego Sejmu, obecnej większości sejmowej, ponieważ najpierw dezawuowano w ogóle Trybunał Konstytucyjny, nie publikując jego orzeczeń, no co dotyczy praw obywatelskich, dlatego że pewne orzeczenia dotyczą istotnych dla obywateli kwestii, bardzo istotnych.

Nie powoływano tych sędziów, doprowadzając do sytuacji, żeby ten Trybunał jak gdyby wygasł, bo nie miałby dostatecznej ilości sędziów do sądzenia.