Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
16.09.2025 10:33

Ocieplenie między USA a Białorusią? Dr Pliszka: żaden rząd III RP nie potrafił rozmawiać z Mińskiem

My tutaj w naszym takim grajdołku, bo to już powoli jest grajdołek europejski, patrzymy na świat jednak nieco inaczej niż Ameryka. Ameryka walczy o utrzymanie hegemonii. To jest coraz trudniejsze.Z akładając, że jeszcze w ogóle możemy traktować Amerykę jako hegemona, to nawet jeśli tak jest, to to jest coraz trudniejsze. Po prostu napór Chin jest tak niebywały, że Ameryka z tej strony czuje się zagrożona. W związku z tym Trump patrzy poprzez pryzmat interesów Stanów Zjednoczonych, a dla niego przeciwnikiem globalnym są właśnie Chińczycy, nie Rosjanie.

mówi dr Bogdan Pliszka w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.

Jak powinna się zmienić linia władz RP wobec Białorusi?

Po rządzie nie spodziewam się jakiejś takiej głębszej refleksji akurat tutaj w tym obszarze. Natomiast spodziewałbym się po tak zwanym dużym pałacu jakiejś refleksji i przynajmniej próbie szukania nawet nieformalnych, ale jakichś tam kontaktów z Białorusią po to, żeby powoli, powoli odbudowywać te stosunki, po to, żeby po prostu prowadzić realną politykę, przyjąć do wiadomości to, że na Białorusi prezydentem jest Łukaszenko i przestać opowiadać o tym, że my tam zaprowadzimy demokrację [...]

wskazuje gość "Odysei Wyborczej". Jak dodaje, powinniśmy wzorować się na Waszyngtonie, który ostatnio stara się traktować Mińsk podmiotowo, nie zaś jako "chłopca do bicia".

/awk


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Trump"

No chyba absurdalny apel Donalda Trumpa, przypomnijmy o tym, żeby cały pakt północnoatlantycki nałożył cła na Chiny i wtedy zostaną podjęte zdecydowane środki zaradcze, a także potężne sankcje na Rosję przez całe NATO i przestaniemy wszyscy jak ten jeden mąż kupować ropę naftową.

No to przecież budzi uśmiech i powoduje, że niezbyt poważnie traktujemy Donalda Trumpa po takich listach.

Trump patrzy poprzez pryzmat interesów Stanów Zjednoczonych, a dla niego przeciwnikiem globalnym są właśnie Chińczycy, nie Rosjanie.

Teraz mi się jeszcze skojarzyło, skoro pani dyrektor wspomniała o Trumpie.

Gdybym miał to powiązać właśnie z dronami, to przypomnę, że mieliśmy do czynienia z taką ciekawą sytuacją podczas wojny jedenastodniowej izraelsko-irańskiej, kiedy niemalże zmuszony przez Izrael Trump postanowił zaatakować Iran.

Trump poinformował Irańczyków, gdzie i kiedy uderzy.

I tak pytanie jest takie, czy na przykład zakładając, że drony były rosyjskie, czy ten atak dronów to nie jest w mikroskali powtórzenie tego, co zrobił Trump?

Panie doktorze, zresztą niedawno też była delegacja Stanów Zjednoczonych w Mińsku, były te rozmowy prowadzone i zaraz później zostali uwolnieni ci więźniowie polityczni, tych 52 więźniów, więc te relacje amerykańsko-białoruskie w ostatnim czasie, przynajmniej odkąd rządy objął Donald Trump w Stanach Zjednoczonych ulegają dużemu ociepleniu.

Cały czas udajemy, że to jest tak na chwilę, Trump z powrotem zrobi Amerykę wielką.

Natomiast Trump jest uosobieniem takiego amerykańskiego prezydenta, szczególnie dla prawej strony polskiej sceny politycznej i rzeczywiście wiążą z nim ogromne nadzieje.

Trumpa, tak?

No to rzeczywiście by wstrząsnęło Ameryką, tym bardziej w przypadku prezydenta Trumpa, który przecież szedł z wartościami konserwatywnymi na sztandarach i dlatego wygrał, bo on głosił poglądy tej amerykańskiej milczącej większości.

W związku z tym Trump był nośnikiem tej Ameryki, czy inaczej, Trump był głosem tej Ameryki.

I teraz gdyby rzeczywiście coś wyszło na temat Trumpa w tych aktach,