Mentionsy
Ocieplenie między USA a Białorusią? Dr Pliszka: żaden rząd III RP nie potrafił rozmawiać z Mińskiem
My tutaj w naszym takim grajdołku, bo to już powoli jest grajdołek europejski, patrzymy na świat jednak nieco inaczej niż Ameryka. Ameryka walczy o utrzymanie hegemonii. To jest coraz trudniejsze.Z akładając, że jeszcze w ogóle możemy traktować Amerykę jako hegemona, to nawet jeśli tak jest, to to jest coraz trudniejsze. Po prostu napór Chin jest tak niebywały, że Ameryka z tej strony czuje się zagrożona. W związku z tym Trump patrzy poprzez pryzmat interesów Stanów Zjednoczonych, a dla niego przeciwnikiem globalnym są właśnie Chińczycy, nie Rosjanie.
mówi dr Bogdan Pliszka w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.
Jak powinna się zmienić linia władz RP wobec Białorusi?
Po rządzie nie spodziewam się jakiejś takiej głębszej refleksji akurat tutaj w tym obszarze. Natomiast spodziewałbym się po tak zwanym dużym pałacu jakiejś refleksji i przynajmniej próbie szukania nawet nieformalnych, ale jakichś tam kontaktów z Białorusią po to, żeby powoli, powoli odbudowywać te stosunki, po to, żeby po prostu prowadzić realną politykę, przyjąć do wiadomości to, że na Białorusi prezydentem jest Łukaszenko i przestać opowiadać o tym, że my tam zaprowadzimy demokrację [...]wskazuje gość "Odysei Wyborczej". Jak dodaje, powinniśmy wzorować się na Waszyngtonie, który ostatnio stara się traktować Mińsk podmiotowo, nie zaś jako "chłopca do bicia".
/awk
Szukaj w treści odcinka
Chiny wiadomo, że też są ważnym elementem, ale skupmy się na razie na Stanach Zjednoczonych i ten...
No chyba absurdalny apel Donalda Trumpa, przypomnijmy o tym, żeby cały pakt północnoatlantycki nałożył cła na Chiny i wtedy zostaną podjęte zdecydowane środki zaradcze, a także potężne sankcje na Rosję przez całe NATO i przestaniemy wszyscy jak ten jeden mąż kupować ropę naftową.
Oczywiście na zewnątrz są uśmiechy, na zewnątrz jest, powiedzmy, kurtuazja, pokazywanie, że Chiny traktują Rosję w sposób partnerski, no ale tak po prostu nie jest.
Przede wszystkim gospodarcza jest tak gigantyczna, że trudno tutaj mówić o tym, żeby Chiny traktowały Rosję jako równorzędnego partnera.
Bo tak jak pan powiedział, jednak chyba głównym graczem i głównodowodzącym w tym układzie są Chiny.
Jakie Chiny będą miały przełożenie?
Myślę, że właśnie nie będzie długo trwało ze względu na Chiny.
Chiny mają możliwości nacisku.
Prawda jest taka, że Chiny mają, bo ja wiem jak to nazwać, element czy instrument nacisku nie tylko na Białorusi, ale i na Polskę.
Chyba musimy się przyzwyczajać do tego, że nowym hegemonem świata są Chiny, a u nas nie ma... Ja mam wrażenie, że my odrzucamy po prostu te fakty, tak?
To jeszcze pytanie, panie doktorze, o to, bo wiemy, że Chiny oczekiwały czegoś takiego pół roku temu.
Ostatnie odcinki
-
USA testują „oś autorytaryzmu”, wyłamując najsł...
25.02.2026 07:16
-
Tomasz Grodecki: Społeczeństwo nie jest rzeteln...
24.02.2026 17:31
-
Prof. Żurawski vel Grajewski: Putin poniósł geo...
24.02.2026 16:37
-
Ryszard Czarnecki: SAFE to kaganiec finansowy n...
24.02.2026 15:52
-
Salon rolniczy w Paryżu: rolnictwo w centrum po...
24.02.2026 14:53
-
Gen Wolności i brytyjskie Oscary – Cała naprzód...
24.02.2026 14:31
-
Francuskie rolnictwo pod presją. „To prawdziwy ...
24.02.2026 13:08
-
Studio Olimpijskie 23.02.2026 r.: podsumowanie ...
24.02.2026 12:37
-
Mykoła Kniażycki: Z Putinem można rozmawiać tyl...
24.02.2026 12:18
-
Małgorzata Gosiewska wspomina obrazy z polsko-u...
24.02.2026 11:22