Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
11.05.2026 18:08

"Nie wyobrażam sobie siłowego zajęcia Trybunału Konstytucyjnego". Sędzia Monika Smusz-Kulesza o czarnym scenariuszu

 Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” dr Monika Smusz-Kulesza zdecydowanie odrzuca scenariusz siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jako niedopuszczalny w państwie prawa. "Ten spór osiągnął już taki poziom, że stał się niebezpieczny dla obywateli" - podkreśla sędzia. 

Rozdziały (10)

1. Wprowadzenie i rozmowa o wyborach do KRS

Sędzia Monika Smusz-Kulesza omawia procedury wyborów do KRS i jej decyzję nie wystawić kandydata.

2. Analiza prawybory i ich legalności

Sędzia analizuje prawybory do KRS, podkreślając ich nielegalność i niereprezentatywność.

3. Kwestia kandydatów wskazanych przez kluby parlamentarne

Rozmowa o kandydatach wskazanych przez kluby parlamentarne i ich związkach z partyjnością.

4. Obserwacje polityczne i wpływ na sędziów

Sędzia opisuje wpływ polityki na sędziów i jej konsekwencje, w tym sytuację sędziego Piebiaka.

5. Trybunał Konstytucyjny i siłowe zajęcia instytucji

Sędzia opina siłowe zajęcia Trybunału Konstytucyjnego, podkreślając jego niezgodność z prawem.

6. Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Konstytucyjny

Analiza sytuacji Trybunału Konstytucyjnego i interpretacji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

7. Zakłócenia w interpretacji rozstrzygnięć Trybunału

Sędzia Monika Smusz-Kulesza omawia problemy z interpretacją rozstrzygnięć Trybunału przez media i prawników.

8. Rozstrzygnięcia Trybunału i procedury powoływania sędziów

Sędzia wyjaśnia, że Trybunał nie rozstrzygnął, czy osoby wyłonione przez Sejm są sędziami, a skargi nie mogą być rozstrzygnięte na podstawie tych rozstrzygnięć.

9. Kompetencja Trybunału w sprawach powoływania sędziów

Sędzia analizuje, że Trybunał nie ma kompetencji do rozstrzygnięcia spraw powoływania sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

10. Koniec rozmowy

Sędzia Monika Smusz-Kulesza kończy rozmowę z redaktorem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "PiS"

No ale tu muszę to pytać, bo są sędziowie, którzy podzielają pani ocenę, ale wyciągają z tego wnioski, że jeżeli Sejm uszanuje wynik tych prawyborów, czyli ci sędziowie, którzy w tych prawyborach nieopartych na żadnych przepisach ustawowych wygrają w tych oficjalnych wyborach, to w jakimś sensie napiętnuje legalność tego wyboru również pod kątem prawnym.

Tak, w przypadku PiSu to jest sędzia Łukasz Piebiak, a w przypadku Konfederacji sędzia Łukasz Zawadzki, jeśli dobrze pamiętam.

Ale przy okazji tego wątku, o którym pani wspomniała o wyborze PiSu i Konfederacji, to chciałem pani zapytać o jedną rzecz, która wydaje mi się dosyć kontrowersyjna.

Tam może być bodajże maksymalnie dziewięciu sędziów, ale w tym przypadku oba te kluby, czyli PiS-u i Konfederacji wskazały jednego kandydata, znaczy po jednym.

PiS Łukasza Piłbiaka, ja bym postawił taki zarzut, nie do sędziów, tylko do samej procedury, że w tym przypadku, kiedy jest jeden kandydat wskazany, de facto, aha, no i Sejm potem powinien uszanować ten wybór, bo to wynika z procedury ustawowej, że to jest taki kandydat gwarantowany, jeśli dobrze rozumie ustawę.

umieszczenie na tej liście sędziego Łukasza Piebiaka, to postąpi wbrew przepisom ustawy.

Są jakieś takie spory, gdzie jedni sędziowie uznają, mówię o sędziach sądów powszechnych, gdzie jedni sędziowie uznają jakieś wyroki TK i na przykład uznają, że jakichś przepisów już nie ma, tak?

Na przykład przyjedzie policja i zacznie działać w tym trybie na gorącym uczynku, który jest przecież w konstytucji opisany, że sędziego, tutaj mam na myśli na przykład prezesa Trybunału, że można zatrzymać na gorącym uczynku, jeśli popełnia przestępstwo.

Ale to ten środek przy takiej interpretacji czy opisie w zasadzie jest moim zdaniem trochę wewnętrznie sprzeczny czy kuriozalny, bo tak jak pani tutaj go relacjonuje, wynika z niego jednak, że ta czwórka powinna zacząć orzekać.

Bierze się stąd, że nie cytujemy czy to przepisów prawa, czy właśnie treści orzeczeń, tylko posługujemy się opiniami.

Ma ona być oparta m.in. o naruszenie prawa do życia prywatnego, czyli tego przepisu, który jest taki najbardziej obszerny w swej treści.