Mentionsy
"Magnat z Pałacu Prasy" - Nieregularnik literacki - 16.11.2025 r.
Dlaczego Marian Dąbrowski jest postacią zapomnianą? Co zawdzięcza mu Zakopane, a co Melpomena? Czym charakteryzował się na niwie polityki? W jaki sposób funkcjonował największy koncern prasowy II RP? To jedynie niektóre kwestie, o których opowiada Piotr Legutko, autor książki pt. "Magnat z Pałacu Prasy".
Szukaj w treści odcinka
No ale drugi, Mieczysław, był podporą i kaca, był wybitnym znawcą, był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, takim, można powiedzieć, artystycznym i kulturalnym guru w tamtejszym Krakowie.
Uczył się w znanym w Krakowie gimnazjum Sobieskiego, tak zwanej dwójce.
To jedno z dwóch najlepszych gimnazjów w Krakowie, oprócz Nowodworskiego, o ile pamięć nie myli.
Tak, bo jeszcze wtedy sława piątki, która dziś uchodzi za najważniejszą i taką kuźnię kadr w Krakowie, jeszcze wtedy piątki gwiazda nie zajaśniała.
Coś, co było wtedy nowością, ale przywiezioną ze Stanów, głównie przez doktora Henryka Jordana, który w Krakowie upowszechniał właśnie taki amerykański styl wychowania poprzez sport, wychowania patriotycznego, oddajmy.
Dopiero w tym 1910 roku z głosu narodu odszedł i to w sposób taki powiedziałbym w Krakowie uznawany za skandal, ponieważ Antoni Bopre, który był bardzo zresztą świetlaną i znaną postacią, był redaktorem naczelnym.
Jeden był w zarządzie Wisły, a drugi w zarządzie Krakowi.
W związku z tym dzięki temu pozyskiwali, jak wiadomo, Kraków już od tamtych czasów był mocno podzielony, spolaryzowany świętą wojną pomiędzy kibiców Wisły a Krakowi.
A dzięki temu, że jeden z braci zasiedł w zarządzie Wisły, a drugi w zarządzie Krakowi, to mieli wszystkie krakowskie elity zaprzyjaźnione, jak nie z lewej strony, to z prawej, jak nie z...
Mówię oczywiście, tak powiem, horyzontalnie jeśli chodzi o Błonia, bo Krakowie to jest po jednej stronie Błonia, a Wisła po drugiej.
Czy Wisła, czy Krakowie, a może Garbarnia?
Więc tym się zajmowali szwagrowie, a on unosił się jakby ponad tym, był przede wszystkim ogromnym patriotą Krakowa, więc można powiedzieć, że na takie pytanie odpowiadał kibicuje Krakowi i Wiśle, a jak są derby, to jadę do Zakopanego na narty.
To był proces, który przez dwa lata w ogóle elektryzował całą Polskę i zdobył praktyczny monopol na relacjonowanie tego procesu najpierw we Lwowie, potem w Krakowie.
No a w Krakowie, no...
No tak, właściwie kto dorastał w Krakowie nie mógł nie wiedzieć, gdzie znajduje się Pałac Prasy, chociaż wtedy mówiono w PRL-u, jak dorastałem, mówiono krążownik Wielopole.
Więc zasługi Dąbrowskiego dla kultury, już nie mówię o tym, że ufundował płytę na grobie nieznanego żołnierza w Krakowie.
Co do samego Józefa Piłsudskiego dziennik nie musiał dokonywać żadnej wolty, bo naczelnik państwa zawsze funkcjonował w Krakowie na specjalnych prawach.
Ostatnie odcinki
-
Francuskie rolnictwo pod presją. „To prawdziwy ...
24.02.2026 13:08
-
Studio Olimpijskie 23.02.2026 r.: podsumowanie ...
24.02.2026 12:37
-
Mykoła Kniażycki: Z Putinem można rozmawiać tyl...
24.02.2026 12:18
-
Małgorzata Gosiewska wspomina obrazy z polsko-u...
24.02.2026 11:22
-
Rafał Dzięciołowski: To wojna o przyszłość świata
24.02.2026 11:18
-
„Kto zostanie ze mną?” - Lwów w dniu, gdy wybuc...
24.02.2026 11:07
-
Andrij Deszczyca: Wiara Donalda Trumpa, że z Ro...
24.02.2026 10:30
-
Kulturalnie z Paryża, polonijna pamięć w Belgii...
24.02.2026 10:01
-
„Wsparcie nie jest bezwarunkowe” – Przydacz o r...
24.02.2026 09:54
-
„Unia Obrony zamiast NATO?” Saryusz-Wolski ostr...
24.02.2026 09:33