Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
20.10.2025 12:33

Historia telewizji w PRL - Nieregularnik literacki - 19.10.2025 r.

Jaką rolę w PRL-u odgrywał Komitet do spraw Radia i Telewizji? Czym charakteryzowali się jego kolejni prezesi? Czy na działalność tej instytucji wpływały tajne służby Polski Ludowej?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Szczepański"

Już wtedy wcześniej brano pod uwagę Macieja Szczepańskiego, ale...

Także Szczepański miał jednak to do siebie, że działał z o wiele większym rozmachem niż Sokorski.

Mówił Szczepański, że to jego sukces.

Jednym słowem, ojców było tutaj wielu, natomiast Szczepański rzeczywiście miał rozmach, miał rozmach takiego absolutnego władcy kacyka, miał do dyspozycji wielkie fundusze, którymi Sokorski nigdy nie mógł się pochwalić, nigdy nie miał takich dojść, żeby otrzymywać takie wielkie pieniądze na wszystkie swoje zachcianki.

Ale oczywiście Szczepański też w tym zakresie miał swoje różne zasługi.

Natomiast tu jeszcze jest taki odprost tej afery Szczepańskiego, no że jeden z naszych najlepszych reżyserów i telewizyjnych filmowych został za granicą wtedy, no i niestety tylko mamy nocy i dnie, których pani zresztą zagrała, panie prezesie.

To jest postać niesamowita, bo emblematyczna dla tej dekady Szczepańskiego.

Też pełnił funkcje kierownicze za Sokorskiego, później za Szczepańskiego.

No i tutaj Jerzy Antczak był faktycznie, został wypchnięty z Polski, no bo cała ta afera, on był bardzo bliskim współpracownikiem Szczepańskiego i miał zostać jego plenipotentem, reprezentantem na Stany Zjednoczone, ponieważ w toku były pewne produkcje, koprodukcje z kapitałem zagranicznym.

I potem upada Szczepański późnym latem 1980 roku i zaczyna się taka karuzele na tych stanowiskach, bo tam są postacie, których telewidzowie z pewnością nie pamiętają takich nazwisk jak Zdzisław Balicki, Józef Berski, to może prędzej, Władysław Lorenc, też chyba gdzieś to...

I zresztą jego Szczepański odsunął, bo on był wtedy wiceprezesem w Rady Komitecie, ale właśnie Szczepański był tym, który znał jego ambicje, wiedział co to za ziółko i nie chciał mieć takiego konkurenta.

Mimo to rozprawa Szczepańskiego i jego współpracowników toczyła się w sali niemal pustej i wyziębionej ostrą zimą.

Nie miał przy tym racji Szczepański, gdy twierdził, że prokuratura generalna była w jego sprawie bierna.