Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
20.10.2025 12:33

Historia telewizji w PRL - Nieregularnik literacki - 19.10.2025 r.

Jaką rolę w PRL-u odgrywał Komitet do spraw Radia i Telewizji? Czym charakteryzowali się jego kolejni prezesi? Czy na działalność tej instytucji wpływały tajne służby Polski Ludowej?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Sokorski"

Okazją do spotkania jest najnowsza publikacja pani Moniki, zatytułowana Oko prezesa telewizja PRL od Sokorskiego do Drawicza.

Pierwszym prezesem został Włodzimierz Sokorski, postać, no taki zatwardziały komunista, szlak bojowy od Lenina do Berlina.

W związku z tym, kiedy powołano Włodzimierza Sokorskiego na prezesa Komitetu do Spraw Radiofonii Polskie Radio, bo to było w 1956, dlatego, że telewizja nie była w ogóle żadnym oddzielnym medium, żadną oddzielną strukturą, tylko nawet program telewizyjny był w polskim radiu.

Jednym słowem, Sokorski, kiedy objął radio, no to oczywiście radio było tym ważnym punktem, tym jego oczkiem w głowie.

I to był ten moment, kiedy już politycy z Sokorskim na czele doskonale zdawali sobie sprawę z tego, jak silnym medium może być telewizja, no bo ona się gwałtownie rozwijała przez te lata.

To prawda, natomiast z dzisiejszej perspektywy, patrząc na dokonania Sokorskiego, to myślę, że by tak długo nie przetrwał, w żadnej epoce, bo jedna jego nadpobudliłość erotyczna, może tak to ujmę.

Nie było takiego oczywistego kandydata i dlatego Sokorski sobie trwał.

Wtedy Sokorski nie był człowiekiem Gomułki.

już nie pamiętam, kto to powiedział, chyba Krzysztof Mentrak, że chciał, Sokorski chciał, żeby jego łysina błyszczała w świetle Jupiteru.

Tak, kolejny cynik, absolutnie człowiek, który swoim cynizmem zaskakiwał nawet Sokorskiego, który mówił, jak to jest możliwe, że można być jakimś takim, już później, kiedy został odsunięty.

Także Szczepański miał jednak to do siebie, że działał z o wiele większym rozmachem niż Sokorski.

Mówił o tym Sokorski, że to jego sukces, bo to on zaczął tę pracę.

Jednym słowem, ojców było tutaj wielu, natomiast Szczepański rzeczywiście miał rozmach, miał rozmach takiego absolutnego władcy kacyka, miał do dyspozycji wielkie fundusze, którymi Sokorski nigdy nie mógł się pochwalić, nigdy nie miał takich dojść, żeby otrzymywać takie wielkie pieniądze na wszystkie swoje zachcianki.

No ale paradoksem jest, że za Sokorskiego jednak powstawały różne programy, które do dzisiaj, jak wiadomo, są programami legendarnymi, uważanymi za jedne z najlepszych w historii telewizji.

Bo Sokorski trafił za kratki, ale przed wojną zdaje się.

Też pełnił funkcje kierownicze za Sokorskiego, później za Szczepańskiego.

Zgodnie z zaleceniem Gomułki, by zintensyfikować wysiłki zmierzające do zupełnej likwidacji porewizjonistycznego czadu zatruwającego jeszcze atmosferę, Sokorski przystąpił do czystek personalnych.

Ruchy Sokorskiego skomentował pod datą 7 listopada Rakowski.

W takich wypadkach nawet dla obrony najsłuszniejszej sprawy nie potrafiłby Sokorski powiedzieć ani słowa.

Zbliżone opinie o Sokorskim mieli i inni – historyk i filozof Krzysztof Pomian, pochodzący z rodziny komunistycznych działaczy.

Wspominał, że w środowisku partyjnym powszechnie uważano Sokorskiego za skrajnego oportunistę.

Tacy jak Sokorski czuli się powołani, by czuwać nad prostaczkami i nieść ludowi kaganek ideologicznej oświaty.