Mentionsy
Filip Memches: "Ten koncert pokazał żywotność czegoś, co się nazywa ruski mir"
Gościem audycji był publicysta Filip Memches. Rozmawialiśmy o kontrowersjach wokół koncertu białoruskiego rapera Maksa Korża na Stadionie Narodowym i o burdach, które towarzyszyły wydarzeniu.
Nasz gość podkreślał: Myślimy, że jeżeli Ukraina i Rosja toczą ze sobą wojnę, to już nic ich nie łączy, a to naturalne więzi z czasów sowieckich lub jeszcze wcześniejszych one są. Wspólnota języka rosyjskiego okazuje się żywa. Maks Korż nie jest politycznie zaangażowany, próbuje zbić kapitał popularności wszędzie, gdzie się da i dlatego śpiewa po rosyjsku. Okazuje się, że język rosyjski jest wciąż tym kanałem komunikacji, jeżeli chodzi o wspólnotę, o popkulturę
Memches dodawał również: To nie jest tak, że w Warszawie zostały obudzone demony banderyzmu (...) ten koncert pokazał żywotność czegoś, co się nazywa ruski mir – to jest pewna idea, ale też pewnego rodzaju namacalny konkret. Idea jedności tych trzech narodów wschodniosłowiańskich. Narodów, które kiedyś stanowiły pewną wspólnotę
Szukaj w treści odcinka
Czyli o tym, co wydarzyło się podczas koncertu Maxa Korża, to jest w ogóle punkt wyjścia, bo wiem, że jesteś znawcą właśnie Rosji i takim, no, nic bardziej ostatnio boleśniej nas nie doświadczyło tego, że my właściwie jesteśmy wciąż oddzieleni tą żelazną kulturą od naszych wschodnich sąsiadów i że ta kurtyna przebiega troszeczkę inaczej niż nam się
W każdym razie i rozmawiamy przede wszystkim, no jeśli koncert Maxa Korża, no to też nie mówmy o Rosji, prawda?
Jedną kwestię nazwijmy to taką prawną, a drugą kwestię polityczną, jeśli chodzi o koncert Maxa Korża, prawda?
Wcześniej tam było na Woli, był koncert też Maxa Korża, który był organizowany jakoś bardziej jakby w podziemiu.
I zrodziło się pewne nieporozumienie, dlatego że poszedł w mediach społecznościowych taki komunikat, połączono Maxa Korża z diasporą ukraińską w Polsce i właśnie z tymi emblematami banderowskimi.
Jakby popularność Maxa Korża, czy może inaczej, to co zobaczyliśmy w Warszawie, to nie jest to, że zostały obudzone jakieś demony banderyzmu.
Ostatnie odcinki
-
Krucjaty a Izrael – Krucjaty radiowe
25.04.2026 09:56
-
Etos kaput – prof. Justyna Melonowska – Tygodni...
25.04.2026 09:44
-
Maciej Hen z Nagrodą Reymonta. „Tratwą z pomara...
24.04.2026 16:12
-
„To trwa w każdej rodzinie”. Ormianie pamiętają...
24.04.2026 15:48
-
Elektrownia jądrowa w Choczewie zagrożona? Prof...
24.04.2026 15:43
-
Pracownicy ZUS wyjdą na ulice: obowiązków przyb...
24.04.2026 15:27
-
Nowe przepisy a Dom Chłopaków w Broniszewicach....
24.04.2026 15:03
-
Sadownik alarmuje: jabłka w sklepie po 6 zł, ro...
24.04.2026 14:40
-
Koncert pamięci Ormian w Warszawie. Wieczór muz...
24.04.2026 13:50
-
„Czyste Powietrze” pod lupą CBA. Orzeł: to pira...
24.04.2026 12:40