Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
17.08.2025 12:00

Filip Memches: "Ten koncert pokazał żywotność czegoś, co się nazywa ruski mir"

Gościem audycji był publicysta Filip Memches. Rozmawialiśmy o kontrowersjach wokół koncertu białoruskiego rapera Maksa Korża na Stadionie Narodowym i o burdach, które towarzyszyły wydarzeniu.
 Nasz gość podkreślał: Myślimy, że jeżeli Ukraina i Rosja toczą ze sobą wojnę, to już nic ich nie łączy, a to naturalne więzi z czasów sowieckich lub jeszcze wcześniejszych one są. Wspólnota języka rosyjskiego okazuje się żywa. Maks Korż nie jest politycznie zaangażowany, próbuje zbić kapitał popularności wszędzie, gdzie się da i dlatego śpiewa po rosyjsku. Okazuje się, że język rosyjski jest wciąż tym kanałem komunikacji, jeżeli chodzi o wspólnotę, o popkulturę
Memches dodawał również: To nie jest tak, że w Warszawie zostały obudzone demony banderyzmu (...) ten koncert pokazał żywotność czegoś, co się nazywa ruski mir – to jest pewna idea, ale też pewnego rodzaju namacalny konkret. Idea jedności tych trzech narodów wschodniosłowiańskich. Narodów, które kiedyś stanowiły pewną wspólnotę

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Maxa"

Czyli o tym, co wydarzyło się podczas koncertu Maxa Korża, to jest w ogóle punkt wyjścia, bo wiem, że jesteś znawcą właśnie Rosji i takim, no, nic bardziej ostatnio boleśniej nas nie doświadczyło tego, że my właściwie jesteśmy wciąż oddzieleni tą żelazną kulturą od naszych wschodnich sąsiadów i że ta kurtyna przebiega troszeczkę inaczej niż nam się

W każdym razie i rozmawiamy przede wszystkim, no jeśli koncert Maxa Korża, no to też nie mówmy o Rosji, prawda?

Jedną kwestię nazwijmy to taką prawną, a drugą kwestię polityczną, jeśli chodzi o koncert Maxa Korża, prawda?

Spotkało się i gromadzi się wokół, tworzy pewną subkulturę wokół Maxa Korcza.

Wcześniej tam było na Woli, był koncert też Maxa Korża, który był organizowany jakoś bardziej jakby w podziemiu.

I zrodziło się pewne nieporozumienie, dlatego że poszedł w mediach społecznościowych taki komunikat, połączono Maxa Korża z diasporą ukraińską w Polsce i właśnie z tymi emblematami banderowskimi.

Jakby popularność Maxa Korża, czy może inaczej, to co zobaczyliśmy w Warszawie, to nie jest to, że zostały obudzone jakieś demony banderyzmu.

Jednak identyfikuję się z tekstami Maxa Korsza, których przesłuchałam przygotowując się do naszej rozmowy.

To wszystko przebrzmiewa w tych utworach właśnie Maxa Kosza, które mają na ustach młodzi Białorusini, młodzi Ukraińcy, młodzi Rosjanie.