Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
03.09.2025 19:00

Czas na Motorsport #123 - Daniel Blin: "progres jest naprawdę spory". Mikołaj Madej: "wrócił dawny Ogier"

Nie ma już złudzeń! Sebastien Ogier jedzie po 9. tytuł mistrzowski. Przybliżył się do tego celu zwyciężając w Rajdzie Paragwaju. Oscar Piastri wygrywa w Holandii, Lando Norris nie dojeżdża do mety. 

W programie również rozmowa o walce Daniela Blina w czołówce IDM.

Goście programu:

Daniel Blin - zawodnik AF Racing Team w Międzynarodowych Motocyklowych Mistrzostwach Niemiec (IDM).Mikołaj Madej - dziennikarz TVP Łódź.

Prowadzą Kamil Kowalik i Piotr Nałęcz.

Z wszystkimi wydaniami audycji „Czas na Motorsport” można się zapoznać tutaj.
Audycja „Czas na Motorsport” w każdy wtorek o godzinie 20.00 na antenie Radia Wnet. Zapraszamy! 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Ferrari"

Duże nadzieje wiązano z Oliwierem Bermanem, jako tym kierowcą, który już wcześniej miał okazję zaliczyć pojedyncze starty w barwach Ferrari.

A jak Formuła 1 to Ferrari, czyli ikona królowej sportów motorowych, ale te wyniki chyba nie są takie jak z obrazka ostatnio, a na pewno nie w przypadku ostatniej rundy Grand Prix Holandii, ponieważ ani Lewis Hamilton, ani Charles Leclerc w ogóle po prostu wyścigu nie ukończyli.

No po raz kolejny już w zasadzie w tym sezonie dwa Ferrari nie dojeżdżają do mety i to jeszcze w takich kuriozalnych okolicznościach trzeba przyznać, bo o tyle o ile Lewis Hamilton samodzielnie dokonał tego wyścigu, po prostu popełnił błąd w tym nachylonym zakręcie, taki dosyć zabawny trzeba przyznać, no bo...

No ale no fakty są takie, że po raz kolejny Ferrari nie punktuje podwójnie w tym sezonie.

Jeszcze zaledwie rok temu Ferrari biło się z McLarenem o tytuł, a teraz ta sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Mimo, że oczywiście skuderia Ferrari nadal zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, chociaż tylko 12 punktów przed srebrnymi strzałami Mercedesa.

No ale może Ferrari podniesie się z tego feralnego weekendu w Holandii.

Świątynia Ferrari no i świątynia prędkości zarazem.

Aczkolwiek tutaj ta konotacja świątynna, patrząc na podejście włoskich fanów do tego sportu i do samej marki Ferrari, faktycznie jest jakoś spójne.

Jak widać po tym weekendzie w Holandii to nigdy nie jest pewne, a szczególnie w tym sezonie, który jest dosyć w kratkę, trzeba przyznać, dla Ferrari.

coś w wykonaniu Ferrari.