Mentionsy
#296 Polskie bajki ludowe – odblask tabu i nakazów kultury chłopskiej | prof. Violetta Wróblewska
W zachowanych na terenie Polski ludowych wersjach bajek Czerwony Kapturek… prawie nigdy nie nosi kapturka. Bo to się nie zgadzało z rzeczywistością życia na wsi: przecież nakrycie głowy to była rzecz dla mężatek, a Czerwony Kapturek to młoda dziewczynka. To tylko jeden z wielu przykładów splatania bajkowych wątków, charakterystycznego dla ludowej tradycji opowiadania ustnego. – To jest uroda bajek i folkloru, że występuje wątek czy motyw w wielu wariantach i nie można powiedzieć, że któryś jest niewłaściwy – mówi prof. Violetta Wróblewska, dziekanka Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalistka od folkloru tradycyjnego i współczesnego. W tym odcinku rozmawiamy o polskich bajkach ludowych.
💛 https://patronite.pl/radionaukowe
💸 https://suppi.pl/radionaukowe
📖 https://wydawnictworn.pl/
Bajki ludowe to bardzo ważna część tradycji ustnej: historie opowiadane jako przestrogi, źródło nadziei, wskazówki, jak funkcjonować w społeczeństwie. W bajkach wszystkich kultur świata pojawiają się podobne motywy. Wyraźnie widać w nich, jak postrzegali świat opowiadający je ludzie. Na przykład w polskich bajkach ludowych dobrze widać, że uprawa roli to jedyne zajęcie uważane za zwykłe, standardowe. – Nawet inne zawody typu kowal, młynarz w tych opowieściach są pokazywane jako obarczone dużym ryzykiem demoniczności. Że jak kowal, no to musi współpracować z diabłem, podobnie jak młynarz, bo „samo” się tam kręci, nie wiadomo jakim cudem – opowiada prof. Wróblewska.
Bajki ludowe są bardzo demokratyczne. Karę za złamanie zasad ponoszą w nich wszyscy, również możni, bogaci i potężni (w odcinku usłyszycie na przykład, co stało się z księdzem, który w kościele rzucił żarcikiem, że aniołowie grają w kręgle). Uczą też ogromnej, dla nas niewyobrażalnej odpowiedzialności za słowo: co mówisz, to masz.
W odcinku prof. Wróblewska opowiada o postaciach takich jak strzyga, strzygoń czy Baba Jaga. Przypominamy o niegdyś bardzo popularnym „Bajarzu polskim” Antoniego Józefa Glińskiego. Usłyszycie też, jakie są teorie na temat powstania bajek (może z Indii, a może z mitów?), dlaczego polscy kolekcjonerzy bajek ludowych w XIX wieku oczyszczali je na przykład z wątków seksualnych i czy „Czterej pancerni i pies” spełniają kryteria bajki (spoiler: jeszcze jak).
Omawiany w odcinku „Słownik polskiej bajki ludowej”, cudowną kopalnię przedziwnych opowieści, znajdziecie pod adresem: https://bajka.umk.pl/. Wspominamy też o bajkach z poszczególnych regionów Polski, wydanych przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. Ukazują się w tzw. Białej Serii, którą znajdziecie tutaj: https://nikidw.edu.pl/seria-biala/
Szukaj w treści odcinka
Nawet niektórzy badacze, tak jak Julian Krzyżanowski, jeden z najwybitniejszych polskich folkorystów powojennych, sugerował, że znaczna część tych tworzących w XIX wieku baśnie czy zbierających baśnie nawet nie znała braci Grimm.
Wiemy, że mamy tematykę wątków Juliana Krzyżanowskiego, Polska bajka ludowa w układzie systematycznym.
No i ten systematyczny materiał Krzyżanowskiego wyraźnie nam pokazuje, jakie były preferencje zbieraczy raczej niż opowiadaczy, ponieważ rzadko który, sam przedstawiciel chłopstwa, zostawił nam świadectwa tego, jak opowiadał, gdzie opowiadał i komu opowiadał.
Sam Krzyżanowski przygotował kilka takich antologii.
Brak w PBL to znaczy brak właśnie w tej systematyce krzyżanowskiego tego wariantu albo tego
Powtarzam, Krzyżanowski wydał w latach 60.
Był taki zamiar w naszym zespole w Toruniu, aby stworzyć ciąg dalszy Krzyżanowskiego, tej systematyki, ale to musiałby być naprawdę wielki zespół, żeby takie dzieło wykonać, bo tych wątków jednak jest dużo i wariantów jest.
W badaniach folklorystycznych, między innymi pod wpływem właśnie Krzyżanowskiego, ten termin jest rozumian dosyć szeroko, czyli z jednej strony mieszczą się tu baśnie, czyli opowieści magiczne o czarach, sezamie, otwórz się i tym podobne, ale z drugiej mieszczą się też wątki wierzeniowe, podaniowe, legendowe, takie jak ten tu przywołany, dotyczący w zasadzie opowieści o charakterze horroru, taki horror ludowy.
Tak, dlatego Julian Krzyżanowski między innymi mówił o tym, że literatura popularna bazuje na schematach bajkowych i pokazywała na przykład, że trylogia Sienkiewicza, to jakby ją dobrze rozpisać, czy nawet Czterech pancernych i pies, to jest bajka magiczna, czyli w punkcie wyjścia jakiś konflikt.
Jej orędownikiem był między innymi wspomniany już Krzyżanowski, który jako przykład podawał wydawałoby się niemożliwą do realizacji historię, znaną jako niespodzianka o rodzicach, którzy mordują swojego syna dla pieniędzy, bo go nie rozpoznają.
Ostatnie odcinki
-
Strategie przetrwania w "komunistycznym państwi...
04.06.2026 04:30
-
#304 Dlaczago ciągle się usprawiedliwiamy? | pr...
28.05.2026 04:30
-
#303 Na czym opiera się wartość pieniędzy? | dr...
21.05.2026 04:30
-
#302 Dlaczego polskie rzeki wysychają? | Piotr ...
14.05.2026 04:30
-
#301 Wynik II Wojny Światowej – kto zyskał na n...
09.05.2026 07:00
-
#300 II Wojna Światowa – czy mogła się skończyć...
07.05.2026 04:30
-
#299 Czarnobyl – co spowodowało awarię? | dr ha...
30.04.2026 04:00
-
#298 Ślōnskŏ gŏdka – śląski to język, dialekt c...
23.04.2026 04:30
-
#297 Rozwój małego dziecka – przez co przeszli...
16.04.2026 04:30
-
#296 Polskie bajki ludowe – odblask tabu i naka...
09.04.2026 04:30