Mentionsy
Octopus Film Festival: retrospektywy Satoshiego Kona z kuratorką Hanną Wereszyńską
Łukasz Mikołajczyk rozmawia z Hanną Wereszczyńską, kuratorką retrospektywy Satoshiego Kona o fenomenie tego twórcy.
Szukaj w treści odcinka
W Perfect Blue mamy do czynienia z problemem tego, jak traktuje się ogólnie w Azji Wschodniej przemysł taki tak zwany idolkowy, tych celebrytów, zwłaszcza celebrytki, dziewczyny, jak podchodzi się do tej kultury fanowskiej i jak toksyczne to potrafi często być.
I Perfect Blue jest też o tyle dojrzałym debiutem reżyserskim, że działa na bardzo wielu płaszczyznach równocześnie.
Chyba nikt z takiego typowego thrillera psychologicznego nie byłby w stanie wyciągnąć czegoś takiego, co przetrwało próbę czasu do tego stopnia, do jakiego przetrwało Perfect Blue.
gdzie skręcił tak naprawdę stylistycznie, tematycznie, tonalnie o 180 stopni dalej kontynuuje ten motyw, który przedstawił w Perfect Blue tego zacierania się granicy pomiędzy rzeczywistością
naszą sferą wyobrażeń, marzeń, wspomnień, tylko tym razem nie widzi w tym nic przerażającego czy traumatizującego jak w Perfect Blue, a coś bardzo uroczego, pięknego i emocjonalnie poruszającego widza i sam obiekt, który to przeżywa.
Jeszcze najpierw się odniosę do jednej rzeczy, którą powiedziałeś właśnie o tej bohaterce Perfect Blue, dlatego że to jest ciekawe, że Kon z jednej strony widział w niej jakieś swoje rzeczy i dlatego było mu może tak łatwo się nad nią znęcać, tak jak powiedziałeś, ale też warto zwrócić uwagę na to, że bohaterkami praktycznie wszystkich filmów Kona są kobiety.
No a jeśli chodzi o Millennium Actress, to dla mnie ten film też jest piękny, ale jest też smutny, w sensie faktycznie Con bardzo i w Perfect Blue, i w Millennium Actress skupia się na naszej relacji z mediami.
W Perfect Blue to jest oczywiście przede wszystkim internet, media takie publicystyczne, tabloidy i tak dalej, a właśnie w Medium Actress on wraca trochę do korzeni, wraca do kina właśnie, portretując aktorkę, która ma gdzieś już za sobą te swoje takie dni świetności właśnie w japońskim kinie.
I to nie jest tak traumatyczne jak w Perfect Blue faktycznie, no bo tutaj nie leje się krew aż tak bardzo, nie dochodzi do jakichś takich strasznych rzeczy, ale jednak
Tak, ale to też tak ciągnie właśnie te motywy, które już zaczął w Perfect Blue eksplorować i ciekawa jest ta perspektywa tego, jakby Kon sugerował, że być może nie istnieje wszystkiego jak obiektywna rzeczywistość.
No ta ostatnia scena w Perfect Blue, gdzie... Mam nadzieję, że mogę zaspoilerować troszeczkę.
Bo Perfect Blue, kiedy oglądałem dwa dni temu na festiwalu, zwróciłem uwagę, że ten film nie stracił, a tylko zyskał na aktualności
To był troszeczkę taki oddech faktycznie po dwóch bardzo ciężkich filmach, jakimi są Perfect Blue i Millennium Actress, to Tokyo Godfathers, który lekkim filmem też nie jest.
I w ogóle jakby tutaj powraca trochę ten wątek z Perfect Blue, że ilość przemocy, jaka przesysa to społeczeństwo,
Perfect Blue na początek czy Tokyo Godfathers, dlatego że to jest może takie troszeczkę łatwiejsze wejście i właśnie Papriką jest fajnie skończyć te seanse, no bo to już jest takie apogeum twórczości Kona.
Ostatnie odcinki
-
"Jeśli wierzysz, to możesz zrobić niesamowite r...
21.02.2026 21:00
-
Dlaczego brakuje nam Patronek Roku 2026? Rozmow...
19.02.2026 19:06
-
Co się dzieje, gdy pasja do wspinania wymyka si...
17.02.2026 16:00
-
dr. hab. inż. Anną Jarząb z Instytutu Immunolo...
15.02.2026 14:59
-
Przytul Zimę - O maskotkach Igrzysk Olimpijskich
11.02.2026 17:00
-
#cyberLUZExtra W służbie zwalczania cyberprzest...
11.02.2026 10:33
-
Rozegrane na LUZie: Podsumowanie Australian Ope...
10.02.2026 22:00
-
Na artystycznym szlaku z fundacją Art Transpare...
08.02.2026 18:09
-
Projekt: Podcast #1 Robert Kamiński - zmiana za...
07.02.2026 23:06
-
Prof. Jan Miodek: język, pamięć i współczesność
07.02.2026 20:47