Mentionsy

Przepis na rozwój w biznesie
Przepis na rozwój w biznesie
17.11.2025 12:05

#18. Od poczucia bezpieczeństwa do odwagi w działaniu - o prawdziwym zaangażowaniu.

Czy mogę być sobą? Czy mogę pokazać, że czegoś nie umiem? Czy mogę wyrażać swoją opinie i dzielić się pomysłami? Czy mam odwagę mówić co mi nie pasuje? 
Jeśli te pytania są Ci bliskie i często sam/sama sobie je zadajesz - ten odcinek jest dla Ciebie! 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Challenger"

I kolejny, już taki najbardziej wysoki, najbardziej zaawansowany, to jest tak zwany Challenger Safety.

I to nam płynnie przechodzi do tego ostatniego elementu, czyli do tego Challenger Safety, czyli tego momentu, w którym ja nie tylko zaczynam mówić o tym, co już powiedziałaś, co wychodzi mnie, to jest jedno, ale też dawanie sobie prawa i takiej odwagi do tego, żeby mówić, jeżeli widzę, że coś nie działa.

I to jest ta bajka, że to challenger safety oznacza, że ja mam w zespole otwartość na rozmawianie, a nie, że mam jednego odważnego sygnalistę, który rzeczywiście, jak już wszystkim parują korki, to mówi...

Ale właśnie to challenger safety byłoby takim stanem, w którym jak siadam z zespołem i jedna osoba inicjuje

Jak mówisz Aga jeszcze o tym poziomie właśnie Challengera, to bardzo ważne i to czasami słyszymy, budując ten program rozwojowy dotyczący właśnie bezpieczeństwa psychologicznego w organizacji,

że Challenger czasami uruchamia u naszych stakeholderów taką historię, no ale my nie potrzebujemy cały czas, żeby ktoś tak przychodził i mówił, co nie działa, co nie działa, tamto nie działa, tamto nie działa, to mi się nie podoba.

Na tym poziomie Challengera chodzi o to, że my mamy możliwość i przestrzeń opowiedzenia o tym i dostrzeżenia tego, co nie działa.

Ja jeszcze dodam takie jedno zdanie, żeby to wam też jakby łatwiej było u siebie zobaczyć i zdiagnozować, że czasem jak jest za dużo tego challenger, czyli jakby ludzie wchodzą tylko i wyłącznie w krytykę, to właśnie paradoksalnie oznacza, że nie mamy tego wcześniejszego poziomu.

No i wtedy puszczamy i to już nie jest challenger safety, to już jest parowanie i upuszczanie tej pary.

To, że ja na tym poziomie Challenger albo na wcześniejszych poziomach powiem, czego potrzebuję, powiem, co jest dla mnie istotne, żeby to spełnić, opowiem o tym, co udało mi się zrealizować, ale przemilczę to, co nie zrealizowałem.

No i Challenger, czyli właśnie moment, w którym oprócz tego, że daję pomysł, jak coś zrobić, też potrafię wytłumaczyć, co widzę, że mi nie działa, ale właśnie w tym złożeniu.