Mentionsy

Przegląd zagraniczny
Przegląd zagraniczny
25.10.2025 12:00

Pierwsza w historii kobieta na czele rządu w Japonii

Czy pierwszy w historii rząd Japonii z kobietą na czele będzie ostrzej negocjował z Donaldem Trumpem, czy zmieni się japońska polityka historyczna, zwłaszcza w kontekście II wojny światowej? Andrzej Kohut pytał o to Pawła Behrendta z Instytutu Boyma. W „Przeglądzie Zagranicznym” również o ważnej podróży prezydenta USA do Azji i oczekiwaniach przed spotkaniem z przywódcą Chin, zmianie na fotelu prezydenta Boliwii i wyborach parlamentarnych w Argentynie, które są testem na być albo nie być Javiera Milei.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Trump"

Z tej strony Andrzej Kohut, a w dzisiejszym odcinku posłuchacie między innymi o nowej, prawicowej pani premier Japonii, o tym jak Donald Trump burzy własny Biały Dom i o tym czy Rosjanie przejęli się amerykańskimi sankcjami na ich ropę.

Muszę przyjąć, że premier Ishiba nie cieszył się jakimś szczególnym uznaniem w Białym Domu, w ogóle w otoczeniu prezydenta Trumpa.

Sekwencja spotkań, jakie prezydent-elekt i potem nowo zaprzysiężony prezydent Trump miał z przedstawicielami Japonii wyglądała następująco.

Pamiętajmy, że Trump i Abe mieli osobiście bardzo dobre, bardzo bliskie

Potem, już po zaprzysiężeniu, nawet jeszcze przed zaprzysiężeniem, ale na początku bieżącego roku, Trump spotkał się z Sonem Masayoshi, to jest znany japoński inwestor koncentrujący się na wysokich technologiach.

I z tego względu najprawdopodobniej cieszy się u Trumpa specjalnymi, może się cieszyć specjalnymi względami.

Widać, że premier Takahichi stara się już zdobyć względy Trumpa.

To jest coś, o co chciałem dopytać, bo wydaje się, że to jest tym najbardziej oczywistym żądaniem, jakie administracja, czy oczekiwaniem, jakie administracja Trumpa wysuwa wobec sojuszników w regionie.

Prezydent Trump obiecał swojemu ideowemu sojusznikowi w końcu pomoc o wartości 20 miliardów dolarów.

Donald Trump wyruszył w swoją jak dotąd najdłuższą podróż.

Donald Trump być może spotka się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, to wciąż nie jest do końca pewne.

I w odpowiedzi Donald Trump zapowiedział stuprocentowe cła na Chiny i zasugerował, że do tego spotkania z Xi Jinpingiem nie dojdzie.

Trump prawdopodobnie będzie chciał wykorzystać ten moment, by przekonać Chińczyków do deeskalacji konfliktu handlowego, bardzo trudnego dla Stanów Zjednoczonych.

To jest radio RMF24, to jest Przegląd zagraniczny i to jest Waszyngton w Stanach Zjednoczonych, gdzie prezydent Trump prawdopodobnie wielu już przyzwyczaił do swoich zaskakujących posunięć, ale tego do końca chyba nikt się nie spodziewał.

Prezydent Trump już od jakiegoś czasu zapowiadał, że chce zbudować salę balową przy Białym Domu.

Trump przedstawiał też pewne plany dotyczące tej sali balowej, pokazywał jakieś makiety, oczywiście bardzo dużo złota.

Opozycja protestuje przeciwko decyzji Trumpa, ale jest już za późno, bo historycznego wschodniego skrzydła po prostu już nie ma.

Donald Trump obiecuje kolejne zmiany w stolicy.

To ma być nie tylko sala balowa przy Białym Domu, ale także łuk triumfalny, łuk Trumpa, który podobno przewyższy ten w Paryżu.

Wszystko za sprawą telefonu Władimira Putina do Donalda Trumpa.

Pierwsze sankcje, które nakłada administracja Donalda Trumpa.

I zwłaszcza tutaj znając impulsywny charakter Donalda Trumpa, myślę, że przelicytowali po prostu.

Witkow czy tego rodzaju doradcy przepczą do ucha Trumpa będzie trwałe i będzie niwelewało potencjalne negatywne oddziaływanie ich stanowczości.

Ale z tego co wiemy z przecieków w prasie amerykańskiej, podobno Marco Rubio przeważył szalę i przekazał Trumpowi, że panie prezydencie, ale jest pan po prostu robiony w balonach, mówiąc kolokwialnie, przez Kreml.

A to przeszarżowanie wynika z tego, że Rosja wciąż nie wyciągnęła tego wniosku, że jeżeli chce jakiegoś porozumienia z Donaldem Trumpem, to pewne ustępstwa będzie musiała zrobić?

Myślę, że oni chcieli powtórki za laski, czyli trochę taki dzień świstaka, choć wpadamy w taką pętlę czasową i powtarzamy ten sam motyw nieustannie, tylko że wtedy trzeba, jakby nie uwzględnili charakteru drugiej osoby, Donalda Trumpa.

I oczywiście my dzisiaj jesteśmy w takim momencie, że mówimy o tym, że fiasko telefonu Putina, sukces ukraiński po sankcji, ale za tydzień możemy być w zupełnie innym miejscu, dlatego że wiemy, jak mało przewidywalny jest Donald Trump.

Natomiast to, że mamy działania, a nie tylko deklaracje Trumpa,

Bo tych deklaracji było mnóstwo, mnóstwo było puchkiwania na Kreml, ale że mamy akcję w postaci pierwszych rzeczywiście poważnych sankcji nowej administracji przeciwko Rosji, przeciwko bardzo poważnym firmom, sankcje, które będą miały poważne konsekwencje gospodarcze, no to jest sygnał, że gdzieś przelicytowali jakieś założenia poczynili dotyczące tego, gdzie jest Trump i jego otoczenie.

Do tej wizyty Dmitrieva jeszcze za moment wrócę, ale chciałem zapytać o skutki tych sankcji, które Trump ogłosił, nałożone rzeczywiście na te ogromne rosyjskie przedsiębiorstwa Łukoil i Rosnefti.

Ja szczerze powiedziawszy uważałem, że Rosjanie próbują teraz po Alasce, ten telefon Putina miał trochę tak symulować oczywiście ustępstwa, ale pokazywać Trumpowi, że jest gotów Putin pójść ten krok do przodu po to, żeby Trump mógł to PR-owo rozgrywać na rynku wewnętrznym, międzynarodowym, kupować trochę czasu, ale jednak wykazywać pewną wolę kompromisu, która jest też poddyktowana tym, że ta wojna jest niesłychanie droga dla samej Rosji.

Czy te błędy, które, tak się wydaje, błędy popełniane przez Putina w ugłaskiwaniu Donalda Trumpa nie wynikają w jakiś sposób z jego ego i również z faktu, że od tak dawna rządzi jako władca autorytarny, który nie musi się liczyć ani z opinią publiczną, ani tak bardzo z opiniami w swoim otoczeniu?

Mówię o tym, bo z dużym zaskoczeniem czytałem relację zdaje się Financial Times dotyczącą tego spotkania na Alasce, gdzie okazało się, że Władimir Putin jedną z rzeczy, którą zrobił Donaldowi Trumpowi, to udzielił mu wykładu na temat historii Rosji.

Coś, co jest zupełnie absurdalne, jeżeli chce się pozyskać przyjaźń Donalda Trumpa, a jednak władca Rosji nie mógł się powstrzymać.

I to, że mamy informację, że to jest ten sam, ten sam, ta sama strategia z Trumpem.

Jest pan amerykanist, no wie pan lepiej ode mnie, jak należałoby interpretować Trumpa.

Więc skoro my to wiemy i profilujemy go w taki bardzo prosty sposób i generalnie trafiamy, nie wiem, genialnym profilerem, jeżeli chodzi o odpowiadanie na takie odwiesiedlanie potrzeb Trumpa, jest moim zdaniem Mark Rutte.

Który doskonale wie, jakich słów użyć, jakich gestów użyć, żeby przypochlebiać się Trumpowi.

I oczywiście to na Trumpa nie działa.

W sytuacji takiej, a nie innej wypowiedzi prezydenta Trumpa.

Ja przypomnę tylko jednym zdaniem, że przecież, bo po tej rozmowie z Zaleńskim, która zakończyła się fiaskiem, mieliśmy coś, co przemknęło przed media i prawie nic tego nie zauważył, z uwagi potem na rozmowę Rubio-Ławrow, ale był plan od razu, rzekomy plan europejsko-ukraiński, który miał, na przykład wyznaczał Trumpowi rolę takiego guru do spraw pokoju, który miał służyć jako

Przemknęło przez media, nikt nie zauważył, bo mamy kolejne decyzje o sankcjach, ale to pokazuje, że wszyscy szukamy sposobu, jakiegoś klucza, żeby znaleźć go do umysłowości Trumpa.

Pojawi się coś, nie wiem, może w kontekście tej wizyty Dmitrieva, który będzie pewnie przed Witkowa próbował namawiać otoczenie Trumpa do jakiejś zmiany retoryki.