Mentionsy
Tola i Nelek - Wizyta u okulisty
Tym razem Nelek, który jak dobrze wiecie, nosi okulary, wybiera się z tatą na kontrolną wizytę do okulisty. Ale wcześniej w przedszkolu wydarzyło się coś, co sprawiło, że chłopiec poczuł się smutny. Jesteście ciekawi co to było i jak wyglądała wizyta u Pani Doktor? Posłuchajcie! ❤
** Partnerem odcinka jest USP Zdrowie - dystrybutor nowej linii suplementów UmmU dla dzieci w wieku szkolnym. **
[współpraca reklamowa z USP Zdrowie]
✅ Jeśli spodobały Wam się audiobajki o Toli i Nelku, koniecznie oceńcie ten podcast na piątkę 👍 i dodajcie go do obserwowanych, aby dostawać powiadomienia o nowych odcinkach!
🧷 DODATKOWE BEZPŁATNE MATERIAŁY dla maluchów znajdziecie zawsze na stronie https://www.tolainelek.pl
Potrzebujesz wsparcia w byciu rodzicem przedszkolaka? Sprawdź:
🔵 Instagram: https://www.instagram.com/przedszkojak/
🔵 Facebook: https://www.facebook.com/przedszkojak
🔴 Poradniki i warsztaty dla rodziców przedszkolaków: https://przedszkojak.pl/sklep/ oraz https://edu-narzedzia.pl/
📩 Propozycje współpracy:
[email protected]
#audiobajka #audiobajkiPrzedszkojaka #bajkidladzieci #przedszkole #przedszkolaki #dladzieci #bajkidosluchania
Szukaj w treści odcinka
Tola i Nelek.
Wizyta u okulisty.
Patrycja Nowak.
Partnerem odcinka jest USP Zdrowie, dystrybutor nowej linii suplementów umu dla dzieci w wieku szkolnym.
Pst!
Gotowe?
To zaczynamy!
Czy znacie już Tola i Nelka?
Tola i Nelek poznali się w przedszkolu i to właśnie tam spędzają razem najwięcej czasu.
Śpiewają, tańczą i biegają, uczą się całkiem nowych rzeczy, a ich ukochana pani Mania dba o to, by każdy przedszkolak czuł się tam naprawdę dobrze.
Tak samo jak Was, każdego dnia spotyka ich wiele różnych sytuacji.
Tym razem Nelek, który jak dobrze wiecie nosi okulary, wybiera się z tatą na kontrolną wizytę do okulisty.
Ale wcześniej w przedszkolu wydarzyło się coś, co sprawiło, że chłopiec poczuł się smutny.
Jesteście ciekawi, co to było i jak wyglądała wizyta u pani doktor?
To był poniedziałkowy poranek w przedszkolu.
Pani Mania kompletowała właśnie sprzęt i materiały do dzisiejszych zajęć, a pani Cela wyszła do kuchni przygotować śniadanie.
Co wy na to, żebyśmy się schowali?
Świetny pomysł!
Pozostałe dzieci również przyklasnęły na tę propozycję.
Antek, który podsunął dzieciom ten pomysł, już siedział skulony w drewnianym teatrzyku i podglądał zza kotary, gdzie chowają się pozostali.
Nelek w swoich turkusowych okularach chciał znaleźć najlepszą, jego zdaniem, kryjówkę.
Widząc, że niemal wszyscy są już schowani, a tylko Nelek kręci się w kółko, jakby nie mógł znaleźć miejsca dla siebie, Antek wykrzyknął w stronę Nelka.
Słysząc to, Nelek poczuł, jak jego ciało drętwieje i robi mu się gorąco.
Bezsilny rzucił w stronę kolegi.
To nie jest śmieszne!
Nie chodziło przecież o to, że nie widzi kryjówki dla siebie, ale o to, że chciał ją dobrze przemyśleć i znaleźć tę najlepszą.
– rzucił jeszcze Antek.
Na sali panowała cisza, więc wszyscy słyszeli słowa Antka.
Tola wychyliła się spod stolika i powiedziała stanowczo.
– Przestań!
Nie możesz tak o nim mówić!
Antek lekko się zmieszał, ale dodał jeszcze – a co, to nieprawda, że nosi okulary?
Nie powiedział już nic więcej, ale połączył swoje kciuki i palce wskazujące tak, by przypominały okulary, oparł dłonie na swoim nosie i pokazał się w ten sposób Nelkowi, robiąc głupią minę.
W tym momencie pani Mania podniosła się zza biurka.
Do tej pory przyglądała się tej sytuacji z daleka i czekała na jej rozwój, ale teraz wiedziała, że musi zareagować.
Antek, Nelek, chodźcie tu do mnie.
I pozostali również.
Ale pani Maniu, my się chowamy, zaprotestował Antek.
Zapraszam, powtórzyła pani Mania, pokazując na dywan w środku sali.
Antek wyłonił się z teatrzyku i powolnym krokiem skierował się we wskazane miejsce.
Nelek usiadł obok pani Mani i wbił wzrok w ziemię, a Tola tuż obok niego, tak blisko, że stykali się ramionami.
Posyłała też spojrzenia pełne złości w stronę Antka.
– Słyszałam, w jaki sposób Antek próbował pospieszać Nelka i przyznam, że mnie to zaniepokoiło.
– Ja też słyszałam – oburzyła się Tola.
– Ale ja tylko… – zaczął Antek.
Chyba potrzebujemy sobie wszyscy o czymś przypomnieć.
Jesteśmy różni.
Nawet jeśli wszyscy macie tyle samo lat.
I to jest piękne.
Spójrzcie, kontynuowała.
Macie różne kolory włosów, oczu, różny wzrost.
Niektórzy jak Nelek noszą okulary, inni ich nie potrzebują.
Zapytała z zaciekawieniem Zosia.
Oczy Nelka potrzebują wsparcia, żeby dobrze widzieć, wyjaśniła pani Mania.
Okulary mają specjalne szkła, przez które Nelek widzi lepiej, bardziej wyraźnie.
Mój tata też nosi okulary – odezwał się któryś z chłopców.
Moja babcia i dziadek też, a ciocia Ala używa okularów tylko do czytania – dopowiedziała mała dziewczynka z piegami na nosie.
Czy to boli?
– zapytała raz jeszcze Zosia.
One mi się nawet podobają.
Czasem tylko muszę je czyścić, bo się brudzą, no i jeździć do pani okulistki.
O, nawet dzisiaj po przedszkolu jadę do niej z tatą.
Wiesz, mnie też się podobasz w okularach, rzuciła spontanicznie Tola.
Pani Mania uśmiechnęła się i kontynuowała rozmowę z przedszkolakami.
Wyjaśniła, że wielu z nich potrzebuje wsparcia.
Niektórzy noszą aparat na zęby, inni mają alergię, a jedno z nich ma specjalny aparat za uchem, by lepiej słyszeć.
Wszyscy jesteśmy różni i wszyscy możemy potrzebować czasem jakiejś pomocy, podsumowała.
Przepraszam, Nelku, powiedział cicho Antek.
Po prostu myślałem, że to jest zabawne.
Ale to nie było zabawne dla mnie, odpowiedział spokojnie Nelek.
Teraz rozumiem.
Antek spojrzał mu w oczy.
Nelek pomyślał przez chwilę, a potem skinął głową.
To właśnie tak wygląda przepraszanie i wybaczanie.
Po całym dniu pełnym zabawy, Nelek spotkał się z tatą w przedszkolnej szatni.
– uśmiechnął się tata.
– Gotowy na wizytę u pani doktor?
– Tak, ale trochę się boję.
Nie lubię podawania tych kropelek – przyznał Nelek cicho, przebierając buty.
Rozumiem, powiedział tata, zapinając zamek w jego kurtce.
Ale spokojnie, ostatnio dałeś radę, to i teraz się uda.
To tylko kontrola.
A ostatnio bolało?
Zapytał tata.
Pani doktor sprawdzi, czy twoje okulary są odpowiednie i czy dobrze widzisz.
Pewnie znów będziesz odczytywał litery z planszy.
Pochwalisz się, jak dobrze je już znasz, powiedział radośnie tata.
Gabinet pani okulistki był całkiem niedaleko przedszkola, więc ruszyli w jego stronę piechotą, trzymając się za ręce.
Nelek przypomniał sobie o sytuacji z Antkiem.
Tato, wiesz, Antek się dzisiaj wyśmiewał z moich okularów.
Tak?
Tata przystanął i przykucnął, żeby być na wysokości Nelka.
Jak się z tym czułeś?
Źle, ale pani Mania porozmawiała z nami i wyjaśniła, że wszyscy jesteśmy różni i niektórzy mogą potrzebować takiego wsparcia.
Pani Mania ma rację, powiedział tata.
Noszenie okularów to nic złego.
Twoje oczy potrzebują pomocy i to jest normalne.
Wiesz, że ja też nosiłem okulary, jak byłem w twoim wieku?
A teraz nie mam okularów tylko dlatego, że noszę soczewki kontaktowe.
A niektórzy noszą okulary przez całe życie, co jakiś czas wymieniając oprawki na takie o innym kolorze albo kształcie i cieszą się z tego, bo to element ich wyglądu, który ich wyróżnia.
Gabinet pani doktor znajdował się na parterze dużego budynku.
Nelek usiadł obok taty i zaczął przeglądać książeczkę z obrazkami, którą tata zabrał ze sobą.
– zawołała miła pani w białym fartuchu.
– To my!
– tata poderwał się i chwycił Nelka za rękę.
Weszli do jasnego gabinetu.
Na ścianie wisiały plakaty z literami i obrazkami.
Przy biurku siedziała pani doktor.
Młoda kobieta w okularach z uśmiechem na twarzy.
– przywitała się ciepło.
– A jak tam twoje okulary?
Nadal są takie wygodne?
– zapytała pani doktor.
– Tak, ale…
To normalne, jesteś ruchliwym chłopcem, uśmiechnęła się pani doktor.
Nelek zdjął okulary i podał je pani doktor.
Wiesz co, mogę je trochę dopasować, żeby lepiej trzymały się za uszami.
Tak, zgodził się Nelek.
Pani doktor delikatnie wyregulowała załóżniki i podała je z powrotem Nelkowi.
Załóż i powiedz, czy teraz jest lepiej.
Nelek założył okulary i pokręcił głową w różne strony.
Świetnie!
Pani doktor klasnęła w dłonie.
A teraz sprawdzimy Twój wzrok.
Pani doktor zaprosiła najpierw chłopca przed wielką maszynę, która wyglądała trochę jak mikroskop, a trochę jak lornetka.
Nelek miał spojrzeć przez specjalny otwór i wykonywać dokładnie prośby pani doktor.
Po krótkiej chwili badanie skończyło się.
Dobrze, wszystko wiem.
Usiądź teraz proszę tutaj, przodem do mojej tablicy.
Nelek usiadł na krześle naprzeciwko białej tablicy, na której były różne litery i znaki.
Widzisz te tablice?
– zapytała pani doktor.
Teraz pobawimy się w rozpoznawanie znaków.
Gotowy?
Pamiętasz, która to?
To zasłoń tą ręką prawe oko i czytamy.
Pani doktor podała mu specjalny kartonowy lizak, którym Nelek przysłonił prawe oko.
A w następnym rzędzie?
C, D, F. Nelek odczytywał powoli.
Jesteś bardzo zdolnym pacjentem, pochwaliła go pani doktor.
A co widzisz w trzecim rzędzie?
O, P, T, E.
Świetnie!
A teraz spróbuj czwarty rząd, te najmniejsze literki.
Ostatnio nie widzę by albo dy.
W porządku, uspokoiła go pani doktor.
Te litery są już bardzo małe.
A teraz zrobimy to samo z drugim okiem.
Nelek zasłonił drugie oko i powtórzyli badanie.
Ucieszyła się pani doktor.
A teraz odłóż lizak.
Czy widzisz wszystko wyraźnie?
Tak, potwierdził Nelek.
Pani doktor zapisała coś na kartce, która leżała na jej biurku, a potem odwróciła się do Nelka z uśmiechem.
Mam świetne wiadomości.
Twoje oczy są zdrowe, a te okulary idealnie ci pomagają.
Pani doktor pogłaskała go po ramieniu.
Zapytała pani doktor.
Na telewizorze i czasem też na tablecie.
Przyznał Nelek i spojrzał porozumiewawczo na tatę.
Tata skinął głową i dodał.
Najczęściej, kiedy jesteśmy w drodze.
To fajnie, powiedziała pani doktor.
Pamiętaj tylko, proszę, zawsze o odpowiedniej odległości i przerwach w oglądaniu.
Jest taka prosta zasada, wyjaśniła pani doktor.
Dwadzieścia minut przed ekranem, a potem dwadzieścia minut zabawy bez ekranu.
I sporo czasu poza domem, na spacerze, na zabawach na świeżym powietrzu.
Tak jest, stwierdził Nelek.
Tata Nelka uśmiechnął się i zapytał.
A co z dietą, pani doktor?
Czy są jakieś produkty szczególnie dobre dla wzroku dziecka?
O tak!
Pani doktor wyjęła z szuflady kolorową ulotkę i podała Nelkowi.
Wszystko, co jest kolorowe i zdrowe.
Witaminy zawarte w tych produktach są świetne dla naszych oczu.
Nelek na myśl o zupie brokułowej nieco się skrzywił, ale za to uwielbiał tortellini ze szpinakiem.
Pani doktor zanotowała jeszcze coś na kartce.
Wypiszę Wam jeszcze wynik dzisiejszego badania i zalecenia odnośnie suplementacji.
Zapraszam Was do siebie za około pół roku na kolejną kontrolę.
Ale gdyby rodzice zauważyli, że synek mruży oczy podczas czytania czy rysowania, skarży się na bóle głowy albo zgłasza wprost, że gorzej widzi, przyjdźcie wcześniej, dobrze?
Oczywiście, potwierdził tata.
Pani doktor sięgnęła do szuflady i wyjęła kolorową naklejkę z pieskiem w dużych okularach.
A to dla ciebie, Kornelku, w podziękowaniu za to, że tak dobrze ze mną dziś współpracowałeś.
– Dziękujemy bardzo, pani doktor – powiedział tata.
– Proszę bardzo, do zobaczenia za pół roku, Nelku – pani doktor pomachała im na pożegnanie.
– Widzisz, mówiłem, że to będzie przyjemne spotkanie – uśmiechnął się tata.
I nawet nie było kropelek.
– Tak, pani doktor była bardzo miła – powiedział Nelek.
Dokładnie tak.
Zapamiętałeś, o czym mówiła pani doktor?
Przerwy podczas oglądania bajek, dużo zabawy na dworze i sporo warzyw i owoców w diecie, przypomniał tata.
Pamiętam.
Tato, a może wstąpimy do warzywniaka po marchewki i wyciśniemy z nich sok?
Świetny pomysł, roześmiał się tata.
Następnego dnia w przedszkolu dzieci z ciekawością wypytywały Nelka, jak przebiegła wizyta u pani doktor.
– Opowiedz, jak tam jest.
Ja jeszcze nie byłam u takiej pani okulistki – przyznała Tola.
Jest taka duża maszyna, która bada oczy i taka tablica, z której się czyta litery, a na koniec pani dała mi naklejkę.
Do sali wszedł Antek i podszedł do Nelka i dzieci.
– Jak było u okulisty?
– Potrzebuję dalej nosić okulary, ale moje oczy są zdrowe.
– To dobrze, bo ja niedługo idę do okulisty – przyznał.
Mama mnie zapisała na wizytę.
– No, ciekawe, czy tak jak ty będę nosił okulary – powiedział.
– Przepraszam cię jeszcze raz za tanto.
– Jeśli będziesz miał okulary, to będziemy razem w klubie – wyciągnął rękę do Antka i przybili sobie piątkę.
– Nie martw się, nikt się z ciebie nie będzie śmiał.
A może znacie kogoś, kto je nosi?
Pamiętajcie, że okulary to nasi pomocnicy.
Jeśli zauważycie, że gorzej widzicie, powiedzcie o tym rodzicom.
Oni zabiorą Was do okulisty, który zbada Wasz wzrok.
To jasne i to jest piękne.
A tymczasem jak zawsze przygotowałam dla Was kolorowanki i zadania, które pozwolą Wam poćwiczyć spostrzegawczość i koordynację ręka-oko.
Materiały znajdziecie na tolainelek.pl.
Ostatnie odcinki
-
Tola i Nelek - Zabawa na śniegu
15.02.2026 16:00
-
Tola i Nelek - Przeprowadzka
27.01.2026 18:00
-
Tola i Nelek - Wizyta u okulisty
14.12.2025 18:00
-
Tola i Nelek - Mikołaj w przedszkolu
05.12.2025 10:00
-
Tola i Nelek - Narodziny braciszka
26.11.2025 18:00
-
Tola i Nelek - Wycieczka samochodowa
08.06.2025 16:00
-
Tola i Nelek - Dzień Mamy i Taty
26.05.2025 17:06
-
Tola i Nelek - Straszny bałagan
04.05.2025 15:00
-
Tola i Nelek - Strażacka remiza
06.04.2025 15:00
-
Tola i Nelek - Weekend u dziadków
16.03.2025 18:00