Mentionsy

Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
10.03.2026 19:10

"Życie codzienne kobiet w PRL" książka Błażeja Brzostka

Gościem prof. Antoniego Dudka był prof. Błażej Brzostek - historyk pracujący na Uniwersytecie Warszawskim i w Muzeum Warszawy. Opowiadał o swojej książce pt. "Życie codzienne kobiet w PRL". Brzostek rekonstruuje świat kobiet w tym okresie - często trywializowany lub wręcz pomijany w historiografii - sięgając przede wszystkim po ich osobiste doświadczenia utrwalone w pamiętnikach, poradnikach, czasopismach, a także filmach i dokumentach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Giedroycia"

Jerzego Giedroycia.

Ale o wyjaśnieniu, na czym polegała odmienność już od samego właściwie początku, czyli od końca lat 40., kiedy paryska kultura właśnie wydawana przez Instytut Literacki, założony przez Jerzego Giedroycia, zaczyna się ukazywać.

I to zdecydowanie różniło Giedroycia od polskiego Londynu, który do końca

Mam na myśli inicjatywę Giedroycia z początku lat 50., czyli wydawanie tzw.

Która, jak wiadomo, podzieliła emigrację, ale także podzieliła Giedroycia z człowiekiem, który był mu niezmiernie bliski przed wojną i po wojnie.

I myślę, że w tej historii z Miłoszem ja widzę jakby prefigurację tego wszystkiego, co później będzie związane z tym stosunkiem środowiska kultury Giedroycia do rewizjonizmu.

Tak jak pan profesor powiedział, stosunek Giedroycia do Miłosza był z jednej strony złożony, bo

Ja przypomnę tylko, że Państwem gościem jest dzisiaj pan prof. Rafał Stobiecki, a rozmawiamy o jego książce Jerzego Giedroycia, Przygoda z rewizjonizmem.

Tutaj, można powiedzieć, Redakcja Kultury, Giedroyć, Juliusz Mieroszewski, o którym teraz warto wspomnieć jako też taką drugą obok Giedroycia najważniejszą postacią wyznaczającą w tamtym okresie linia kultury.

No i teraz można powiedzieć, że ta przygoda z rewizjonizmem wiąże się z tym, że dość szybko, bo rok po październiku, po likwidacji tygodnika po prostu, do Giedroycia, do Mieroszewskiego dociera, chyba że się pomylili, że Gomułka tutaj nie będzie odcinał Polski od Związku Sowieckiego zbyt daleko i nie będzie wprowadzał jakichś głębszych zmian ustrojowych.

Ale jakoś nie znalazłem dobrej formuły i stanęło na tym tytule Jerzego Giedroycia.

Rewizjonizm był z punktu widzenia Giedroycia i Mieroszewskiego jakąś próbą odnowienia lewicy poprzez połączenie trochę paradoksalne tradycji brytyjskiej partii pracy, której wielkim admiratorem był Juliusz Mieroszewski.

I tutaj bardzo ciekawym przykładem jest stosunek Giedroycia i Mieroszewskiego do titoizmu.

Natomiast nawiązując do tego ostatniego wątku, czy przedostatniego pana wypowiedzi, zapisałem sobie taki cytat z listu Mieroszewskiego do Giedroycia z 1958 roku, który brzmi następująco.

Myślę, że największym dokonaniem Giedroycia była publikacja broszury obszernego artykułu Wiktora Jedlickiego, Chamy i Żydy, o rozgrywce w PZPR w 1956 roku między frakcją Puławską i Natolińską, które się kryją za tymi...

Natomiast te inicjatywy rewizjonistyczne Giedroycia, one miały za cel między innymi pokazanie, w cudzysłowie albo bez, bezwzględnego działania mechanizmów stalinowskich.

No właśnie, bo może tutaj dotykamy sedna tego, jednak ja będę się upierał, trochę instrumentalnego traktowania przez Giedroycia rewizjonizmu.

Mam wrażenie, że Giedroycia ten aspekt w ogóle nie interesował.

I czy w przypadku Giedroycia nie było właśnie tak, że on jakby nie bardzo wierząc w te wszystkie właśnie fantazmagorie ekonomiczne, uważał, że zarazem jest to jedyny sposób na rozmiękczanie systemu, ponieważ te inne alternatywy właśnie w postaci na przykład nacjonalizmu są znacznie gorsze, co o tym nacjonalizmie jeszcze chciałbym, żebyśmy porozmawiali.

Na ile to było u Giedroycia autentyczne, na ile on w to rzeczywiście wierzył, a na ile to miało charakter taki taktyczny.

Na ile ta opcja czy stawka na rewizjonizm była autentycznym wyborem ideowym Giedroycia i Mieroszewskiego, a na ile była po prostu taktyczną rozgrywką z krajem i z pewnymi środowiskami związanymi z partią czy okołopartyjnymi?

Panie Profesorze, wspomniał Pan o tym, że w ocenie Giedroycia system komunistyczny podlega zmianom i trzeba te przemiany wspierać.

Czym byłby ten ewolucjonizm w rozumieniu Giedroycia i Miroszewskiego po 1956 roku?

Panie profesorze, przypomnę, że państwowym gościem jest dzisiaj pan prof. Rafał Stobiecki, a rozmawiamy o jego książce Jerzego Giedroycia, Przygoda z rewizjonizmem.

Choć jest taki moment, kiedy pan profesor zresztą cytuje Mieroszewskiego, który pisze do Giedroycia, że no w sumie to taki Czałszewski jako ten przykład takiego nacjonal-komunisty rumuńskiego ma za sobą ogół Rumunów, a nasi rewizjoniści to mają za sobą kilkaset osób.

Próbuję rzeczywiście przekonać czytelnika, że ta lewicowość kultury i lewicowość Giedroycia i Mieroszewskiego nie była przypadkowa.

Krytycznym stosunkiem Jerzego Giedroycia Elmieroszewskiego, również Miłosza Stempowskiego, Kota Jeleńskiego, tak można by dalej wymieniać do tego, co w pewnym skrócie byśmy zdefiniowali jako endecka wizja patriotyzmu, czy jako endecka wizja historii Polski.

Ekipy Gomułki z kardynałem Wyszyńskim, ale trudno odnaleźć na łamach kultury jakąś ogromną sympatię Giedroycia do kardynała Wyszyńskiego.

Książki Jerzego Giedroycia.