Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
27.08.2025 14:30

"Cesarz w sierpniu". Dramat ostatnich chwil przed kapitulacją Japonii I dr Michał Piegzik

Znakomity japoński film "Cesarz w sierpniu" przybliża dramatyczne wydarzenia, które poprzedzały bezwarunkową kapitulację ostatniego państwa Osi, prowadzące do zamachu stanu, który przeszedł do historii pod nazwą incydentu Kyūjō. Obraz Masato Harady śledzi losy najważniejszych bohaterów wydarzeń: cesarza Hirohito (Masahiro Motoki), premiera Kantarō Suzukiego (Tsutomu Yamazaki) i generała Korechiki Anamiego (Kôji Yakusho). Wydarzenia, które stały się kanwą filmu przybliża dr Michał Piegzik, doktor prawa na Napier Edinburgh University, badacz i pasjonat dziejów wojny na Pacyfiku. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Suzuki"

I tutaj mianowanym zostaje, dostaje rolę, wyznaczona zostaje rola dawnemu wojskowemu, chociaż można powiedzieć, że wojskowym się jest całe życie, ale seniorowi wojskowemu, admirałowi Kantaro Suzukiemu, który, który dostaje jasne polecenie od cesarza w prywatnej rozmowie przed objęciem teki premiera Japonii, że ma on doprowadzić wojnę do Pacyfiku do końca.

Cesarz wyznaczył Suzuki'ego,

Suzuki już wie, że to nie będzie łatwe zadanie i potem przesuwamy się dalej w kolejnych miesiącach, a nie będzie to łatwe zadanie z dwóch powodów.

No i z takimi właśnie to kartami Suzuki kompletuje swój gabinet.

Oczywiście gabinet nie składa się wyłącznie z osób, które się zgadzają ze Suzuki, ponieważ Suzuki musi właśnie, aby osiągnąć ten kompromis, żeby doprowadzić do pomyślnego zakończenia wojny, musi wciągnąć do gabinetu osoby, które jeszcze chcą walczyć i musi je przekonać, aby one przekonały swoich podwładnych do złożenia broni.

I tutaj rozpoczyna się taka akcja i Suzuki no jest w dosyć trudnym położeniu, bo jako osoba niezbyt młoda, która no jednak ma jakieś tam ograniczone zdolności fizyczne, no bo nie może tak cały czas jeździć pomiędzy jednym a drugim miejscem, nie jest taka mobilna, nie jest też taka powiedzieć pierwszego wrażenia takiego

Właściwie w pierwszej połowie filmu to Kantaro Suzuki jest głównym bohaterem, no może tak do jednej trzeciej filmu to on jest głównym bohaterem i bardzo znacząca, a jednocześnie wydaje mi się, że nie do końca jasna dla widza niezaznajomionego z historią Japonii jest scena powołania Suzukiego na premiera.

Chodzi o to przede wszystkim, że Suzuki był doświadczonym oficerem, który rozpoczynał swoją karierę bardzo, bardzo wcześnie.

I podejrzewam, nie ma na to bezpośrednich dowodów historycznych, że oni kiedykolwiek zamienili ze sobą prywatnie zdanie jakieś, albo Suzuki, nie wiem, dotykał chociażby cesarza, co w kulturze japońskiej było takim najwyższym rodzajem przywileju i byle kto nie miał dostępu do cesarza, ale wydaje mi się, że ta scena w filmie, ja też ją tak odczytuję, pokazuje, że cesarz go kojarzył bezpośrednio.

I podejrzewam, że na pewno w tych kronikach gdzieś pojawiają się, nie powiem, że bezpośrednie, zmianki o Suzukim, ale na pewno odnotował w głowie fakt, że ta osoba kiedyś przy nim była i on się czuje na pewno bezpieczniej, bo ta osoba dalej przy nim jest, czyli może czerpać z jej doświadczenia życiowego, a w Japonii to nenko joretsu, czyli tak zwana hierarchia oparta na wieku i na stanowisku, jest bardzo ważna.

A co więcej, nie tylko w wieku, doświadczeniu, ale i też poświęceniu, bo chwilę później dowiadujemy się, że Suzuki był czterokrotnie postrzelony w przeszłości.

Podczas zamachu, który miał miejsce w 1936 roku, słynny zamach 26 lutego, Suzuki został wyznaczony przez japońskich radykałów armii na osobę de eliminacji, dlatego, że był tak zwanym osobą, która jakby to powiedzieć był... Suzuki nie do końca należał do stronnictwa lewicy, jeżeli mógłbym tak to ująć w dzisiejszej terminologii, stronnictwa lewicy w siłach zbrojnych japońskich, ale na pewno reprezentował ten nurt,

No i mówi się, że tak naprawdę Suzuki przeżył cudem, ponieważ otrzymując cztery postrzały, w tym jedno tak naprawdę w klatkę piersiową, które przebiło się aż do kręgosłupa, no to według ówczesnej medycyny, no to była osoba,

No i w tym momencie udało się odratować Suzuki'ego, ale to też jest taki trochę, jakby powiedzieć, taki Mamechishiki po japońsku, czyli taka wiedza szczegółowa, że Suzuki do końca dnia nosił w sobie jedną kulę po tym zamachu, ponieważ chirurdzy bali się ją usunąć, bo ona znajdowała się bardzo blisko kręgosłupa.

No i Suzuki, jako już doświadczony senior japońskiej marynarki wojennej, no i później też premier, no tak naprawdę codziennie narzekał na to, że mówił, narzekał, tutaj jakby jego syn w wspomnieniach pisał, że mówił, a ta cholerna kula cały czas daje mi wznać.

No i tak wszyscy o tej historii wiedzieli i tak naprawdę no też Suzuki był uważany za takiego trochę szczęściarza, czyli że skoro przeżył te cztery kule, no to może tym razem jak też będą próbowali go usunąć, to też się nie uda.

A, a propos konsensusów i kompromisów politycznych, to w filmie kluczowym zadaniem Suzuki'ego jest obsadzenie posady ministra wojny.

4D, 5D, jak ktoś to nazwie, tak nazwie, gdzie tak naprawdę Suzuki poszukiwał zgody armii i marynarki, ale z drugiej strony robił wszystko, żeby tą marynarkę i armię sprowadzić do parteru, a z czwartej strony też musiał utrzymać silną armię i marynarkę, bo były one narzędziami w walce z aliantami.

Jak Hirohito słyszał po raz kolejny to hondo kessen, to on po prostu, no myślę, że wewnętrznie łapał się za głowę i myślał sobie, boże ci debile z armii, niech oni wreszcie dogadają się z Suzukim i weźcie już zakończcie to, bo już ileż można gadać na ten temat.

No zresztą sam Suzuki, jest taka piękna scena również w tym filmie, gdzie on przechodzi się przez koszary, nie koszary, zbrojownie tej armii poborowej, która ma teoretycznie powstać, ogląda te bambusowe piki i sam twierdzi, że dobra, dobra, ja widzę, że to jest bez sensu, ale powolutku z tą armią, żeby przypadkiem nie wykipiała.

Ale, jak wspomnieliśmy, Suzuki jest głównym bohaterem tego filmu tylko tak mniej więcej do jednej trzeciej jego trwania.

To jest takie moje złudzenie, które ten film pozostawia, czyli że jednak no niby tam trochę pokazane jest, że ten Suzuki musi iść jak po polu minowym, tu nie może tego powiedzieć, tu nie może tam tego powiedzieć, ale ten film, no bo ten film oddaje emocje.

I to jest tak, że sam Suzuki nie wiedział do samego końca, czy po prostu pewnego dnia nie otworzy drzwi do domu, a tam ktoś będzie stał z mieczem, który obetnie mu głowę, prawda?