Mentionsy
WIBOR, kredyty i... pomyłki banków. PORACHUNKI OSOBISTE
Czy bank może się mylić? O kredytach frankowych, WIBOR i kredytach gotówkowych opowiada mecenas Karolina Pilawska – adwokatka, ekspertka w zakresie prawa rodzinnego i cywilnego.
Szukaj w treści odcinka
Czym jest marża banku?
Dlaczego bank tę marżę do raty kredytowej dolicza?
No to będę musiał tam oddać 550-600 tysięcy, a to nigdy tak nie wygląda, bo oczywiście rata naszego kredytu składa się z tej części kapitałowej, czyli tego kapitału, który jest stały i który musimy bankowi oddać, ale też składa się z tej części odsetkowej.
Mamy stawkę wibor i mamy marżę banku.
Marża banku, no to możemy w uproszczeniu powiedzieć, że to jest zarobek banku związany z tym, że udziela nam tego kredytu, że udostępnia nam kapitał po to, żebyśmy mogli kupić swoje własne mieszkanie i ta marża jest co do zasady stała przez cały okres kredytowania.
To jest 1%, 2% różnie i taka mała dygresja, warto zawsze tę marżę negocjować z bankiem.
W Polsce niestety to nie funkcjonuje i to jest najbardziej problematyczne, że Polak idąc do banku, biorąc kredyt, nie wie ile zapłaci, jaką ratę zapłaci za rok czy za dwa, nie mówiąc już o tym 30-letnim okresie.
No i też problem polega na tym, że żaden bank nie tłumaczy klientowi, kto ustala ten WIBOR, jak ten WIBOR jest ustalany, a musicie Państwo wiedzieć, że WIBOR jest ustalany przez banki.
przez 10 największych banków w Polsce.
Jeżeli pani pozwoli, marża banku to w Polsce w tej chwili mniej więcej albo średnio 1-2% w zależności oczywiście od banku.
De facto jeden bank udzielił mi tylko kredytu hipotecznego i to też było w bólach i musiałam prosić o pomoc aż trzech takich doradców kredytowych.
Natomiast jeżeli chodzi o negocjowanie, no to właśnie mając taką osobę, która dostarcza do banku określony wolumen klientów, na pewno ma lepszą pozycję negocjacyjną niż taki pojedynczy klient.
Warto też porównywać oferty banków.
To, co jest bardzo istotne i to, co pan redaktor poruszył, te wszystkie koszty dodatkowe, czyli różnego rodzaju ubezpieczenia, które musimy tutaj wziąć w ramach umowy kredytu od banku, czy jakieś produkty cross-sellingowe, które zdarza się banki nam sprzedają, czyli jakaś karta kredytowa, jakiś rachunek bankowy.
Tu też warto te prowizje negocjować, bo są jak najbardziej oferty, gdzie tej prowizji bank nie pobiera, co jest dla nas bardzo korzystne.
Bo osoba, która prowadzi działalność gospodarczą, żeby uzyskać kredyt musi przynieść niemalże pudełko dokumentów do banku.
A jeżeli ktoś jest zatrudniony na etacie, no to wystarczy, że przyniesie zaświadczenie i bank dużo przychylniej do tego podchodzi.
Też jest taki mit, że lekarze, właśnie prawnicy mają lepszą pozycję w banku, bo jesteśmy zawodami zaufania publicznego i tak dalej.
Wiadomo, zwracamy to, co bank nam pożyczył.
Marża banku, prowizja za udzielenie tego kredytu, no i właśnie ten WIBOR.
Spotkania banków o godzinie 11.00.
Trochę to tak wygląda, bo mówiąc najprościej, WIBOR to jest stawka, po której banki są w stanie sobie pożyczyć pieniądze.
Czyli dzwoni prezes jednego banku, powiedzmy banku A, do prezesa banku B i pyta, po ile pożyczyłbyś mi tyle i tyle pieniędzy, jeżeli będziemy mieć taką potrzebę.
No i ten prezes banku B mówi, no po tyle i po tyle.
I 10 największych banków w Polsce właśnie ustala nam stawkę WIBOR, więc pośrednio wpływa na wysokość tej stawki, a tym samym na wysokość rat kredytów, które są płacone przez Polaków.
A tak jak mówię, no wiadomo, bankom zależy na tym, żeby ten wibor był jak najwyższy, no bo w ten sposób bank będzie zarabiał więcej.
I wydaje mi się, że tu będzie największy problem ze strony sektora bankowego.
że niespełniony został ten podstawowy obowiązek informacyjny względem kredytobiorcy, czyli że kredytobiorca, tak jak w przypadku kredytów frankowych, nie wiedział jak bank będzie ustalał kurs franka, no to tu nie wiadomo jak ten wybór jest ustalany i jakie parametry, w jakich proporcjach
No plus oczywiście sam fakt tego, że to banki ten WIBOR ustalają.
Bank A pożycza od banku B pieniądze na 3%, a później ten bank A, który pożyczył od banku B pieniądze, pożycza te pieniądze nam na te 3% właśnie.
Ale tak naprawdę ani bank A nie pożycza od banku B, ani bank B nie pożycza bankowi A, no bo banki dzisiaj mają...
Bardzo duże zasoby, wynikające z naszych lokat, ze środków, które przechowujemy w bankach, więc nie muszą pożyczać między sobą tych środków.
No i te najbliższe lata, wydaje się, w polskich sądach będą dążyły do tego, żeby ustalić, jak ten WIBOR był ustalany przez banki i do tego, żeby sprawdzić, czy kredytobiorcy to wiedzieli.
Też nie rozumiem dlaczego takiej wysokości jest Euribor i dlaczego na takiej wysokości on jest oprocentowany i po takich, że tak powiem, procentach pożyczają sobie banki pieniądze.
Zdarzały się kredyty w jenach japońskich i tam analogicznie jak przy kredytach frankowych banki same ustalały ten kurs.
Jeżeli chodzi o jeny, to bodajże jeden bank tylko udzielał takich kredytów, ale one też się pojawiają i te umowy są po prostu uznawane za nieważne.
Natomiast co do jeszcze samych kredytów frankowych, no to też ładnych parę lat temu była ogromna afera dotycząca Liboru, który był manipulowany, na zachodzie było przeprowadzone śledztwo, wielu bankierów dostało z tego tytułu zarzuty, że banki po prostu ustalały sobie tę stawkę.
I oczywiście część banków ma już w ofercie na przykład oprocentowanie stałe na 5-letni okres, czyli zawieramy umowę na 30 lat, na 5 lat mamy stałe oprocentowanie.
Zdaje się, że chyba polskie banki w tej chwili znowuż wróciły, albo przynajmniej zaczęły proponować nam oprocentowanie ze stałą stopą, tylko pytanie, czy dzisiaj... No na ten pięcioletni okres.
gdzie bank ustalał sam kurs franka szwajcarskiego, no to tutaj czy jak klient ma klauzulę oprocentowania w oparciu o stawkę WIBOR, czy one mogą być w ogóle badane przez sąd krajowy.
Czy usuwamy cały wibor z umowy i kredyt będzie oprocentowany w oparciu o marżę banku, czyli te 1-2%, do których...
No i też polski sąd pyta o ten obowiązek informacyjny, bo to, co zawsze płynie z Luksemburga do Polski, no to jest ten obowiązek informacyjny, czyli przedsiębiorca, w tym przypadku bank,
za parę miesięcy, no może być takim przełomem nieporównywalnym z niczym innym, no bo kredytów frankowych było 700 tysięcy, no to tu mówimy o dużo większej skali gotówkowych pożyczek i kredytów jest 18 milionów udzielanych przez banki i instytucje parabankowe, do tego dorzućmy kredyty hipoteczne, no to to jest skala nieporównywalna z niczym innym.
Rozumiem, że na banki i instytucje parabankowe padł blady strach.
Oczywiście na początku bardzo były bagatelizowane te pytania, ale ja tutaj już jestem nauczona, że właśnie sektor bankowy i Związek Banków Polskich reaguje w ten sposób.
trafiają do polskich sądów i ja miałam kilka dni temu rozprawę dotyczącą umowy z 2012 roku mojego klienta, gdzie byli przesłuchiwani świadkowie banku, gdzie był przesłuchany mój klient i sąd odroczył bez terminu tę rozprawę w oczekiwaniu właśnie na wieści z Luksemburga, więc te sprawy się dzieją i też większość kredytobiorców czeka na te wieści z decyzją o procesie.
Bank będzie musiał je po prostu oddać, bo sąd będzie przeprowadzał kalkulacje, zapewne będzie powoływał opinię biegłego, który wyliczy, ile klient by spłacił, gdyby miał ten kredyt od początku w oparciu wyłącznie o samą marżę, a ile spłacił, bo był jeszcze tam WIBOR.
no to bank musi oddać ileś tysięcy złotych klientowi.
Przedstawiciele sektora bankowego siedząc w tym studio mówili, że te sprawy póki co frankowe, bo zapychały sądy i tak w ogóle połowa tych spraw spokojnie mogłaby do sądu nie trafić, a jeszcze czekają w kolejce wszyscy ci, którzy zamknęli już swoje produkty.
kredytowe, czyli spłacili kredyty, jeszcze nie wystąpili do sądu i tak dalej, a wszystko to mówi sektor bankowy przez te pazarne kancelarie adwokackie i w ogóle przez kancelarie prawne, bo to one się rzuciły na możliwość odzyskiwania od banków pieniędzy.
To wszystko przez kancelarię, czy to wszystko przez umowy kredytowe, które podpisywaliśmy z bankami, w których pojawiły się klauzule abuzywne, kiedyś dla nas termin nieznany, teraz już wszyscy chyba wiedzą o co chodzi w klauzuli abuzywnej niedozwolonej, mówiąc najkrócej, czyja to wina?
Gdyby w tych umowach frankowych był chociażby kurs średni NBP, no to 90% tych spraw nie miało by racji bytu, a to banki były niestety, użyję tego słowa, pazerne i chciwe i wstawiały tam swój kurs, żeby jak najwięcej na tych kredytach zarobić.
W takich pierwszych sprawach tych rozpraw było 10, 12, byli przesłuchiwani świadkowie banku.
Coraz więcej banków nie składa apelacji.
Natomiast też oczywiście banki mogłyby inaczej prowadzić te procesy, mogłyby uznawać powództwo.
Tak, ale tutaj muszę jakby zwrócić honor, że coraz częściej właśnie banki rezygnują z apelacji i dokonują rozliczenia po pierwszej instancji, ale mamy 2025 rok, tak, a te sprawy w polskich sądach są już od 2015 roku, a to, że to są klauzule niedozwolone wiemy od 2010-2011 roku, kiedy były wydawane wyroki SOKIK-u, tak.
jej nie być, no bo macie umowę kredytu, chcecie walczyć z bankiem, a okazuje się, że musicie walczyć w prokuraturze z firmą, która po prostu wzięła od państwa pieniądze i nie wywiązała się ze swoich obowiązków.
Banki nie miały swojej rzeszy prawników, banki wiedziały od samego początku co robią, te umowy zostały tak przygotowane w sposób jakby oczywisty i było wiadomo, że one tam zawierają w sobie klauzule abuzywne, ale być może co, nikt się nie zorientuje, nie będzie kancelarii, które powiedzą nam, słuchajcie, to nie tak powinno wyglądać drodzy klienci.
Tutaj zawsze jest taki dylemat ze strony banków.
Tylko, no niestety, w sektorze bankowym ta chęć zysku zawsze przeważa te wszystkie inne argumenty.
Natomiast na pewno nie wszyscy będą pozywać bank.
No i to jest właśnie ta przestrzeń, gdzie bank wychodzi z założenia.
No ale to też nie jest tak, że w bankach nie wiedziano, że będzie z tym problem, no bo to nie był tylko polski pomysł.
No bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby banki proponowały Polakom stałe oprocentowanie na cały okres kredytowania.
No to jakby zacznijmy od siebie może i taką rekomendację mam i taką prośbę, żeby sektor bankowy może zaczął od siebie, zanim zacznie oceniać po prostu innych, bo to, co się udzieje w sądach, to jest niestety wina sektora bankowego, a nie wina takiego normalnego Polaka, który chciał wziąć kredyt.
Gdyby sektor bankowy jeszcze kilka ładnych lat temu zaczął proponować sensowne ugody, to większość tych klientów by się na to zgodziła.
Bo wtedy jeszcze orzecznictwo nie było takie jednolite, ludzie się też bali pozywać bank.
No pani mecenas, no jak my będziemy pozywać bank?
Ten mit upadł, na szczęście, że z bankiem da się wygrać i to też mnie bardzo cieszy jako prawnika, że ten konsument, ten taki normalny Polak zyskał taką świadomość, że z dużą instytucją da się wygrać, ale trzeba być bardzo wytrwałym.
Drodzy Państwo, sektor bankowy faktycznie trochę nas w pewnym momencie klientów straszył nawet, że po pierwsze te sprawy przede wszystkim z kredytami frankowymi, one zapchają nam sądy, to jest jedna sprawa.
Druga sprawa, banki poniosą jakieś gigantyczne straty, gdzieś te straty będzie trzeba odrobić, być może wzrośnie wtedy opłata za prowadzenie zwykłego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego.
Nic takiego się nie stało, a zdaje się, że rok 2024 sektor bankowy w ogóle zamknął jakimiś największymi zyskami w historii.
Rekordowe zyski przy jakby cały czas sytuacji, gdzie jakby banki tworzą rezerwy.
Więc to też pokazuje, że to co banki mówią to jedno, a to co wynika ze sprawozdań finansowych to jest drugie.
Oczywiście banki nie prowadzą działalności charytatywnej i muszą zarabiać.
Takich umów jest 18 milionów, zarówno udzielonych przez banki, jak i przez instytucje parabankowe, bo to są oczywiście wszystkie chwilówki, kredyty, pożyczki na remont nieruchomości, na wyjazdy i tak dalej.
bo jest określona ustawa właśnie o kredycie konsumenckim i kredytodawca, czyli bank albo ta instytucja parabankowa musi spełnić określone obowiązki wynikające z tej ustawy.
Bank musi oddać mu te wszystkie odsetki, wszystkie prowizje.
Wszystkim wady związane z kosztami tego kredytu, bo bardzo często jest tak, że bank wskazuje, że będą takie, takie opłaty, zmienia tabelę tych opłat bez tutaj informowania klienta w sposób dowolny.
przykładowo bierzemy kredyt na 200 tysięcy złotych, no ale tam prowizja jest 10 tysięcy złotych, czyli dostajemy 190 na konto, ale bank nalicza odsetki, nie od 190, które realnie dostaliśmy, tylko od 200, czyli nalicza odsetki od prowizji, czyli od swojego zarobku, tak?
Były też pytania prejudycjalne z Przemyśla, no ale tam bank się dogadał z kredytobiorcą, żeby TSUE nie wydawał wyroku, bo to też jest taka taktyka banków, że w sprawie, gdzie poszły pytania prejudycjalne do TSUE, następuje gdzieś tam porozumienie z klientem i wtedy bank liczy na to, że ta sprawa z TSUE zostanie wycofana.
bo banki obawiają się tej fali i były takie pytania z ubiegłego roku z Sądu Rejonowego w Łodzi i tam bank uznał powództwo, no ale sąd się na to nie zgodził i chce, aby TSUE nadal się wypowiedział w sprawie siedmiu pytań prejudycjalnych, które jakby kompleksowo rozstrzygają kwestie sankcji kredytu darmowego, więc...
Drodzy Państwo, jeżeli będziemy mieli jakiekolwiek, jeżeli będziecie Wy Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości związane ze swoimi kredytami mieszkaniowymi czy innymi pożyczkami, no to być może będziecie chcieli Państwo, ktoś przetarł szlak, jak sama Pani powiedziała, ci najbardziej odważni zrobili to lata temu, pierwsze pozwy do banków, dzisiaj to orzecznictwo, przynajmniej jeżeli chodzi o kredyty frankowe, ono jest dosyć jednolite.
Jakaś próba negocjacji z bankiem?
No w przypadku kredytów złotowych banki w ogóle nie są zainteresowane ugodą.
Na pewno trzeba zebrać dokumentację, czyli umowę, czyli aneksy, jeżeli były zawierane, zaświadczenie z banku, ile rzeczywiście my do tego banku wpłaciliśmy.
No bo oczywiście wybranie kancelarii, uzgodnienie treści umowy, czy uzyskanie tych dokumentów z banku zajmuje czasami kilka miesięcy, tak?
Więc warto do tego spojrzeć, szczególnie tutaj w przypadku tych starszych umów, bo tam oprócz kwestii wiboru, no to bardzo często się pojawia sytuacja, gdzie bank sam sobie ustalał definicję wiboru,
Czyli jeżeli oprocentowanie rośnie, no to klient ponosi całe ryzyko, ale jeżeli spada, to bank sobie gwarantuje, że na przykład...
Oczywiście analogicznie jak sektor bankowy, sektor deweloperów bagatelizuje tę sprawę, ale coraz więcej klientów się na takie procesy decyduje i też właśnie tworząc takie procesy hybrydowe,
Ostatnie odcinki
-
Konflikty sąsiedzkie. Co zrobić, kiedy sąsiad u...
17.02.2026 07:04
-
Joanna Czubek "Znany coach": o celu, odpoczynku...
11.02.2026 08:18
-
Spadek, testament, dziedzieczenie. Ekspertka pr...
02.02.2026 16:29
-
Spadek, testament, dziedzieczenie. Ekspertka pr...
02.02.2026 16:28
-
Trudna sztuka prowadzenia teatru. PORACHUNKI OS...
27.01.2026 07:58
-
Wypalenie zawodowe. Jak nie stracić motywacji? ...
23.01.2026 13:10
-
"Każdy ma w sobie potencjał do rozwoju". Trener...
14.01.2026 06:58
-
Jak mądrze inwestować w złoto? PORACHUNKI OSOBISTE
08.01.2026 08:10
-
Jak wyjść z piekła i zostać biznesmenem obracaj...
29.12.2025 07:12
-
„Finanse, a Święta Edycja 2025”, druga edycja r...
22.12.2025 10:34