Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
25.02.2026 16:20

Suwpolizacja, czarnkizacja, radykalizacja | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński rozmawiają o trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się PiS oraz decyzjach, które musi podjąć Jarosław Kaczyński. Zastanawiają się, czy Przemysław Czarnek może być dobrym kandydatem na premiera, jak zachowa się marginalizowany Mateusz Morawiecki i jak konflikt wokół SAFE zmieni układ na prawicy.

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 75 wyników dla "PiS"

Dziś z Wojtkiem Szackim rozmawiamy o trudnym położeniu, w jakim znalazł się PiS.

Dyskutujemy, czy Przemysław Czarnek jako kandydat na premiera to dobry pomysł dla PiS.

Wojtku, czy następuje suwpolizacja PiSu?

No, tę zgrabną frazę ukłuł Michał Dworczyk, europoseł PiSu, który ewidentnie się z tym procesem nie zgadza.

Nie jest to zresztą wyłącznie Michał Dworczyk, który tak twierdzi, również wielu innych polityków PiSu, zwłaszcza bliskich Mateuszowi Morawieckiemu, tak uważa.

To jest opis ewolucji, którą przechodzi partia Jarosława Kaczyńskiego przez ostatnie lata.

Ewolucji, w której PiS staje się partią coraz bardziej radykalną, coraz bardziej prawicową, coraz bardziej antyunijną, w której też pojawiają się wątki ukraińsko-sceptyczne.

Mówię tutaj o takich postaciach jak Dariusz Matecki, Dominik Tarczyński, Przemysław Czarnek, który teraz jest wręcz centralną postacią PiSu i jednym z wiceprezesów.

Przejął wiele z retoryki właśnie tej skrajniejszej części swojego ugrupowania i nawet takie postaci, które jeszcze do PiSu formalnie chyba nie dołączyły, ale są w orbicie tej partii, czyli Robert Bąkiewicz.

Znacznie więcej uwagi, może nawet książkę napisać o tym, jak się zmieniał PiS, jak się zmieniał jego stosunek do Unii Europejskiej.

W podejściu PiS do Unii brakuje tego ostatniego kroku, żeby powiedzieć, że Polsce nie opłaca się członkostwo w Unii, że należy z niej wyjść.

Znaczy wydaje mi się, że dużo bardziej adekwatnym słowem byłaby po prostu radykalizacja albo uskrajnienie, bo tak naprawdę suwerennej Polski aż tak dużo to ja nie widzę w PiS-ie i to jest chyba po prostu jakiś taki...

Jedna z rzeczy, które wymieniasz i tu się chyba zgodzimy bez większej dyskusji, to że to jest reakcja na porażkę rządu Mateusza Morawieckiego, który w tym imaginarium PiS-owskim rozumiem był postrzegany jako rząd zbyt proeuropejski, zbyt centrowy, uległy.

Bardziej chodzi o to, że po tej prawej stronie część elektoratu się uskrajniła i w związku z tym to siłą grawitacji przesunęło PiS w prawo.

Te wszystkie tematy są zamrożone, ten klimat wokół Unii się ewidentnie zmienił i prawica też na to jakoś reaguje, zwłaszcza, że jeśli spojrzeć na elektorat PiSu, elektorat Konfederacji i elektorat Korony, no to tam już ten odsetek przeciwników członkostwa jest znaczący.

Politycy wywodzący się z dawnej partii Zbigniewa Ziobry oraz niektórzy ich koledzy z PiSu są bardzo sprawni w internecie, w budowie zasięgów i siłą rzeczy, nawet jeśli jest ich niewielu, tak procentowo jeśli chodzi o aktywność w internecie, to pewnie jest tego więcej niż by to wynikało z prostej arytmetyki.

Jest premiowana wyrazistość, radykalizm i możliwie ostre tezy, co powoduje, że cały przekaz PiSu zamiast być ustalany na nowogrodzkiej i potem dyseminowany przez media społecznościowe, przez platformy społecznościowe, to tak naprawdę ten przekaz pod platformy społecznościowe bardziej

Warunkuje to, co PiS mówi, co Nowogrodzka zaczyna mówić, a wręcz myśleć.

Że to nie jest o osobach, to nawet nie jest o formacji ideowej, ale to jest trochę o metodzie robienia polityki, która jest polityką pod zasięgi, pod kliki, pod emocje, co też wymusiły ataki wojna w internecie pomiędzy Konfederacją, Koroną Polską, a PiS-em, niż skupienie się na treści i na takiej realnej polityce.

Oczywiście te podziały prawica, skrajna prawica, to wszystko jest dość umowne, ale gdyby zastosować ten podział, to Karol Nawrocki pewnie byłby na tym prawym skrzydle PiSu, jeśli mielibyśmy go gdzieś tam umiejscawiać.

Zastanawiam się jeszcze na ile to jest tak, że PiS skręcił w stronę radykalnej prawicy tudzież się suwpolizował i to jest proces, który jest nieodwracalny, a na ile to jest tak, że Jarosław Kaczyński cały czas próbuje sterować samolotem trzymając się tej metafory.

No więc wracam do mojej pierwotnej tezy, że to jest proces, który trwa od wielu lat i różni politycy, którzy dawniej byli w PiS-ie, dziś w tym PiS-ie by się z pewnością już nie zmieścili.

Nie wiem, Ludwik Dorn, Lech Kaczyński nawet, Konrad Szmajski i wiele, wiele innych postaci, które PiS tworzyły, współtworzyły i nawet byli liderami czy też współliderami tego przedsięwzięcia, dziś nie odnaleźliby się zapewne w tej formacji.

No przecież postawa Lecha Kaczyńskiego wobec Traktatu Lizbońskiego, wobec Unii Europejskiej, wobec Ukrainy, to wszystko dziś to jest jakiś taki nurt marginalny w PiS-ie i zupełnie inny głos dominuje.

I swoją drogą tutaj ja bym przytoczył te ostatnie badania CBOS-u o stosunku do Unii, które opisywała u nas w serwisie Anna Sawicka.

Płytkie i głębokie to jest inna rozmowa, natomiast tam jest jedna bardzo ciekawa rzecz, to znaczy wyborcy PiSu zasadniczo są proeuropejscy,

I to, co staram się powiedzieć tutaj w tym kontekście, nawiązując do tego, co ty powiedziałeś, myślę, że to jest ten olbrzymi problem PiSu.

Z jednej strony ewidentnie paliwem politycznym dla PiSu jest atakowanie Unii, ale z drugiej strony ten elektorat nadal jest proeuropejski.

No bo jedyne co ma do powiedzenia konstruktywnego PiS to hej, poczekajmy na wyniki wyborów wszędzie i jak prawica będzie u władzy, no to wtedy już stworzymy tę

Obserwuję i on mi powiedział, że gdyby ta prawica doszła do władzy w całej Unii, to by właśnie zlikwidowała to, na czym PiS najbardziej zależy, więc moim zdaniem PiS doskonale wie na jakimś poziomie, że tej wyśnionej Europy już nigdy nie będzie.

Który należy do frakcji Maślarzy, ale o dziwo ten przedstawiciel frakcji Mateusza Morawieckiego nie był specjalnie zmartwiony tą kandydaturą i powiedział, że ma dużo lepsze relacje z resztą PiSu, a nawet z frakcją Morawieckiego niż Tobiasz Bochański.

Ministrem, byłym wojewodą lubelskim, przedstawicielem zdecydowanie prawicowego odłamu PiSu.

To od kilku lat słyszę, że mało kto z polityków PiSu tak działa na lud pisowski jak Przemysław Czarnek.

Nawet w Nasłuchu opowiadałem, jak był ten wiec poparcia dla Karola Nawrockiego w Warszawie i różni politycy PiSu tam przemykali przed samym kandydatem i była raczej cisza, aż przeszedł Przemysław Czarnek nowym światem i słyszałem po prostu wiwaty i rzeczywiście on ma za sobą wielu oddanych fanów.

Natomiast te pozostałe kandydatury, no Patryk Jaki jest jednak bardzo mocno kojarzony ze Zbigniewem Ziobrą i chociaż jest wiceprezesem PiSu, to nie jest zakorzeniony w tej partii.

I sądzę, że to będzie się wtedy miliło, to znaczy zakładamy przez moment, że PiS będzie miał w jakiejś konfiguracji większość, co wcale nie jest pewne.

I jeśli PiS będzie miał w jakiejś konfiguracji większość, no to będzie pytanie, czy to będzie jeden koalicjant, czy dwóch koalicjantów, ilu ludzi będzie miał wtedy Mateusz Morawiecki, który też będzie chciał uczestniczyć w tej grze i być takim wewnętrznym koalicjantem.

Co prezydent NATO w gronie tych kilku osób, w zależności od tego jak będzie wyglądał klub PiS, w zależności od tego ilu będzie posłów brakowało do większości, ilu posłów będą mieli koalicjanci, no te wszystkie rozmowy będą od nowa.

Andrzej Duda też opisywał w swojej książce wspomnieniowej, że Beata Szydło miała nie być premierką po całej kampanii, w której była kandydatką na premierkę.

Jest to niewątpliwie ryzyko, ale jeśli tak spojrzeć znowu na PiS z lotu ptaka, no to jest tam pewnie kilka postaci, które myślą o sobie w perspektywie 10 lat jako o liderach prawicy.

Może wiele stracić, ale też może wiele zyskać, bo PiS w tym momencie ma kryzys sondażowy.

Jeśli Przemysław Czarnek będzie twarzą udanej prekampanii i jeśli PiS zacznie się zbliżać znowu do Koalicji Obywatelskiej, no to akcje Czarnka też urosną i to on będzie obok Jarosława Kaczyńskiego beneficjentem tego sukcesu.

Ciężko by to było sprzedać wyborcom, ale niewątpliwie atmosfera w PiS jest i tak zważona, a gdyby to był Tobiasz Bochański, to pewnie by się zważyła jeszcze bardziej.

To ja bym tylko do tego się dołożył i zupełnie nie polemizując, a nawet zgadzając się, mam takie wrażenie, że paradoksalnie Bochański jest lepszym wyborem dla Morawieckiego, ponieważ jest wyborem taktycznym, natomiast Czarnek byłby wyborem moim zdaniem jednak strategicznym i jeżeli ja byłbym Mateuszem Morawieckim albo jego ludźmi i bym się martwił, to nie martwiłbym się o suwpolizację PiSu, tylko bardziej o czarnkizację, znaczy jeżeli rzeczywiście to pójdzie w kierunku Czarnka, a jeszcze

Natomiast wydaje mi się, że obecnie dzieje się coś, znaczy jest temat, jest proces, jest wielka dyskusja w Polsce i w PiS-ie, która lepiej pasowałaby do awantury, która pozwoliłaby albo zmusiłaby jedną z frakcji, w tym przypadku po prostu Morawieckiego i jego ludzi,

Zastanawiam się, czy rzeczywiście chcę być w PiS-ie.

I tak naprawdę wydaje mi się, teraz odbywa się walka o duszę PiSu i zastanawiam się jak ty na to patrzysz, jak to wygląda od wewnątrz, od strony politycznej, to znaczy czy Prawo i Sprawiedliwość w obliczu wojny o sejf

No akurat w sprawie Sejfu to doszło nawet nie do ewolucji, tylko do rewolucji, jeśli chodzi o poglądy PiSu, bo jeszcze kilka miesięcy temu Mariusz Błaszczak poganiał rządy, że błędem byłoby spóźnienie się z wnioskami o kolejne zakupy uzbrojenia.

Pisał też, że to jest szansa na rozwój sił zbrojnych.

No tutaj PiS oczywiście odzywa się pamięć kamieni milowych i KPO i strach przed tym, że jakby wrócili do władzy, no to Komisja Europejska mogłaby cofnąć pieniądze na sejf pod dowolnym pretekstem, a z powodu tego, że nie lubi PiSu i nie lubi polskiej prawicy.

Wtrącił mi się, bo wydaje mi się, że to jest trochę tak, że te wątpliwości PiSu są wytłumaczalne.

Natomiast w debacie publicznej chyba nie ma miejsca, ani czasu, ani przestrzeni na to, żeby wyborcy i obserwatorzy polskiego życia politycznego wgłębiali się w proces myślowy PiSu.

To znaczy, że to jest trochę tak, że dla dużej części wyborców PiSu to jest wszystko zrozumiałe.

I moim zdaniem tutaj PiS popełnił błąd i na poziomie rozumienia racji stanu i na poziomie politycznym, bo sądzę, że teraz PiS nie ma dobrego ruchu.

Niezależnie od tego, co zrobi Karol Nawrocki, czy tę ustawę podpisze, czy nie podpisze, to i tak PiS będzie w trudnej sytuacji, bo jeśli ten projekt upadnie, a w zasadzie nawet nie projekt, tylko ustawa, bo...

Po drugie PiS, inwestując swój kapitał polityczny w sprzeciw, teraz znalazł się w takim położeniu, że jeśli Karol Nawrocki to zawetuje, to rząd będzie mógł krzyczeć, że cała prawica to zdrajcy.

A jeśli Karol Nawrocki to podpisze, to PiS nagle znajdzie się na spalonym i nie będzie uczestnikiem realnej gry, tylko na tym placu pozostanie Karol Nawrocki, który wywalczył kilka poprawek do ustawy i koniec końców tę ustawę podpisał, nawet jeśli by towarzyszyło temu wysłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego czy cokolwiek poza wetem.

No i rząd byłby zwycięzcą, bo zagwarantował te pieniądze, a PiS stałby się taką nic nieznaczącą grupą krzykaczy w polskim sejmie, w dodatku trochę na innym kawałku boiska niż Karol Nawrocki.

Właśnie tak jak oglądaliśmy to na tym filmiku premiera ze Stalowej Woli, gdy mówił o zakutych łbach, to po wecie będzie tego 10 razy więcej i dla PiS-u będzie to kłopot na wiele tygodni zapewne.

No i tym trudniej będzie jeszcze Morawieckiemu to ustać, więc to będzie jeszcze jedno okrążenie, w którym ten PiS będzie jeszcze bardziej tak orbitował w kierunku tej najbardziej prawej ściany w tym kraju, a ci posłowie Mateusza Morawieckiego będzie im bardzo trudno utrzymać się w tej orbicie.

Bardzo mało w rozmowie o PiSie rozmawiamy o Jarosławie Kaczyńskim.

Rozmawiałem z jednym z moich rozmówców z okolic PiSu, który sugerował, że Mateusz Morawiecki już się nie orientuje na Jarosława Kaczyńskiego.

I ja rozmawiałem teraz z różnymi politykami PiSu i oni niezależnie od siebie zaczęli porównywać tę sytuację do tych wet sądowych Andrzeja Dudy z 2017 roku, że jest to równie ważny moment prezydentury.

I nie przypadkiem chyba pod Pałacem Prezydenckim są te demonstracje zwolenników twardej linii PiSu, kluby Gazety Polskiej, ludzie Bonkiewicza.

I jeśli Karol Nawrocki tę ustawę podpisze, no to Mateusz Morawiecki niewątpliwie będzie wśród zwycięzców tego rozdania.

I ja nie wiem, jak to jest w całym PiS-ie, ale wydaje mi się, że frakcja Morawieckiego rzeczywiście uważa, że czas Jarosława Kaczyńskiego powoli przemija.

Wcześniej odmowa przyjazdu na posiedzenie władz PiSu.

Ostatni weekend, kiedy jest konwencja PiSu w Stalowej Woli, a Mateusz Morawiecki występuje w Słupsku.

No, Morawiecki ewidentnie chce pokazać, że jest zbyt silny, żeby go z PiS-u wyrzucić, że niezależnie od tego, ilu jest tych wiceprezesów partii, to tak naprawdę jedynym podmiotowym

No i wydaje mi się, że wciąż obie strony nie chcą tego rozłamu, bo Mateusz Morawiecki chce właśnie rosnąć w PiS i koniec końców tę partię przejąć, a Jarosław Kaczyński sobie zdaje sprawę, że jeśli Mateusz Morawiecki miałby założyć swoją partię wypchnięty z PiS, no to w istocie by to oznaczało koniec marzeń o władzy w 2027.

To znaczy, że sytuacja, w której Jarosław Kaczyński pozwala Mateuszowi Morawieckiemu hasać, bo pozwolić musi i z jednej strony jest organizowana ta konwencja w Stalowej Woli, gdzie występuje Mariusz Błaszczak z całą wierchuszką pisowską i mówi o sprawach obronności, a z drugiej strony Mateusz Morawiecki pokazuje...

Inną twarz PiSu, inne oblicze, inne tematy, też w zupełnie innej scenerii i takiej poetyce.

Ale w ogóle moim zdaniem PiS jest na takim etapie też sondażowym, że jakkolwiek dużo można by mówić o grze na dwóch fortepianach i o partii wielkiego namiotu czy szerokiego bossu, już te metafory się mieszają, to to nie wychodzi.

Moim zdaniem tutaj PiS jest po prostu w koszmarnej sytuacji i na to się nakłada cały początek naszej rozmowy, czyli ewolucja całej partii, ewolucja prawicy i zmiana postawy Polaków, która wyraża się również tym, że prawie 10% chce głosować na partię Grzegorza Brauna.

W pole wyszukiwania wpiszcie po prostu Polityka Insight.