Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
18.03.2026 18:25

Dokąd prowadzi debata o polexicie? | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki, Joanna Sawicka i Andrzej Bobiński zastanawiają się, czy polexit będzie głównym tematem kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r., komu wzrosną słupki dzięki krytyce Unii Europejskiej i czy politycy koalicji rządzącej wylądują na wspólnej liście.

Rozmowę o liście lub listach będziemy kontynuować podczas #studianasłuch w najbliższy czwartek, 19 marca, w warszawskim barze Studio. Zaczynamy o .

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Tusk"

Donald Tusk zareagował z prędkością światła i zagrał kartę polexitową.

Pomijam już tutaj nawet, czy Donald Tusk tego chce, czy nie chce, czy będzie to podsycał, czy nie będzie, czy będzie stawiał sprawę ostro, czy nie będzie.

I to trochę powoduje, że w dobie polityki tożsamościowej, jeżeli nie podobać się Donald Tusk, jeżeli nie podobać się rząd, jeżeli nie podobać się Czarzasty, a może nawet Kosiniak, to nawet jeżeli nie jesteś przeciwny Unii, to w trakcie tej kampanii, która się będzie nakręcała,

Więc pytanie, czy to nie jest tak, że mimo tych krótkoterminowych korzyści dla rządu Donalda Tuska,

Bo, jak sobie powiedzieliśmy, ten spór się wyostrza i to też koniec końców docelowo nie będzie tak wygodne dla Donalda Tuska, jak to widzicie.

Myślę, że w toku kampanii i rosnącej polaryzacji Tusk będzie szukał tych tematów, które pozwolą mu być euroentuzjastyczne, przy okazji krytykując te tematy, które są dla niego niewygodne.

No ja mam tutaj taką uwagę, że Donald Tusk popełnił chyba grzech zaniechania i dość instrumentalnie traktował ten euroentuzjazm, który panuje wśród części przynajmniej wyborców, którzy po prostu darzą wielkim sentymentem to, że my do tej Unii wstąpiliśmy po tylu latach.

I im nic Donald Tusk nie mówi, nie ma żadnych kampanii społecznych, pielęgnowania tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej.

Za Donalda Tuska przypadła 20 rocznica wejścia do Unii Europejskiej i z tej okazji nie wydarzyło się zupełnie nic.

Donald Tusk zupełnie odpuścił politykę kulturalną, symboliczną, politykę historyczną.

Jeszcze zostając w tym obozie rządowym, bo wydaje mi się, że tu są potencjalne szanse i zagrożenia dla tego obozu rządowego, bo wyobrażam sobie taki scenariusz, o którym prawdopodobnie marzy Włodzimierz Czarzasty i Lewica, że Tusk zajmuje te pozycje centroprawicowe i jest tym eurorealistą, który krytykuje Unię, ale ją kocha i ją zmienia, bo ma sprawczość.

I teoretycznie to jest idealny podział takich punktów narracyjnych, który pozwala Tuskowi zebrać część wyborców i zepchnąć jeszcze bardziej ten PiS w ramiona Grzegorza Brauna i zrobić jeszcze przestrzeń dla lewicy.

Czy to jednak nie jest tak, że i tak i tak Tusk musi zebrać wszystkich?

I czy ta silna polaryzacja i czy ta zerojedynkowość nie prowadzi nas jednak w innym kierunku, że wszyscy muszą się znaleźć pod skrzydłami Tuska, który musi zrobić Marsz Miliona i przejść przez Warszawę i powiedzieć, że zostajemy w Unii, choć jej nie kochamy?