Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
18.03.2026 18:25

Dokąd prowadzi debata o polexicie? | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki, Joanna Sawicka i Andrzej Bobiński zastanawiają się, czy polexit będzie głównym tematem kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r., komu wzrosną słupki dzięki krytyce Unii Europejskiej i czy politycy koalicji rządzącej wylądują na wspólnej liście.

Rozmowę o liście lub listach będziemy kontynuować podczas #studianasłuch w najbliższy czwartek, 19 marca, w warszawskim barze Studio. Zaczynamy o .

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "PiSu"

Zerkam teraz w stare badania CBOS-u z 2019 roku właśnie i wówczas 91% Polaków opowiadało się za obecnością Polski w Unii i wśród wyborców PiSu to było 90%.

Ja bym chyba zaczęła od tego, że w ogóle ten temat europejski dla PiSu to będzie trudny temat.

Natomiast to mówią politycy PiSu, a jak spojrzymy w sondaże, no to elektorat PiSu nie jest wcale aż tak eurosceptyczny.

Dla członkostwa w Unii pokazuje, że 70% wyborców PiSu jest zwolennikami pozostania Polski w Unii Europejskiej, a 26% to są przeciwnicy.

I myślę, że to, że elektorat PiSu jest tak podzielony, a wręcz większość opowiada się za Unią...

Wskazuje, że to jest temat niedobry i niewygodny dla PiSu, który ostatecznie w kampanii w 27 roku będzie walczył przede wszystkim z Koalicją Obywatelską o władzę, a nie przepychał się z koroną Brauna o to, kto jest ważniejszy, głośniejszy na prawicy.

No to tak, ta warunkowość, która funkcjonowała przy KPO i przez którą de facto te środki zarządów PiSu nie wpłynęły do Polski.

To był też jeden z ważniejszych argumentów PiSu w debacie o sejf.

Właśnie taki, że politycy PiSu przekonywali, że Unia przez tę zasadę warunkowości będzie mogła zablokować środki z sejf dla Polski.

Konrad Szymański, przypomnijmy, był kiedyś europosłem PiSu i to chyba więcej niż jedną kadencję.

No w każdym razie był to wieloletni polityk PiSu, który stopniowo znajdował się na coraz węższym marginesie w tej partii, aż w końcu rozumiem, że już formalnie nie jest...

Spogląłem znowu na te sondaże CBOS-u i widzę, Aśka wspomniała, że 70% wyborców PiSu jest za członkostwem w Unii, a 26% przeciw.

Ale jak się spojrzy na ewolucję, która zaszła w ciągu ostatnich 7-6 lat, no to ten odsetek zwolenników wśród wyborców PiSu spadł z 90% do 70%.

Po drugie, jak się spojrzy na drugie pytanie, które CBOS regularnie stawia badanym, czyli czy członkostwo w Unii przynosi więcej korzyści czy strat, to w 2019 roku 73% wyborców PiSu uważało, że jest więcej korzyści niż strat, a 7% było przeciwnego zdania.

Partie wyglądają zupełnie inaczej, bo to jest 31% versus 39% wyborców PiSu, którzy uważają, że jest więcej strat niż korzyści z członkostwa.

Ale faktem jest, że od wielu, wielu lat politycy PiSu w zdecydowanej większości mówią wyłącznie rzeczy krytyczne wobec Unii, łącznie z tym, że jest to jakiś plan zdominowania Polski przez Niemcy, że jest to sposób na stworzenie terytorium zamieszkałego przez ludność polskojęzyczną.

Pamiętamy, co mówiła Krystyna Pawłowicz jako posłanka PiSu, że najlepiej, żeby się ta Unia sama rozwiązała.

Co dla PiSu stwarza koszmarną sytuację, bo po pierwsze mają jednak w swoim elektoracie większość ludzi, którzy chcą tej Unii, ale to, że ten elektorat jest w tej sprawie podzielony i fakt, że są dwie partie, a zwłaszcza korona, która mówi w zasadzie otwarcie o polexicie, to otwiera możliwości przepływów i transferów wyborców.

To jest element polityki PiSu i nie wyobrażam sobie, żeby PiS nie robił na tym kampanii.

To jest kwadratura koła i Przemysław Czarnek może być po prostu super wyrazisty i kierować się sondażami, tak jak widzą je badacze z PiSu.

Konfederacja, która wcześniej od PiSu prezentowała podejście eurosceptyczne, wśród piątki męce na jednym z postulatów było właśnie wyjście z Unii, deklaruje, w cudzysłowie to ujmę, podejście pragmatyczne, czyli pozostanie w Unii dopóki, dopóty tych pozytywów dla Polski jest więcej niż negatywów.

I to byłaby jakaś ścieżka dla PiSu, tylko że nie z przemysłowym czarnkiem jako frontmanem.

Myślę, że w tym momencie ta debata jest niewygodna, niebezpieczna dla PiSu.

Natomiast przez to, że ta debata jest korzystniejsza dla KO niż dla PiSu, to pomimo, że dla Polski jest bardzo niebezpieczna, to myślę, że KO będzie w to szła, bo jest to paliwo, które może jej dać wygraną w wyborach w 27 roku.