Mentionsy
Wielka Gra Erdogana. DLA TURCJI ROSJA JEST SCHYŁKOWYM MOCARSTWEM
Analizujemy skomplikowaną relację Rosji i Turcji – od historycznej rywalizacji na Kaukazie, przez energetyczne uzależnienie, aż po rolę Ankary w obchodzeniu sankcji po 2022 roku. Dowiedz się, czy mamy do czynienia z trwałym partnerstwem strategicznym, czy jedynie doraźną grą interesów, która ma na celu manewrowanie między NATO a chińską strefą wpływów.
Zapraszam na rozmowę dr Pawła Jaskuły z Adamem Michalskim, analitykiem Ośrodka Studiów Wschodnich.
Szukaj w treści odcinka
No i tutaj właśnie, czy Turcja, czy Rosja jakby dąży do tego realnie, żeby
Gdzieś tam nadal miała pogróżki, że wschodnia Turcja to jest też jej jakby sfera wpływów i to wszystko powodowało, że Turcja była realnie jakby powiedzmy przerażona.
Musiała liczyć się z tym, że siły rosyjskie faktycznie rozważały potencjalną eskalację militarną i to w dobie zimnej wojny spowodowało, że Turcja tym bardziej opowiedziała się po stronie NATO.
Z jednej strony wiedziała, że im bardziej eskaluje, tym bardziej Turcja właśnie patrzy na zachód.
Rosja, Turcja, Ankara, Kaukaz, Pawł Jaskuła, Adam Michalski, Ośrodek Studiów Wschodnich.
Rosja, Turcja, Ankara, Kaukaz, Pawł Jaskuła, Adam Michalski, Ośrodek Studiów Wschodnich.
A więc to jest zawsze jakby, powiedzmy, kalkulacja Moskwy, żeby no tak ten kij wciskać, żeby Turcja nie mogła być tym fundamentalnym członkiem Zachodów ze względu na konflikty, ale z drugiej strony, żeby właśnie wykorzystać te...
Turcja wie, że Rosja jest tylko i wyłącznie państwem, które na tym etapie, w którym się znajduje, z wojną na Ukrainie, jest jakby, powiedzmy, mocarstwem schyłkowym, a więc to nie jest jakby, powiedzmy, gwarant bezpieczeństwa Turcji.
Może co prawda używać Turcja, Moskwę w taki sposób, że oczywiście Rosja też gdzieś tam buduje swoją alternatywną wizję powiedzmy tego porządku świata, gdzie właśnie Rosja i Chiny powiedzmy budują jakby własną strefę wpływów, no i że z chęcią Turcja by też wykorzystała fakt, że jako członek Zachodu militarni i polityczni gdzieś tam powiązany, no mogłaby też powiedzmy utrzymać te relacje po drugiej stronie,
Dlatego Turcja zdaje sobie sprawę, że ta Moskwa jest potrzebna do tego, żeby właśnie
To jest, to co tam widzimy w postaci mediacji na przykład politycznej, to że Turcja właśnie potrafi prowadzić tego typu politykę, że próbuje właśnie odgrywać taką rolę też tego łącznika w momentach kryzysowych, nie wiem, choćby na przykład
Wydaje mi się, że nie tylko Turcja zwraca na to uwagę, ale wydaje mi się, że Turcja, jak mało kto,
Tutaj mamy znowu, to trudno jest, ja mówię na to sinusowi relacji, czyli raz te relacje są dobre, raz te relacje są gorsze, ale prawda jest taka, że w tych dobrych momentach mówimy nawet czasami o partnerstwie, o wspólnych na przykład ćwiczeniach na Morzu Czarnym, które w latach 90. się odbywały, kiedy Turcja po rozpadzie Związku Sowieckiego chciała
Bo można też w lepszy sposób to zorganizować niż tylko i wyłącznie poprzez stricte militarne doświadczenia, które Turcja i Rosja mają w swojej historii.
I to jest to, co ja bym powiedział jest takim głównym wątkiem i taką główną lekcją, którą Turcja odrobiła ze swojej historii w relacjach z Rosją, że jasne Rosja potrafi być zagrożeniem.
energetyka, o której pewnie będziemy rozmawiać, to jest zawsze ten taki najciekawszy element tej współpracy, gdzie Rosja ma z tego duże korzyści, Turcja ma z tego duże korzyści i to też zbliża tych partnerów, powoduje właśnie te takie powiązania energetyczne, gospodarcze, że oni też nie mogą o sobie kompletnie zapomnieć.
No i siłą rzeczy Turcja ma na dzień dobry liczne podobieństwa ze wszystkimi państwami Azji Centralnej i z największym państwem Kaukazu Południowego, najludniejszym, czyli z Azerbejdżanem.
I to chyba nie jest do końca tak, że Turcja postrzega się tam jako gwarant bezpieczeństwa militarnego.
Turcja dostrzegła to, że Moskwa próbuje na swój sposób odbudować swoje wpływy.
Na to, na ten taki balance of power, tą równowagę sił w tym obszarze, obszar, w którym Turcja nie chciała, aby tej Rosji było więcej, tylko żeby właśnie ta Rosja jakby powiedzmy była takim państwem, które ma obecność, ale powiedzmy nie eskaluje dalej.
I tutaj wymieniłeś turystów, którzy zaczynają masowo napływać do Turcji, bo im bardziej Rosja staje się agresywna, tym trudniej jest Rosjanom powiedzmy jeździć na wakacje do Europy, to tym właśnie tym bardziej Turcja zyskiwała na tym, że jeździli na tą Turecką Rygierę.
I tak samo Turcja, która postrzegała Rosję też jako właśnie takie miejsce do inwestycji i współpracy.
Taka Turcja dostrzega też, że ta Rosja jest gotowa grać wedle swoich własnych reguł i to jest problematyczne, ale to tym bardziej zachęca Ankarę do tego, że trzeba z nią rozmawiać.
2015 rok, kiedy Turcja zastrzeliła rosyjski bombowiec, który przekroczył jej granicę.
I faktycznie 2015 rok Turcja była przerażona, ponosiła poważne koszty tego, że to Rosja właśnie też wstrzymała na przykład turystykę do Turcji i Ankara to odczuła gospodarczo.
I właśnie Rosja dostrzegła, że ta Turcja odizolowana od Zachodu, skonfliktowana, że ten Zachód nie wyciąga ręki.
I to wszystko pokazuje też troszeczkę tą mentalność rosyjską, że Rosjanie są gotowi jakby powiedzmy pójść naprawdę na szablę i Turkom pokazać czasami też, że to oni są tym większym graczem w regionie, ale jak tylko dostrzegają, że Turcja płci się z Zachodem,
Wcześniej zdaje się, że Ukraina i Turcja weszły w zupełnie nową orbitę.
Zamiast to Turcja na przykład być tym słabszym partnerem, nagle się okazała tym takim gatewayem dla rosyjskiego kapitału, który no powiedzmy nadal chciał handlować z światem zagranicznym, no z którego została jak powiedzmy wysunięta, odcięta, zwłaszcza na przykład z Europą, że ta Turcja nagle była świetnym miejscem, żeby przenieść tam biznesy i po prostu mieliśmy wzrost, nie wiem, 1000-1500% w przeciągu jednego roku, jeżeli chodzi o ilość zarejestrowanych rosyjskich firm w Turcji.
To samo było z turystami rosyjskimi, którzy nie mieli nigdzie już w takim razie do Europy, nie mieli opcji, żeby pojechać do Europy, a więc tym bardziej Turcja jeszcze więcej tych turystów rosyjskich przywłaszczyła sobie dzięki temu.
A więc Turcja wykorzystała tą słabość Rosji, powiedziała, chyba i to było w pierwszych miesiącach, Putin spotkał się z Erdoğanem w Soczi, gdzie oni nawet spisali umowę o współpracy, o zacieśnieniu współpracy handlowej po to, żeby właśnie w tej takiej pogarszającej się sytuacji międzynarodowej sankcji, no znaleźć takie mechanizmy współpracy, żeby właśnie można było dalej jeszcze nawet je jakby rozwijać.
A więc Turcja wykorzystała to osłabienie Rosji.
Jest to państwo, w którym Turcja chciała mieć, utrzymywać jak najlepsze relacje gospodarcze, no bo to jest, powiedzmy, rynek chłonny, jeżeli chodzi o tureckie produkty, dlatego podpisała właśnie tą umowę o wolnym handlu.
To było też państwo, które podpisało z firmą Bayraktar właśnie umowę o dostarczaniu silników do tych dronów, silników, których Turcja nie była w stanie produkować i który, powiedzmy, dostęp zawsze blokował, ze względu na to, że Turcja była z tym zachodem skonfliktowana.
I tutaj dlatego właśnie mieliśmy ten rozwój handlu bardzo widoczny po wojnie, a z drugiej strony tą taką proksyw wojnę, którą Turcja fundowała między innymi właśnie wspierając Ukrainę tymi dronami, chociaż oczywiście tutaj trzeba zaznaczyć, sprzedawała, to nie jest tak, że oddawała je charytatywnie,
Więc tutaj też Turcja robiła biznes z Ukrainą, a więc to było na pewno bardzo ciekawy, chyba największy test właśnie tych relacji turecko-rosyjskich pokazujących jak oni są w stanie skompartmentalizować te obszary konfliktogenne i odsunąć od obszarów współpracy, gdzie powiedzmy zyski dla obydwu stron są jak powiedzmy o wiele istotniejsze i to według mnie wojna potwierdziła.
Turcji udało się, że tak powiem, podnieść swoją rangę w szeroko pojętych stosunkach międzynarodowych, bo w gruncie rzeczy z mocarstwa regionalnego nagle Turcja stała się państwem, które rozdaje karty w najpoważniejszym konflikcie ostatnich lat w tej części świata.
Ja bym oczywiście nie powiedział, że to nagle została odwrócona ta dynamika, gdzie to Turcja kiedyś była junior partnerem Rosji, a Rosja właśnie była tym takim jakby głównym rozgrywającym i teraz nagle się to odwróciło ze względu na to, że Rosja potrzebuje Turcji.
Tak, a więc to jest według mnie ten element asymetrii, który został tutaj odwrócony, ale nie powiedziałbym, że Turcja nagle jest jakby powiedzmy większym mocarstwem niż Rosja i że to właśnie Rosja jest na kruchych nogach.
Natomiast wspomniałeś o kwestiach gospodarczych, powiedziałeś, że Turcja nie odgrywa fundamentalnej roli w strumieniach handlowych Rosji, bo tam faktycznie pierwsze miejsca przypadają w chwili obecnej, bez dwóch zdań, Chinom i chyba na drugim miejscu wymieniliście Indie w raporcie.
Turcja rozumiem, że numer trzy, tak?
Zmieniło się tylko to, że oczywiście Turcja skorzystała na osłabieniu, na izolacji właśnie tej energetycznej Rosji, a więc na przykład zaczęła masowo importować rowę po to, żeby ją przetwarzać w Turcji, bo dostawała ją po prostu po cenach, których no nigdy przedtem, powiedzmy przed wojną nie mogłem na to liczyć, po prostu były bardzo lukratywne, a Rosja musiała po prostu pozyskiwać ten kapitał w jakiś tam inny sposób.
Wiele państw zachodnich i tureckich firm dostrzegło właśnie szansę, że Turcja była takim jednym z niewielu państw w tym regionie, poprzez który można było te towary dalej wysyłać, produkty wysyłać masowo do Rosji, zwłaszcza produkty, których sprzedaży Rosji zakazała Unia Europejska.
Ale także Turcja na przykład reeksportowała to dalej do Azji Centralnej, a potem z Azji Centralnej szło to do Rosji.
A więc tutaj Turcja stała się właśnie takim hubem przesiadkowym dla tych towarów, których Rosja nie mogła pozyskiwać z Europy.
I to oczywiście spowodowało, że Turcja trafiła ponownie na taką czerwoną listę Waszyngtonu, jeżeli chodzi o te państwa, które wspierają jednak reżim Putina i dlatego Amerykanie zaczęli grozić też Turkom sankcjami wtórnymi.
To nadal powiedzmy ta tendencja tego, że Turcja wykorzystuje odwłabienie Rosji i to, że Turcja jest jednym z niewielu partnerów w tym regionie, z którym Rosja może handlować, nadal ta tendencja się utrzymuje, ale ona została troszeczkę ograniczona, co jest gestem wobec też Waszyngtonu, troszeczkę efektem właśnie przerażenia się sankcjami wtórnymi tureckiego sektora finansowego.
I tutaj Akkuyu staje się też takim właśnie polem, gdzie z jednej strony Rosja nie jest w stanie go dokończyć ze względu na sankcje, z drugiej strony jest to infrastruktura, którą Rosjanie kontrolują w 100%, w momencie kiedy właśnie też Turcja, no gdzieś tam powiedzmy w tej Syrii, Libii, na Kaukazie też rywalizuje z tą Rosją.
I też Turcja sama dostrzega, że troszeczkę się przeliczyła z tym Akkuyu.
Może będzie też tak, że kiedyś Rosja się tej elektrowni pozbędzie, albo że dojdzie do jakiegoś kolejnego spotkania Erdogana z Putinem, gdzie będzie, nie wiem, Turcja nalegała na to, żeby tam była większa kontrola, ale nie zmienia to faktu, że Akkuju jest tak skomplikowaną rzeczą, że można mówić znowu o tej współpracy, że to było wykorzystane podstydnie, ale można też mówić o tej dużej niepewności, czym w końcu jest ta instalacja.
De facto tworząc im struktury militarne, nie tyle żeby właśnie zwalczać państwów islamskich i tam we współpracy może zasadem gdzieś tam spróbować też stabilizować tą Syrię, ale dla Turcji też było to potencjalne zagrożenie, jeśli się odradza tam jakaś kurdyjska autonomia, a więc to też było problematyczne dla Turcji, dlatego Turcja zaangażowała się militarnie w 2016 roku i przeprowadziła tam cztery operacje.
Oczywiście Turcja i Rosja współpracowała, aby ograniczać jakby właśnie te incydenty ze strzeleniem bombowca, co nie zmienia faktu, że tych incydentów jeszcze było sporo, jeżeli chodziło na przykład o ataki rosyjskich nośliwców na pozycje sił antyacadowskich, które de facto okazały się później siłami tureckimi, tak, a więc tamten bardzo dużo tureckich żołnierzy zginęło ze względu na ten...
Jedna to była frakcja w Typolisie, którą wspierała Turcja i która była uznawana za właśnie ten taki legalny rząd przez ONZ.
Turcja zaangażowała się właśnie po stronie Trypolisu, między innymi nie tyle, że wspierała to, tylko też dlatego, że ten Trypolis chciał podpisać z Turkami specjalne memorandum.
To nie zmieniło reguł demarkacji stref morskich, ale po prostu utrudniło to i dlatego Turcja widziała w tym Trypolisie nie tyle co partnera i opcję, którą ona wspierała, ale też właśnie inwestycje w to, żeby też nie pozwolić na Morzu Śródziemnym, aby powstała taka infrastruktura energetyczna, która by podważała interesy tureckie, bo nie uwzględniała tych interesów i to było takie też narzędzie kontroli.
I rozmawiali na temat właśnie potencjalnego resetu relacji i tego, czy na przykład Turcja nie byłaby w stanie nawet współpracować militarnie z Haftarem, żeby właśnie ten konflikt rozwiązać i pozycjonować się jako ten mediator między Trypolisem a siłami Haftara.
O ile to pole rywalizacji turecko-rosyjskiej nadal jest widoczne, na pewno widać, że tutaj Turcja znowu jakby zaczyna przechylać ten konflikt na swoją korzyść i zobaczymy czy będzie, tak jak w stanie z Syrii, tą Libię też przechwycić.
I zobaczyć, że może taka Turcja, która oczywiście jest powodem, dla którego przegrała tą wojnę, może być też potencjalnie politycznym partnerem do tego, żeby wyjść z tego konfliktu.
I wyjścia z tego impasu, zażegnania tego konfliktu już w takim razie na korzyść Azerbejdżanu, ale w zamian oczekuje, że w takim razie Turcja by ponownie otworzyła granice, wznowiła handel międzygraniczny między Turcją a Armenią.
Ostatnie odcinki
-
PANIKA NA BIAŁORUSI. Łukaszenka ogłasza „gospod...
22.02.2026 12:09
-
Wielka Gra Erdogana. DLA TURCJI ROSJA JEST SCHY...
21.02.2026 14:54
-
Holandia, wapowanie. Plaga uzależnień wśród mło...
20.02.2026 19:04
-
Sznur pereł vs Mur Indii. Starcie o Bangladesz....
20.02.2026 11:04
-
USA GOTOWE DO ATAKU NA IRAN W SOBOTĘ. Lotniskow...
19.02.2026 12:37
-
Bezpieczni, ale biedni? MOŁDAWIA W PUŁAPCE najd...
19.02.2026 10:17
-
ASML, JEDYNA FIRMA, KTÓREJ BOI SIĘ PEKIN. Najdr...
18.02.2026 15:27
-
EGIPT POD PRESJĄ. Miliony imigrantów testują wy...
18.02.2026 07:30
-
ROSJA MASOWO KUPUJE ANTYDEPRESANTY. Wzrost o 36...
17.02.2026 13:56
-
Rubio ogłasza NATO 3.0: „Ameryka nie jest waszą...
16.02.2026 09:38