Mentionsy
WOJNA W WIETNAMIE CZ. 2. Indochiny 1946–1954. Kraj pęka na pół | dr Jarema Słowiak
🇻🇳 Zapraszam na nowy cykl "Wojna w Wietnamie", który prowadzi dr Jarema Słowiak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiuj na Wydziale Historycznym: https://historyczny.uj.edu.pl
Szukaj w treści odcinka
Ale w atmosferze tej paniki pojawia się nowy dowódca, pojawia się generał Jean de la Tré de Tassigny, który jest wybitnym dowódcą z okresu II wojny światowej.
No to tutaj generał Rzędela Tredy, Tassini, to jest jedna z tych wybitnych postaci, faktycznie doceniana też przez Amerykanów, co jest o tyle istotne, że on też będzie osobą, która będzie w stanie o wiele lepiej współpracować z Amerykanami w kwestiach tych indochińskich, bo tu jest taka właśnie rzecz, o której warto wspomnieć.
Natomiast marszałek de Tassini będzie w stanie współpracować z Amerykanami, bo pojawi się też amerykańska misja doradcza.
No i tak, marszałek de Tassini tutaj przeprowadza pewne reformy na miejscu, też takimi działaniami powiedzielibyśmy dość twardymi, jak na przykład wstrzymanie ewakuacji kobiet i dzieci.
No ale mamy taką sytuację, że generał de Tassigny, niektórzy by powiedzieli w bardzo francuskim stylu, zaczyna budować linię mocniej.
Tylko, że tutaj mieliśmy sytuację taką, że w ciągu jednego roku, można powiedzieć, tak jak Fortuna się uśmiechnęła z genem Francuzów, że de Tassini się pojawił w Indochinach, to też im go odebrała, bo on zapada na raka krtani.
Zresztą po drodze przeżywa osobistą tragedię, bo w Indochinach właśnie w jednym z tych punktów umocnionych w Delcie Rzeki Czerwonej ginie jego jedyny syn i linia de Tassini w zasadzie kończy się właśnie na tych dwóch francuskich oficerach.
Tutaj jakimś pewnym jasnym punktem w tych latach 50-53 francuskim jest obrona obozu warownego w Nassan.
Jeżeli popatrzymy na ich wiek, to były osoby, które w czasie II wojny światowej mogły być co najwyżej w Hitlerjugend, a nie raczej weterani w Waffen-SS.
Tutaj będą pewne postacie takie niejednoznaczne, jak pewien Finn, który najpierw walczył w armii fińskiej, później w Waffen-SS, a później trafił do amerykańskiej armii i do Zielonych Beretów, ale to zostawmy na później.
Na dodatek, jak się okazało, pan redaktor słusznie wspomniał o tym lotnictwie, Francuzi zakładali, że będą w stanie bez problemu zaopatrywać bazę z powietrza, właśnie tak jak obóz w Nassan, nie uwzględniając, że baza położona w dolinie...
Ostatnie odcinki
-
Turcja chce wymazać marki alkoholowe z przestrz...
21.04.2026 16:56
-
Kreatywna księgowość Kremla, by ratować PKB. Uk...
21.04.2026 06:00
-
Sudan: dlaczego świat zapomniał o tej wojnie? |...
20.04.2026 09:10
-
Koniec wojny domowej? Syria tworzy nową armię z...
18.04.2026 16:54
-
Koniec chińskiego monopolu? Jak Zachód szuka uc...
17.04.2026 08:00
-
Polskie panowanie na Kremlu. XVII w. Od carskic...
16.04.2026 13:00
-
ROSJA GROMADZI WOJSKA NA ZACHODZIE, ESTONIA? IM...
16.04.2026 08:54
-
Nigeria: Najniebezpieczniejsze miejsce na poród...
15.04.2026 15:21
-
WALKA O PÓŁPRZEWODNIKI trwa. Co z Tajwanem? Pol...
15.04.2026 11:09
-
TRUMP TRACI KONTROLĘ? Blokada nielegalna. Chiny...
14.04.2026 18:09