Mentionsy

Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu
29.07.2025 11:58

WOJNA W WIETNAMIE CZ. 2. Indochiny 1946–1954. Kraj pęka na pół | dr Jarema Słowiak

🇻🇳 Zapraszam na nowy cykl "Wojna w Wietnamie", który prowadzi dr Jarema Słowiak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiuj na Wydziale Historycznym: https://historyczny.uj.edu.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Pekin"

Natomiast w momencie, kiedy się zmienia właśnie w październiku 49 roku ta sytuacja z pojawieniem się nowych władców w Pekinie, oczywiście chwilę zajmie dotarcie do południowych granic państwa środka, ale jednak z perspektywy Francuzów sytuacja staje się bardzo, bardzo...

Tam dość szybko z Pekinem jest podpisane porozumienie o pomocy bratniej, że Pekin będzie wspierał i Pekin faktycznie wspiera.

No bo powiedzmy sobie wprost, Francja uważała się za mocarstwo i przecież mocarstwo powinno rozmawiać o ważnych sprawach z innymi mocarstwami, a nie z jakimiś... Zresztą tutaj dodajmy, w jakim sensie Francuzi zaczęli kupować trochę własny argument, który sprzedawali Amerykanom, że Wietnamczycy to są tylko pachołki w rękach właśnie Moskwy i Pekinu.

Więc w domyśle oczywiście z Moskwą i Pekinem trzeba sytuację rozwiązać.

Tutaj Ho Chi Minh zresztą pojechał do Pekinu prosząc o pomoc, o wsparcie.

Tylko, że tutaj problem polegał na tym, że Pekin w 1954 roku...

Pamiętając też, że oczywiście w jakimś sensie interwencja chińska w Korei była sukcesem, ale bardzo kosztownym sukcesem, Pekin nie palił się do tego, by interweniować w kolejny konflikt, zwłaszcza, że też w związku z już tym, że wiadomo było, że Chu Enlai poleci do Genewy, Pekin miał plany związane z wyłamywaniem się z tej izolacji międzynarodowej, którą Amerykanie obłożyli Chinę.

Bardzo niechętnie, znaczy niechęć była amerykańska i niechęć amerykańską przełamano, bardzo niechętnie zaproszono Chińczyków, bo Amerykanie ciągle stali na stanowisku, że nie powinno być żadnych kontaktów dyplomatycznych z Pekinem Czerwonym.

Tutaj też na samym początku zresztą przedstawiciel amerykański w swojej deklaracji stwierdził, że jakby akceptacja amerykańska dla obecności przedstawicieli Czerwonego Pekinu