284. Amerykanie kontra AI: nowy luddyzm czy reakcja na realne problemy?
Powierzchnia równa tej zajmowanej przez 144 Walmarty. Zużycie wody równe zużyciu tysiąca gospodarstw domowych. Zużycie prądu na poziomie małego miasteczka, a niekiedy wielkiego miasta. I nieustanny hałas - „jakby właśnie miał wystartować odrzutowiec, ale nigdy nie startuje”.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiMowa o data centers, czyli wielkich centrach danych budowanych przez największe firmy odpowiadające za rozwój sztucznej inteligencji. Dane są różne, ale ocenia się, że w tej chwili takich centrów jest już na terenie Stanów ponad pięć tysięcy. I wciąż powstają nowe. Powstawałyby znacznie szybciej, gdyby nie protesty lokalnych społeczności. Amerykanie regularnie używają narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Ale nawet młodzi przedstawiciele pokolenia Z nie są perspektywą rozwoju AI zachwyceni. Obawiają się konsekwencji dla swoich zdolności poznawczych, dla relacji międzyludzkich, dla rynku pracy. Gniew i protesty kierowane są więc przeciwko fizycznym objawom rozwoju AI w, czyli właśnie centrom danych. Niechęć budzą koszty środowiskowe, hałas, wpływ na wartość nieruchomości czy gigantyczne obciążenie dla sieci energetycznych i wodnych, co przekłada się na wyższe rachunki. Opór łączy ludzi bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, a nawet preferencje partyjne. Badania pokazują, że budowa w okolicy centrum danych wywołuje większy sprzeciw niż budowa elektrowni jądrowej. Koszty wysokie, a zyski dla lokalnej społeczności wątpliwe i niewielkie. Firmy AI swoją postawą zwykle nie pomagają rozwiać obaw.Dziś opowiadamy Państwu o społecznych i gospodarczych kosztach rozwoju branży, skali społecznego oporu, o tym jak na głosy ludzi reagują politycy i o ogromnych pieniądzach, jakie organizacje związane z AI wstrzykują do amerykańskiej polityki.
Mógłbyś pomyśleć, że Kalifornia jakoś się szczególnie tym przejmuje, skoro taka liberalna i taka socjalistyczna, jak twierdzą republikanin, ale tu oczywiście problem jest taki, że Kalifornia jest też stanem macierzystym tych bardzo wielu firm i OpenAI, i Google, i Anthropic, i Meta, i wszystko i tak dalej, więc w Kalifornii to jest problematyczne.
I tutaj główna różnica jest pomiędzy OpenAI i właśnie Anthropic, a miejscem starcia tych dwóch organizacji, tych dwóch firm i superpaków jest Nowy Jork.
Dla prostego tutaj zrozumienia będziemy mówić po prostu Anthropic i OpenAI, nie będziemy używać tych górnolotnie brzmiących nazw Public First and Leading the Future, bo te wszystkie paki zawsze tak się nazywają, no nie?
Zaczęły wydawać ciężkie pieniądze wymierzone właśnie w jego kandydaturę, co oczywiście spowodowało reakcję strony przeciwnej i napędziło zwolenników i napędziło finansowanie Borsowi właśnie ze strony między innymi Anthropic.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się z powitaniem i podziękowaniem za wsparcie. Autorzy podkreślają, że negatywne komentarze są również przydatne dla ich algorytmów.
Podcast opowiada o różnych zastosowaniach podcastu, w tym lepienie pierogów, biegać czy sprzątać.
Podcast przechodzi do odcinka społecznego, który będzie skupiać się na problemie sztucznej inteligencji.
Podcast opisuje protesty przeciwko sztucznej inteligencji, takie jak wygwizdy i ataki na domy, spowodowane obawami przed negatywnymi skutkami.
Podcast przedstawia dane dotyczące głównych firm od sztucznej inteligencji, takich jak OpenAI i Anthropic, oraz statystyki dotyczące obaw Amerykanów wobec rozwijania AI.
Podcast analizuje obawy społeczne związane z rozwijaniem sztucznej inteligencji, takie jak utrata relacji międzyludzkich i obawy związane z utratą kontroli.
Podcast opisuje, jak rozwijanie sztucznej inteligencji może wpływać na relacje międzyludzkie, takie jak korzystanie z AI do odpowiadania na maile czy SMSy.
Podcast przedstawia obawy społeczne i ekonomiczne związane z budową centrów danych, takie jak zanieczyszczenie, koszty życia i obawy ekonomiczne.
Podcast analizuje potencjalne negatywne skutki ekonomiczne i społeczne związane z rozwijaniem sztucznej inteligencji, takie jak zwiększone zużycie zasobów i obawy związane z budową centrów danych.
Rozmowa kontynuuje omówienie konsekwencji budowy centrów danych, w tym zużycia wody i energii, oraz konsekwencji ekonomicznych i społecznych.
Rozmowa skupia się na problemach związanych z centrami danych, takich jak zużycie wody, energii i ekonomiczne i społeczne konsekwencje, oraz na politycznych reakcjach na te problemy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Powierzchnia równa tej zajmowanej przez 144 Walmarty. Zużycie wody równe zużyciu tysiąca gospodarstw domowych. Zużycie prądu na poziomie małego miasteczka, a niekiedy wielkiego miasta. I nieustanny hałas - „jakby właśnie miał wystartować odrzutowiec, ale nigdy nie startuje”.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Mowa o data centers, czyli wielkich centrach danych budowanych przez największe firmy odpowiadające za rozwój sztucznej inteligencji. Dane są różne, ale ocenia się, że w tej chwili takich centrów jest już na terenie Stanów ponad pięć tysięcy. I wciąż powstają nowe.
Powstawałyby znacznie szybciej, gdyby nie protesty lokalnych społeczności. Amerykanie regularnie używają narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Ale nawet młodzi przedstawiciele pokolenia Z nie są perspektywą rozwoju AI zachwyceni. Obawiają się konsekwencji dla swoich zdolności poznawczych, dla relacji międzyludzkich, dla rynku pracy. Gniew i protesty kierowane są więc przeciwko fizycznym objawom rozwoju AI w, czyli właśnie centrom danych. Niechęć budzą koszty środowiskowe, hałas, wpływ na wartość nieruchomości czy gigantyczne obciążenie dla sieci energetycznych i wodnych, co przekłada się na wyższe rachunki.
Opór łączy ludzi bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, a nawet preferencje partyjne. Badania pokazują, że budowa w okolicy centrum danych wywołuje większy sprzeciw niż budowa elektrowni jądrowej. Koszty wysokie, a zyski dla lokalnej społeczności wątpliwe i niewielkie. Firmy AI swoją postawą zwykle nie pomagają rozwiać obaw.
Dziś opowiadamy Państwu o społecznych i gospodarczych kosztach rozwoju branży, skali społecznego oporu, o tym jak na głosy ludzi reagują politycy i o ogromnych pieniądzach, jakie organizacje związane z AI wstrzykują do amerykańskiej polityki.