Mentionsy
284. Amerykanie kontra AI: nowy luddyzm czy reakcja na realne problemy?
Powierzchnia równa tej zajmowanej przez 144 Walmarty. Zużycie wody równe zużyciu tysiąca gospodarstw domowych. Zużycie prądu na poziomie małego miasteczka, a niekiedy wielkiego miasta. I nieustanny hałas - „jakby właśnie miał wystartować odrzutowiec, ale nigdy nie startuje”.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Mowa o data centers, czyli wielkich centrach danych budowanych przez największe firmy odpowiadające za rozwój sztucznej inteligencji. Dane są różne, ale ocenia się, że w tej chwili takich centrów jest już na terenie Stanów ponad pięć tysięcy. I wciąż powstają nowe.
Powstawałyby znacznie szybciej, gdyby nie protesty lokalnych społeczności. Amerykanie regularnie używają narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Ale nawet młodzi przedstawiciele pokolenia Z nie są perspektywą rozwoju AI zachwyceni. Obawiają się konsekwencji dla swoich zdolności poznawczych, dla relacji międzyludzkich, dla rynku pracy. Gniew i protesty kierowane są więc przeciwko fizycznym objawom rozwoju AI w, czyli właśnie centrom danych. Niechęć budzą koszty środowiskowe, hałas, wpływ na wartość nieruchomości czy gigantyczne obciążenie dla sieci energetycznych i wodnych, co przekłada się na wyższe rachunki.
Opór łączy ludzi bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, a nawet preferencje partyjne. Badania pokazują, że budowa w okolicy centrum danych wywołuje większy sprzeciw niż budowa elektrowni jądrowej. Koszty wysokie, a zyski dla lokalnej społeczności wątpliwe i niewielkie. Firmy AI swoją postawą zwykle nie pomagają rozwiać obaw.
Dziś opowiadamy Państwu o społecznych i gospodarczych kosztach rozwoju branży, skali społecznego oporu, o tym jak na głosy ludzi reagują politycy i o ogromnych pieniądzach, jakie organizacje związane z AI wstrzykują do amerykańskiej polityki.
Rozdziały (11)
Podcast zaczyna się z powitaniem i podziękowaniem za wsparcie. Autorzy podkreślają, że negatywne komentarze są również przydatne dla ich algorytmów.
Podcast opowiada o różnych zastosowaniach podcastu, w tym lepienie pierogów, biegać czy sprzątać.
Podcast przechodzi do odcinka społecznego, który będzie skupiać się na problemie sztucznej inteligencji.
Podcast opisuje protesty przeciwko sztucznej inteligencji, takie jak wygwizdy i ataki na domy, spowodowane obawami przed negatywnymi skutkami.
Podcast przedstawia dane dotyczące głównych firm od sztucznej inteligencji, takich jak OpenAI i Anthropic, oraz statystyki dotyczące obaw Amerykanów wobec rozwijania AI.
Podcast analizuje obawy społeczne związane z rozwijaniem sztucznej inteligencji, takie jak utrata relacji międzyludzkich i obawy związane z utratą kontroli.
Podcast opisuje, jak rozwijanie sztucznej inteligencji może wpływać na relacje międzyludzkie, takie jak korzystanie z AI do odpowiadania na maile czy SMSy.
Podcast przedstawia obawy społeczne i ekonomiczne związane z budową centrów danych, takie jak zanieczyszczenie, koszty życia i obawy ekonomiczne.
Podcast analizuje potencjalne negatywne skutki ekonomiczne i społeczne związane z rozwijaniem sztucznej inteligencji, takie jak zwiększone zużycie zasobów i obawy związane z budową centrów danych.
Rozmowa kontynuuje omówienie konsekwencji budowy centrów danych, w tym zużycia wody i energii, oraz konsekwencji ekonomicznych i społecznych.
Rozmowa skupia się na problemach związanych z centrami danych, takich jak zużycie wody, energii i ekonomiczne i społeczne konsekwencje, oraz na politycznych reakcjach na te problemy.
Szukaj w treści odcinka
Tak na przykład były szef Google, Eric Schmidt, został wygwizdany na Uniwersytecie Arizony, bo mówił, że ta technologia doktnie właściwie każdego zawodu, każdego człowieka itd.
Do tej pory numer dwa, finansowany między innymi przez Amazonę i przez Google.
To znaczy, Państwo mogą myśleć na przykład, że nie korzystacie ze sztuczeń inteligencyjnych, ale używacie Google, a to korzystacie.
I mamy takie przykłady choćby lokalnych mediów w Virginia, bo w Virginia powstaje takich centrów danych bardzo dużo, które próbowały się dowiedzieć, ile będzie zużywało takie centrum danych dla Google zbudowane
No ale podobnie jest, proszę Państwa, w innych miejscach, na przykład projekt Raspberry, czyli projekt malinka, który powstaje w hrabstwie Prince William w Virginia, tutaj z kolei dla Google, opisany przez American Prospect.
Na przykład w tym wypadku Google zgodził się przeznaczyć, uwaga, 4 miliony dolarów świadczeń dla społeczności, między innymi inwestycje w karetki i wozy strażackie i to jest oczywiście bardzo
Mógłbyś pomyśleć, że Kalifornia jakoś się szczególnie tym przejmuje, skoro taka liberalna i taka socjalistyczna, jak twierdzą republikanin, ale tu oczywiście problem jest taki, że Kalifornia jest też stanem macierzystym tych bardzo wielu firm i OpenAI, i Google, i Anthropic, i Meta, i wszystko i tak dalej, więc w Kalifornii to jest problematyczne.
Ostatnie odcinki
-
286. KRYPTO i IGRZYSK! Czyli prezenty dla prezy...
20.06.2026 05:00
-
285. Iran-Contras. Afera, która nie zatopiła Ro...
13.06.2026 05:00
-
284. Amerykanie kontra AI: nowy luddyzm czy rea...
06.06.2026 04:00
-
283. "Kasa kompensat dla kretynów", czyli Trump...
30.05.2026 05:00
-
282. Święty George, czyli dalsze losy George’a ...
23.05.2026 05:00
-
281. Wybierzmy sobie wyborców, czyli wielka woj...
16.05.2026 05:00
-
280. Geniusz czy bohater z przypadku? George Wa...
09.05.2026 05:00
-
279. "Żyjemy w szalonym świecie", czyli kolejna...
02.05.2026 05:00
-
SILNE, AMERYKAŃSKIE. Czyli jakie są instytucje ...
29.04.2026 17:30
-
278. "Ameryka wzięta do niewoli". 444 dni kryzy...
25.04.2026 05:00