Mentionsy
267. Sprawa Epsteina: akt oskarżenia wobec elit
Z największą niechęcią wracamy do sprawy Epsteina, bowiem Departament Sprawiedliwości opublikował kolejną transzę akt: 3 miliony stron, które dają więcej pytań, niż odpowiedzi.
[🚨Tutaj errata - Piotr mówi w odcinku, że opublikowano zaledwie 1% akt Epsteina, ale to pomyłka: ta liczba odnosi się do poprzedniej transzy, obecna to jakieś 50-60% tego, co ma Departament Sprawiedliwości w związku z tą sprawą]
Nie ma tam „listy klientów”, nie ma dowodów na to, że Epstein był agentem rosyjskim czy izraelskim, widać za to wyraźnie, że amerykańskie elity bez zażenowania utrzymywały przyjacielskie relacje z przestępcą seksualnym skazanym prawomocnym wyrokiem - który w dodatku przyznał się do winy.
Mówimy o tym, czyje nazwiska znajdziemy w „bibliotece Epsteina” i o tym, jak sprawa Epsteina stała się aktem oskarżenia wobec elit jako takich. Choć oczywiście i Demokraci, i Republikanie chciałyby skorzystać na tej aferze politycznie, obie strony nie wychodzą z niej czyste - czy to daje nadzieje na jakieś nowe otwarcie w amerykańskiej polityce?
O ile oczywiście wybory będą miały jeszcze jakieś znaczenie - opowiadamy bowiem także o planach Trumpa „znacjonalizowania wyborów”, powrotu do narracji o ukradzionych wyborach 2020 roku, w tym do najdzikszych teorii spiskowych o zmieniających głosy włoskich satelitach na usługach Chin. Czy to dlatego szefowa wywiadu, Tulsi Gabbard, brała udział w akcji FBI przejęcia kart do głosowania w Georgii? O czym myśli Trump, kiedy mówi, że „szykują się pozwy”? I czy rzeczywiście agenci federalni będą liczyć głosy w Detroit, Filadelfii i Atlancie?
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Szukaj w treści odcinka
No i zastanawiam się, czy to ma jakieś szanse powodzenia i tak jak powiedzieliśmy, nie wskazał w których stanach, ale domyślamy się, że Georgia byłaby pewnie jednym z nich, bo Georgia to jest taka sól w oku pana prezydenta Trumpa.
Jak Państwo pamiętają, po wyborach przegranych przez prezydenta Trumpa w roku 2020 między wyborami a zaprzysiężeniem Trump wielokrotnie próbował wywierać presję na różnych urzędników w różnych miejscach, w tym przede wszystkim właśnie w Georgii.
I sekretarz stanu Georgia, Brad Raffensperger, odmawiał uznania twierdzeń prezydenta Trumpa, że on te wybory tak naprawdę wygrał, mimo bezpośrednich telefonów od prezydenta, w których prezydent domagał się, tu cytat, znalezienia mu brakujących głosów, tak żeby George je wygrał.
Później prokuratura okręgowa hrabstwa Fulton, czyli największego hrabstwa Georgii, takiego, w którym mieści się Atlanta, czyli największe miasto tego stanu, wszczała śledztwo na temat tych wysiłków Trumpa, żeby odwrócić wynik wyborów i nawet wielka ława przysięgłych zgodziła się na postawienie zarzutów Trumpowi.
No ale po wygranej Donalda Trumpa w ostatnich wyborach prezydenckich prokuratorzy zawiesili to postępowanie.
Ale nie wiem, czy pamiętasz, była taka teoria, ja o niej nawet piszę w swojej książce jako przykład jednej z tych absurdalniejszych teorii, że włoskie satelity zmieniały głosy z Trumpa na Bidena, a wszystko to koordynowały Chiny.
Oczywiście, że oceny Trumpa są niskie już od pewnego czasu i nie tylko z powodu akty Epsteina, ale akty Epsteina niszczą jego wizerunek i szkodzą jego wizerunkowi w oczach tych najwierniejszych zwiernych i wydaje mi się, że to jest coś, na czym Trumpowi zależy i co go irytuje i denerwuje i też sprawia, że jego różne zachowania są jeszcze bardziej chaotyczne niż były.
No ale dudno, to są elity, które były na twoim zaprzysiężeniu, to znaczy na zaprzysiężeniu Trumpa i Vance'a.
Nie wiem, kryptowalutowej, finansowej, założonej przez dzieci Donalda Trumpa i synów Steve'a Witkoffa.
Synów Donalda Trumpa, synów Steve'a Witkoffa oraz samego Witkoffa i Trumpa, którzy do tej pory figurują na stronie jako tacy prezesi emerytowani.
Przypominam nawiasem mówiąc tweet JD Vance'a z 4 września 2021 roku, czyli z czasów kiedy JD Vance jeszcze nie lubił Donalda Trumpa.
Vance gra na przykład na obalenie Trumpa i celowo podgrzewa sprawę akt Epsteina, w których go nie ma.
Wklejane fejkowe zdjęcia Trumpa obmacującego jakieś nastolatki, rzekomo wzięte z Akseptina i tam nie ma takich zdjęć, ale one są już przedstawione jako to, co zostało stamtąd wyjęte i to moi lewicowi zatroskani znajomi w średnim wieku wklejali jako dowód na to, co tam jest, bo nikt sobie nie zadał trudu znalezienia w tych trzech milionach, czy rzeczywiście jest takie zdjęcie, czy nie.
Ostatnie odcinki
-
269. Najbardziej amerykańska religia. Historia ...
21.02.2026 06:00
-
268. „Najczystszy syn wolności”: Kościuszko w A...
14.02.2026 06:00
-
267. Sprawa Epsteina: akt oskarżenia wobec elit
07.02.2026 06:00
-
266. Grenlandia, Rada Pokoju i neorojalizm: pol...
31.01.2026 06:00
-
265. "My miałyśmy gwizdki, oni mieli broń". ICE...
24.01.2026 06:00
-
264. Poligamia: relikt barbarzyństwa czy fundam...
17.01.2026 06:00
-
263. "Doktryna Donroe". Maduro, ropa naftowa i ...
10.01.2026 06:00
-
262. Złota Flota czy pancernik "Potiomkin"? Pod...
03.01.2026 06:00
-
261. Joseph Smith, anioł Moroni i złote tablice...
27.12.2025 06:00
-
260. Targowisko próżności. Czy koalicja Trumpa ...
20.12.2025 06:00