Mentionsy

Podejrzani politycy
Podejrzani politycy
18.03.2026 07:38

Trybunał Stanu dla Nawrockiego? Ta decyzja może go pogrążyć

Prezydent Karol Nawrocki zawetował już 29 ustaw, a jego najbliżsi współpracownicy zapowiadają kolejną negatywną decyzję dla pomysłu rządu. Pod dużym znakiem zapytania stoi także odebranie przysięgi od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Trybunał"

Trzeba zacząć porządkowanie wewnątrz Trybunału właśnie, prawda?

O tym, dokąd wetowanie kolejnych ustaw zaprowadzi prezydenta Karola Nawrockiego, czy odbierze ślubowanie od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego,

Byłem prezesem Trybunału Konstytucyjnego, ale też był w przyszłości senatorem i wiceszefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Panie profesorze, o tym, kto zostanie sędzią Trybunału, decyduje Sejm.

W świetle naszej konstytucji prezydent, który łamie konstytucję, łamie ustawy, także i ustawy, podlega odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu.

Wiadomo jaki jest Trybunał Stanu, ale

Uważam, że ważne jest także samo postępowanie zmierzające do postawienia prezydenta przed Trybunałem Stanu.

Przecież odmówił zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego prawidłowo wybranych, których wybór został potwierdzony przez ówczesny Trybunał Konstytucyjny, prawda?

Czy tego kryzysu konstytucyjnego, o którym pan mówi, nie wywołała ówczesna sejmowa większość, czyli Platforma Obywatelska i PSL, która wybrała sędziów też do Trybunału Konstytucyjnego?

Oczywiście, z tym, że błyskawicznie to zostało skorygowane przez Trybunał Konstytucyjny.

Jeżeli chodzi o Trybunał Stanu, to nie ma w zasadzie szans na to, żeby prezydent Nawrocki, tak się wydaje, z arytmetyki parlamentarnej stanął przed Trybunałem Stanu, bo do tego trzeba 374 głosów Zgromadzenia Narodowego, czyli połączonych izb Sejmu i Senatu.

Dlaczego w ogóle prezydent miałby stanąć przed Trybunałem Stanu?

Pamiętam, jak ja zostałem wybrany sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to na drugi dzień byłem już u prezydenta i składałem ślubowanie.

A właściwie ustawę o sędziach Trybunału Konstytucyjnego, bo teraz są dwie ustawy, które regulują działalność Trybunału Konstytucyjnego.

Jedna o statusie sędziów, a druga o zasadach i organizacji działania Trybunału Konstytucyjnego.

Natomiast czy później ci sędziowie, którzy by takie ślubowanie złożyli, będą mogli być nazywani pełnoprawnymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego?

Ta sankcja w postaci postępowania i orzeczenia Trybunału Stanu, prawda?

Wiemy, że z powodów politycznych, no tak się złożyło, że ten Trybunał Stanu jest na dobrą sprawę martwą instytucją, chociaż przyznam się szczerze, że był przecież taki czas, kiedy

Trybunał Stanu wydawał orzeczenia i paru ministrów zostało skazanych na początku lat 90.

I za to jest sankcja w postaci odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu i nawet do złożenia z urzędu włącznie.

Bo profesor Marek Safian, też były prezes Trybunału Konstytucyjnego, idzie jeszcze dalej niż pan profesor, bo on w niedzielę w wywiadzie dla TVN24 mówił o tym, że w przypadku braku odebrania przysięgi można by było rozważyć procedurę artykułu 131 Konstytucji.

Za złamanie konstytucji ustaw prezydent odpowiada przed Trybunałem Stanu.

Nie, zmierzające do postawienia go przed Trybunałem Stanu.

I do rozpoczęcia tego postępowania nie trzeba dwóch trzecich, bo to jest potrzebne tak wysoka, że tak powiem ten próg jest potrzebny w przypadku oskarżenia przed Trybunałem.

To ja zapytam Państwa, czy podobnie jak profesor Stępień uważacie Państwo, że w przypadku nieodebrania przysięgi od sędziów Trybunału Konstytucyjnego prezydent Karol Nawrocki powinien stanąć przed Trybunałem Stanu?

Natomiast ja, panie profesorze, kolejne pytanie, które zadam, to jest takie, bo rozmawiamy o próbie sanacji pewnej Trybunału Konstytucyjnego, ale czy to jest możliwe w dzisiejszym takim momencie politycznym, kiedy na czele Trybunału stoi w zasadzie

Człowiek, polityk, bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry, pan Święczkowski, który kieruje pracami Trybunału, więc pytanie jest takie, czy ta sanacja Trybunału jest możliwa?

Ja czasami tak myślę, że rządzący, znaczy opozycja w tej chwili, dawniej rządzący, ci, którzy wyznaczali tych ludzi do Trybunału Konstytucyjnego, wiedzą, że to zostali tam poza Święczkowskim oczywiście i paru jeszcze innymi osobami.

Tak zresztą było z początkiem Trybunału Konstytucyjnego w latach osiemdziesiątych, jak generał Jaruzelski zdecydował o tym, że ma być ten Trybunał i on został wybrany, to zostali wybrani też tacy ludzie o niezbyt silnych charakterach.

Co byłoby bardzo niekorzystne i dlatego wydaje mi się, że będą robili wszystko, żeby blokować wejście do Trybunału.

Czyli to byłaby taka próba rozbicia tej jedności, nie wiem, jeżeli chodzi o... Pana prezydenta Nawrockiego i jego otoczenie podejrzewam o każdą grę, która zmierzać będzie do tego, żeby, że tak powiem, zmarginalizować w ogóle Trybunał Konstytucyjny.

Ale dzisiaj, bo ja też nie chciałbym deprecjonować tej szóstki wybranej, ale dzisiaj mamy przecież sytuację taką, że rząd nie publikuje orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Mówi pan profesor, że to prezydent Nawrocki chce w jakiś sposób zmarginalizować Trybunał Konstytucyjny, ale też rząd już robi to od dłuższego czasu.

No bo jeśli jest podstawa do tego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Ale jak się zachowałem w sytuacji, kiedy ten Trybunał już będzie uzupełniony o tych sędziów?

Bo minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówi o tym, że Trybunał Konstytucyjny, ten po wyborze wspomnianej szóstki sędziów, może stać się przyczółkiem przywracania samorządności.

W jaki sposób tym przyczółkiem przywracania praworządności może stać się Trybunał Konstytucyjny?

Trzeba zacząć porządkowanie wewnątrz Trybunału właśnie, skoro mamy tam dwóch sędziów, którzy są dublerami czy neodublerami, jak niektórzy ich nazywają.

Więc zacznijmy od tego, że trzeba tego pana Święczkowskiego, że tak powiem, wyprowadzić z tej funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

No i tutaj znowu jest taka sytuacja, bo w czasach dawniejszych było stanowisko wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, który w momencie, kiedy ewakuje stanowisko prezesa...

Tutaj w tym składzie nie ma wiceprezesa z jakichś powodów, ale postanowiono w ustawie o statusie, o organizacji raczej Trybunału, że tę funkcję pełni sędzia o najdłuższym stażu i nie sędzia Trybunału, tylko ktoś kto był...

Można mówić o wyrokach Trybunału Konstytucyjnego, które wtedy powinny być publikowane.

Łatwo było zmienić ustawy i doprowadzić do takiej sytuacji, żeby właściwie rząd był spokojny, że ten Trybunał Konstytucyjny w niczym nie podważy tego, co on robi, prawda, wszystkie ustawy będą klepane i tak dalej, i tak dalej.

No i temu służył atak właśnie na Trybunał Konstytucyjny, na sądownictwo, żeby ci, którzy wprowadzają te rewolucyjne zmiany, byli bezkarni, żeby nie musieli się liczyć z czymkolwiek.

A póki co możemy robić tylko takie drobne kroczki, jak Trybunał Konstytucyjny, jak Krajowa Rada Sądownictwa.

To na koniec jeszcze zapytam o Trybunał Stanu, bo dzisiaj wokół niego sporo krążymy.

Stanowić podstawę do skierowania wniosku o Trybunał Stanu dla premiera, tym razem Donalda Tuska.

Przypomnę szanowni państwo pytanie, czy w razie nieodebrania przysięgi od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego prezydent Karol Nawrocki powinien stanąć przed Trybunałem Stanu?

Prezes były Trybunału Konstytucyjnego.