Mentionsy
44. HERBICH // ANDRULONIS // Maria Ossowska: nauka o moralności a etyka
W czterdziestym czwartym odcinku podcastu „Filozofowaćpo polsku” dr Tomasz Herbich i Krzysztof Andrulonis rozmawiają o Marii Ossowskiej i jej badaniach nad moralnością. Jak Ossowska charakteryzowała naukę o moralności? Jak rozumiała różnicę występującą między nauką o moralności a etyką? Czy moralność była dla niej „faktem społecznym”? Czy mimo starannego odróżnienia badań nad moralnością od etyki Ossowska dawała w swoichpracach wyraz także określonym poglądom etycznym? Na te między innymi pytania rozmówcy szukają odpowiedzi.
__________________________
W cyklu podcastów „Filozofować po polsku” dr Tomasz Herbich wspólnie z zaproszonymi gośćmi będzie przyglądał się wybranym wątkom oraz postaciom tworzącym polską tradycję filozoficzną. Celem podcastu jest nie tylko udzielenie odpowiedzi na pytanie, co oryginalnego wniosła do historii myśli filozoficznej polska filozofia, lecz przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób myśliciele polscy reagowali na wyzwania dziejowe, kulturowe i cywilizacyjne, przed którymi stali oni oraz ich ojczyzna.
Tomasz Herbich wraz z zaproszonymi gośćmi porozmawia o poglądach filozoficznych autorów z różnych epok rozwoju naszej kultury umysłowej. Pojawią się wśród tych filozofów między innymi Stanisław Orzechowski, Piotr Skarga, Jan Śniadecki, Stanisław Staszic, Maurycy Mochnacki, August Cieszkowski, Stanisław Brzozowski, Edward Abramowski, Kazimierz Twardowski, Jan Łukasiewicz, Roman Ingarden, Józef Tischner, Karol Wojtyła, Leszek Kołakowski, Andrzej Walicki i wielu innych.Zapraszamy do dołączenia do grona producentów naszych podcastów:
https://teologiapolityczna.pl/podcasty2025
Szukaj w treści odcinka
W 1915 roku Maria Ossowska podjęła studia na odtworzonym w tym samym roku przez Niemców Uniwersytecie Warszawskim, gdzie spotkała wielu świeżo przybyłych profesorów ze szkoły wówczas jeszcze tylko lwowskiej Kazimierza Twardowskiego, tak jak na przykład Jan Łukasiewicz, u którego napisała rozprawę doktorską.
Maria Ossowska do końca życia była związana z Uniwersytetem Warszawskim.
No i tak naprawdę, jeżeli byśmy prześledzili te poszczególne trzy typy etosu, to przynajmniej w dwóch, a właściwie nawet i w trzech Maria Ossowska faktycznie może się w nich odnaleźć.
Jak poszukiwanie tych sposobów formułowania swoich myśli, które będą zupełnie jednoznaczne, to w tym wszystkim Ossowska starała się być zdecydowanie wierna zasadom Szkoły Lwowsko-Warszawskiej.
Kotarbiński był też dla niej wzorcem, jeżeli chodzi o kwestie arsyologiczne, jeżeli też chodzi o niektóre przyjmowane podlądy etyczne, bo jak będziemy jeszcze pewnie mieli okazję o tym powiedzieć, Ossowska z jednej strony deklaruje się jako bezstronna badaczka moralności, ale z drugiej strony oczywiście też pewne podlądy etyczne u niej się pojawiają.
Tutaj też wydaje mi się, że Ossowska w dużej mierze to Tarbińskiemu zawdzięcza swoje podejście do etosu badacza.
Przy czym wydaje się, że tutaj też jakieś oddziaływanie było, no chociażby z tego powodu, że Ossowska dosyć często w swoich książkach powracała do zadanień estetycznych.
No i Ossowska zwraca właśnie wówczas uwagę, że to jest po pierwsze za prędkie postępowanie, po drugie, że sama kategoria gustu to jest kategoria bardzo chybotliwa semantycznie, w związku z czym trudno jest do końca powiedzieć, co Russell w tym momencie miał na myśli, kiedy głosił taką tezę.
Być może brało się to z tego, że Ossowska miała bardzo dużą niechęć do stawiania zdecydowanych tez i bardzo też dużą niechęć do przedwczesnego ferowania swoich własnych sądów, co prowadziło do tego, że bardzo wiele jej prac to jest tak naprawdę
Jak Ossowska rozumiała moralność i jak ją charakteryzowała w swoich pracach?
No i tutaj na przykład Ossowska zwracała uwagę na to, że z jednej strony owszem, no ale z drugiej strony na przykład jeżeli pośród norm moralnych umieścimy też tak zwane cnoty moralne, takie jak na przykład zapobiedliwość, albo dokładność, albo precyzyjność, no to można zaryzykować twierdzenie, że one niekoniecznie odnoszą się bezpośrednio do drugiej osoby.
Jakkolwiek nie byłaby ta generalizacja rozumiana, bo tutaj znowu nie było płaszczyzny porozumienia, no ale tutaj znowu Ossowska zarzucała, że po pierwsze, no nie wiadomo dokładnie na czym polega ta generalizacja, po drugie, czy faktycznie istnieją takie normy moralne, które byłyby absolutnie stuprocentowo powszechne, stosowałyby się do każdej sytuacji.
Sama Ossowska stwierdzała, że owszem, w jakimś stopniu się stosują, tylko że raczej należy to mówić nie o twardej prawdziwości i fałszywości w sensie logicznym, co raczej o słuszności albo niesłuszności danej normy.
Tak, no to skoro już teraz poświęciliśmy trochę uwagi temu, w jaki sposób Ossowska odnosi się do pojęcia moralności, to teraz przyjrzyjmy się sprawie dla nas zasadniczej, czyli temu, czym ma być poświęcona jej nauka.
Po pierwsze Ossowska bardzo wyraźnie odgranicza naukę o moralności od etyki normatywnej.
No a z drugiej strony kładzie w taki sposób Ossowska nacisk na opis
W związku z tym, skoro mamy tak ukonstytuowaną naukę o moralności, spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jak Ossowska postrzega relacje tak wyodrębionej nauki moralnej czy nauki o moralności do tradycyjnej problematyki etycznej.
No więc zacznijmy od tego, żeby w ogóle docenić wielkość tego przełomu, żeby zrozumieć cały ciężar ratunkowy tego przedsięwzięcia, no bo z jednej strony sama Ossowska zauważa, że oczywiście nie jest to coś, co by było absolutnie zupełnie nowym podejściem, żeby rozpatrywać to, w jaki sposób moralność funkcjonuje w kontekście społecznym, czy to socjologowie XIX-wieczni się tym w jakimś stopniu interesowali, tak jak na przykład Durkheim albo Comte, czy to też można
Podstawowym sensem tych poszukiwań, tak jak właśnie Pan zauważył, było oddzielenie sfery opisowej od sfery normatywnej, to znaczy zauważyła Ossowska, że jak dotąd, jeżeli uprawiano namysł nad etyką czy moralnością, to najczęściej był on nakierowany na to, żeby ustanowić pewien zestaw zasad odpowiedniego postępowania, czyli żeby przejść do zdań typu powinnościowych,
Natomiast Ossowska jest zainteresowana raczej analizą tego, w jaki sposób moralność faktycznie funkcjonuje pośród ludzi.
No i tutaj Ossowska skazywała na to, że tak naprawdę w ramach tego wielkiego projektu nauką moralności są takie trzy podstawowe działy badawcze.
A tymczasem Ossowska stazywała, że dopóki to się nie odbywa kosztem na przykład czyjejś innej krzywdy, to trudno jest mówić o egoizmie, że jeżeli będziemy tak używać pojęcia egoizmu, no to rzeczywiście dojdziemy do wniosku, że wszyscy są egoistami.
Niekoniecznie musicie to wiązać na przykład z krzywdą drugiego człowieka, bo często w ten sposób chociażby mieszało się ze sobą pojęcie hedonizmu i egoizmu, a Ossowska starała się w jakiś sposób oddzielić.
No właśnie, jak ją charakteryzowała Ossowska, jak charakteryzowała to pole?
Przede wszystkim Ossowska zostawiała bardzo szerokie pole do różnych dookreśleń tej dyscypliny.
Ossowska skończyła owszem pensję dla panien, zdała następnie maturę.
To znaczy w czasach, kiedy Ossowska studiowała na Uniwersytecie Warszawskim, to udział procentowy kobiet w ogólnej liczbie studentów wynosił 9%.
No i Ossowska tego nie skomentowała, bo miała to do siebie, że raczej nie rzucała słów na wiatr, ale postanowiła potem o tym napisać w liście do męża, stąd też wiemy, że takie słowa padły i niejako swoją całą praktyką naukową udowadniała, że właśnie ma sporo rzeczy do powiedzenia.
To, co na pewno jest dla tych prac charakterystyczne, to że Ossowska potrafi łączyć ze sobą różne obszary namysłu.
I to tutaj właśnie etos rycerski w naszej świadomości często jest zakorzeniony, gdzie tymczasem Ossowska pokazuje, że tak naprawdę etos rycerski to jest właśnie pewien zbiór wartości, pewien zbiór norm moralnych, który jest w kulturze europejskiej obecny właściwie od jej początków aż do czasów współczesnych, dlatego że zaczyna poszukiwania tych cech charakterystycznych dla etosu rycerskiego jeszcze w pismach starożytnych, na przykład u Homera albo u Csenofonta.
Osiągnięciem Ossowskiej jest też to, że Ossowska zdjęła z tego pojęcia bardzo wyraźne zabarwienie wartościujące.
Więc tutaj też znowu przykład tego, jak Ossowska często bierze nośne i bardzo popularne tezy, a następnie poprzez wykazywanie różnych w nich niuansów doprowadza do tego, że okazuje się, że żeby one faktycznie były prawdziwe, to trzeba je nieco osłabić, trzeba je nieco bardziej doprecyzować.
To jest jeden z bardzo nielicznych tekstów Marii Ossowskiej, który pozostał niedokończony, który nie został wydany za jej życia, bo Ossowska miała generalnie taką praktykę, że albo jakieś dzieło kończyła i następnie je publikowała, albo po prostu jakieś dzieło niszczyła.
To jest na pewno to, że Ossowska potrafi tam ocenić tę sytuację moralną, sytuację społeczną społeczeństwa PRL-owskiego w sposób w miarę rzetelny, w miarę obiektywny, bez albo jednoznacznego oferowania opinii pozytywnej, że wszystko było świetne, ani też bez jednoznacznego oferowania opinii negatywnej, że wszystko było z kolei złe, dlatego że komunizm sam w sobie jest zły.
Książkę poświęconą socjologii moralności Ossowska zaczyna od cytatu z Durkheima.
Tę problematykę, zgodnie z którą moralność jest faktem społecznym, Ossowska rozważała już w dwudziestoleciu międzywojennym, między innymi w tekście pod tytułem Moralność jako fakt społeczny, gdzie interesowało ją to, co mają na myśli ci, którzy coś takiego głoszą i co mają na myśli ci, którzy z tą opinią polemizują.
Ale jak do tego zagadnienia, które teraz wprowadziłem, tym cytatem z Durkheima, Ossowska podchodziła?
Czyli no co najmniej takie cztery różne sposoby rozumienia tutaj znajdowała Ossowska w badaniach.
No i Ossowska przestrzegała przed tym chociażby socjologii moralności, że z jednej strony oczywiście analiza tych wszystkich możliwych czynników oddziałujących na to, jak funkcjonuje moralność w ramach danego społeczeństwa czy w ramach danej grupy społecznej jest ważna.
Generalnie widzimy, że Ossowska bardzo konsekwentnie trzyma się tego programu oderwania nauki o moralności od tego wymiaru normatywnego.
No właśnie powstaje pytanie, czy tu dochodzi do przerzucenia jakiegoś mostu między tymi dwoma obszarami refleksji, czy może jest tak, że Ossowska ze względu na przedmiot
Ale też jednocześnie wcale nie jest nieprawdą to, że istnieją pewne powiązania między tą czysto opisową nauką o moralności, jaką proponuje Ossowska, a jednocześnie ferowaniem oczyślonych rozstrzygnięć na polu etyki normatywnej.
Pracy, która co prawda została wydrukowana po raz pierwszy w 1947 roku, ale tak naprawdę ona powstawała w dużej mierze jeszcze przed II wojną światową, więc faktycznie Ossowska pisała ją w czasie, kiedy w ogóle projektowała i myślała nad tym przyszłym polem badań, więc już tam się znajdowały te najsilniejsze tezy i te najsilniejsze rozstrzygnięcia.
Natomiast Ossowska zwraca uwagę, że trzeba zacząć od siebie.
To jest tutaj jak najbardziej bezpośrednią zależnością, ale jednak Ossowska pokazuje, że trzeba tutaj zacząć od siebie.
To jest też, myślę, dowód jakiegoś w sumie całkiem rygorystycznego podejścia Ossowskiej do tego zagadnienia, że Ossowska mówi, że jeżeli na przykład ktoś się rzuci na pomoc tonącemu dziecku, wyłowi to dziecko i następnie wyjdzie z wody.
I absolutnie nie da się powiedzieć, żeby Ossowska nie miała swoich własnych przeświadczeń na temat tego,
Z pewnością można tutaj powiedzieć, że o ile Ossowska dosyć często cechowała się powściągliwością w tym występowaniu w roli moralistki, w roli osoby, która feruje określone rozstrzygnięcie etyczne, to jednak jej to się zdarzało.
No i Maksyma Ossowska, która mówi z kolei o tym, że człowieka trzeba traktować jako wartość najwyższą.
Nao Ossowska właśnie wskazuje, że i jedna i druga jest niewystarczająca i dokłada jeszcze do tego swoje własne spostrzeżenie, czyli właśnie tę swoją maksymę o tym, żeby mieć godność i szanować cudzą.
Jeszcze przed narodzeniem tego ruchu zwracała na przykład Ossowska na to uwagę, że solidarność nie jest wartością samą w sobie, w tym sensie, że nie można się solidaryzować wokół czegoś, co jest moralnie złe.
I wydaje mi się, że z tej analizy socjologicznej, z tej analizy psychologicznej, z tej analizy metaetycznej Ossowska wyciąga określone wnioski i następnie dzięki temu swoje własne podlądy normatywne feruje z dużo większą dbałością i też z dużo większą powściągliwością niż to często się moralistom zdarzało.
Ostatnie odcinki
-
47. HERBICH // WARDZIŃSKI // Feliks Koneczny: w...
15.04.2026 18:00
-
46. HERBICH // SZERSZEŃ // Juliusz Słowacki: Du...
08.04.2026 18:55
-
45. HERBICH // KATKOWSKI // Jadwiga Staniszkis:...
01.04.2026 18:00
-
Nowoczesny duch bez nowoczesnego państwa // Nog...
30.03.2026 10:17
-
21. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
25.03.2026 19:00
-
20. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
18.03.2026 19:00
-
44. HERBICH // ANDRULONIS // Maria Ossowska: na...
11.03.2026 19:00
-
19. STRACHOWSKI // BOBROWSKA // Mela Muter najw...
04.03.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // JASINA // Czy kino pomaga zr...
25.02.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // RYPSON // Polacy muszą zaczą...
18.02.2026 19:00