Mentionsy
40. HERBICH // WYSZKOWSKI // Tadeusz Kroński: historyzm i stalinizm
W czterdziestym odcinku podcastu „Filozofować po polsku” dr Tomasz Herbich i dr Konrad Wyszkowski rozmawiają o poglądach filozoficznych Tadeusza Krońskiego. Jak postrzegał on faszyzm? Co przejął że spuścizny Heglowskiej? Czemu zaangażował się w propagowanie stalinizmu? Na te między innymi pytania rozmówcy szukają odpowiedzi.__________________________W cyklu podcastów „Filozofować po polsku” dr Tomasz Herbich wspólnie z zaproszonymi gośćmi będzie przyglądał się wybranym wątkom oraz postaciom tworzącym polską tradycję filozoficzną. Celem podcastu jest nie tylko udzielenie odpowiedzi na pytanie, co oryginalnego wniosła do historii myśli filozoficznej polska filozofia, lecz przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób myśliciele polscy reagowali na wyzwania dziejowe, kulturowe i cywilizacyjne, przed którymi stali oni oraz ich ojczyzna.Tomasz Herbich wraz z zaproszonymi gośćmi porozmawia o poglądach filozoficznych autorów z różnych epok rozwoju naszej kultury umysłowej. Pojawią się wśród tych filozofów między innymi Stanisław Orzechowski, Piotr Skarga, Jan Śniadecki, Stanisław Staszic, Maurycy Mochnacki, August Cieszkowski, Stanisław Brzozowski, Edward Abramowski, Kazimierz Twardowski, Jan Łukasiewicz, Roman Ingarden, Józef Tischner, Karol Wojtyła, Leszek Kołakowski, Andrzej Walicki i wielu innych.Zapraszamy do dołączenia do grona producentów naszych podcastów: https://teologiapolityczna.pl/podcasty2025
Szukaj w treści odcinka
Zdaniem Krońskiego Polska jest, można by powiedzieć, chora na romantyzm.
Największym nieporozumieniem dotyczącym Krońskiego jest uznawanie go w ogóle za typowego przedstawiciela marksizmu.
I na temat Tadeusza Krońskiego, bo jemu będzie poświęcony ten odcinek podcastu Filozofować po polsku, porozmawiam z doktorem
Tajemnica wielkości Krońskiego leżała w tym, iż potrafił być filozofem w pełnym tego słowa znaczeniu.
Jakże wyczuwalna przecież była ta intuicja w słowach i pismach Krońskiego.
To cytat ze wspomnieniowego pisma, o którym zresztą bardzo ironicznie wypowiada się Andrzej Walicki, o którym jeszcze będziemy w kontekście Krońskiego mówić.
Wspomnieniowego, jednoznacznie pochwalnego tomu zarówno tekstów samego Krońskiego, jak i właśnie wspomnień jego przyjaciół, zredagowanego przez jego małżonkę, wybitną redaktorkę, uczennicę Romana Ingardyna, Irenę Krońską.
Tom nosi tytuł rozważania wokół Hegla i stanowi zapewne najlepsze wprowadzenie do czegoś co by można nazwać filozofią Krońskiego, Tadeusza Krońskiego, choć także trzeba wyraźnie zaznaczyć jednoznacznie apologetyczną czy wręcz pochwalną.
Ten cytat wydaje mi się, że wskazuje na to, że nieprawdą jest to, co twierdził Czesław Miłosz, niefortunnie stwierdziwszy, że dlatego prezentuje postać Krońskiego i jego korespondencję, bo wydaje się właśnie, że ze wspomnień Czesława Miłosza Kroński jest najbardziej znany jako także duchowy nauczyciel czy taki pozaakademicki Czesława Miłosza.
Ale także ostatecznie, co może być zaskakujące dla wielu, uczniem, choć takim, który nigdy nie chciał się do tego przyznać i zawsze miał bardzo negatywny stosunek, przynajmniej tak twierdzi, był Andrzej Walicki, który był w orbicie oddziaływania Krońskiego i nawet jeżeli
To hasło myślenia bez alienacji to jest, wydaje mi się, program filozoficzny Krońskiego.
Polegał na tym, że zdaniem Krońskiego Polska jest, można by powiedzieć, chora na romantyzm.
Z tym, że według Krońskiego romantyzm jest pewną specyficzną formacją, niekoniecznie tym, co my wiążemy z romantyzmem.
Otóż dla Krońskiego problemem z romantyzmem, a dokładnie tym, co on nazywał romantyzmem, jest przekonanie, że człowiek nie ma niczego do nauczenia się od historii, od kultury.
Ten ściśle historycystyczny rys jest oczywiście czymś, co wielu uczniów Krońskiego podkreślało, choćby na przykład Jan Garewicz, uczniów związanych później z Warszawską Szkołą Historii i Idei.
Ale zanim jeszcze przejdziemy do tej kwestii, czyli kwestii związków Krońskiego z Warszawską Szkołą Historii i Idei,
Otóż pisze tak, zresztą to jest słowa, które Miłosz bezpośrednio skierował do Krońskiego, jeszcze zanim ten zdążył wyjechać do PRL.
I to wydaje mi się, że ta przestroga, którą Miłosz przedstawił dla Krońskiego, ta przestroga, że ten impet historycystyczny idzie zbyt daleko, nie została przez kolegę czy przyjaciela wręcz przyjęta do wiadomości.
Z tym, że tutaj wyraźnie bym podkreślił, jeżeli chcemy widzieć błąd Krońskiego, a moim zdaniem należy go widzieć, to należy go widzieć nie tyle w marksizmie czy komunizmie, bo to była droga, do której on doszedł,
Do tekstu, który nawet w tych wspomnieniach, o których wspomniałeś z rozważania wokół Hegla, jest konsekwentnie na przykład przez Bronisława Baczkę wskazywany jako ten najistotniejszy z ich perspektywy w dorobku Krońskiego, czyli tekście poprzedzającym tę fazę stalinowską zdecydowanie, ponieważ pisanym w latach 1942-1943 przez przebywającego jeszcze wówczas w Polsce, w Warszawie, Tadeusza Krońskiego podczas II wojny światowej, tekstu faszt ma tradycja europejska.
Spróbujmy rozwinąć te podstawowe intuicje Krońskiego z tego tekstu.
W każdym razie, zdaniem Krońskiego, jeszcze jako historysty i heglisty, postfenomenologa, a nie jeszcze marksisty, największym zagrożeniem dla Europy, to jest 1943 rok, jest faszyzm.
Otóż zdaniem Krońskiego nasze wartości można traktować na dwa sposoby.
No tak i to sprawia, że on nie znajduje się w tradycji europejskiej według Krońskiego i Kroński bardzo silnie to wiąże z pewnym przeświadczeniem takim, które powinniśmy określić imionem antropocentrycznego, bo to co jest bardzo ważne to jest to, że ten historycyzm z faszyzmu ma tradycję europejskiej i to będzie prawdopodobnie tak atrakcyjne dla takich autorów jak Leszek Kołakowski we wczesnym okresie jego twórczości czy Bronisław Baczko.
Wynika z tego, że stalinizm nie zatracił całkowicie, czy komunizm, bo dla Krońskiego akurat stalinizm jest prostym i bezpośrednim wyrazem, czy to komunizmu, czy marksizmu.
Innymi słowy, dla Krońskiego faszyzm jest taki, i tutaj można już w tym moim zdaniem tekście widzieć, mimo tego, że Kroński tego nie pisze wprost,
Tak, no i na pewno zdaniem Krońskiego, tym co nie jest w stanie tego faszyzmu pokonać, nie jest właśnie to, tym czymś nie jest to, co zbiera wówczas na znaczeniu w Europie Zachodniej, czyli egzystencjalizm.
Wydaje mi się, że właśnie w krytyce Krońskiego widać ten jego, nie chcę powiedzieć geniusz, ale w każdym razie wybitność.
Otóż zdaniem Krońskiego egzystencjalizm z jednej strony ma pełną rację, pokazując, że to człowiek jest właśnie źródłem wszystkich wartości, że to jego wolność jest podstawą, na której wyrastają wszystkie nasze decyzje, które są właściwym podłożem wartościowania.
Ale zarazem błędem, zdaniem Krońskiego, egzystencjalizmu jest to, że egzystencjalizm uznaje tę relatywność wartości i tą źródłowość wartości, która jest umiejscowiona w człowieku pozahistorycznym,
A zdaniem Krońskiego egzystencjalizm słusznie krytykuje absolutne wartości, ale powinien pójść krok dalej.
Myślę, że marksizm Krońskiego był marksizmem fałszywym.
Znaczy myślę, że właśnie największym nieporozumieniem dotyczącym Krońskiego jest uznawanie go w ogóle za typowego przedstawiciela marksizmu.
W tym sensie historyzm Krońskiego był historyzmem nie tylko ex post, nie tylko zastosowanym do doktryn przeszłych, ale także do teraźniejszości przyszłości.
I co więcej, ta metafora ma jeszcze taki wymiar, że w życiu Krońskiego też była Małgorzata, choć nie skrzywdzona przez niego, ale taka, która mu wymodliła zbawienie, że tak powiem.
No właśnie, ale tym, co by mnie najbardziej interesowało, jest próba porozmawiania o tym, czy twoim zdaniem z recenzji poświęconej historii filozofii Tatarkiewicza, napisanej przez Krońskiego, wyłania się jakiś zarys programu pozytywnego.
Otóż to, co jest ciekawe, czytając recenzję Krońskiego, to to, że jednym z głównych zarzutów, przynajmniej jakościowo, jest zarzut tego, że polska filozofia zostaje odsunięta na bok.
W czasie dyskusji, już mówiąc o okresie po śmierci Krońskiego, ale jeszcze jak on się właśnie pracował w panie razem z uczniami Krońskiego, tymi, którzy się poczuwali do bycia uczniami, czyli Baczką, Kołakowskim i innymi.
Myślę, że mieści się ona w tej linii, którą znamy od uczniów Krońskiego, czy ludzi, którzy go poznali za życia, jego życia oczywiście, takich jak Jan Garewicz chociażby.
Więc jeżeli chcemy polski historycyzm zgłębiać, to powinniśmy go właśnie zgłębiać na podstawie Tadeusza Krońskiego.
Rozmawiałem dzisiaj na temat Tadeusza Krońskiego z doktorem Konradem Wyszkowskim, który wykłada na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego.
Ostatnie odcinki
-
18. STRACHOWSKI // RYPSON // Polacy muszą zaczą...
18.02.2026 19:00
-
43. HERBICH // WOLAK // Jan Dymitr Solikowski: ...
11.02.2026 19:00
-
42. HERBICH // RZEWUSKI // Józef Piłsudski: suw...
04.02.2026 19:00
-
41. HERBICH // NOGAL // Roman Dmowski: naród i ...
28.01.2026 19:00
-
40. HERBICH // WYSZKOWSKI // Tadeusz Kroński: h...
21.01.2026 19:00
-
39. HERBICH // NOGAL // Piotr Skarga: Filozofia...
14.01.2026 19:00
-
38. HERBICH // GRACZYK // Stanisław Brzozowski:...
07.01.2026 19:00
-
17. STRACHOWSKI // KLEKOT // Czy jeszcze potrze...
17.12.2025 19:00
-
16. STRACHOWSKI // KLEKOT // Czy jeszcze potrze...
10.12.2025 19:00
-
37. HERBICH // PAPROCKI // Jerzy Nowosielski i ...
03.12.2025 19:00