Mentionsy
Ufał, że nad Warszawą nie zginie | Antoni Tomiczek | Lotnicy w Powstaniu Warszawskim odc. 5
„Mówię: »Jesteśmy nad Tatrami, jest Gerlach, Giewont«. Każdy jakby poweselał, nad krajem znów po tylu latach, po tylu przejściach z powrotem nad Polską. Przyznam się, że w ogóle nie myślałem o tym, że człowiek może zginąć, pomimo że były takie straty. Szereg maszyn naszych było zestrzelonych. Wciąż w to wierzyłem, że mogą zginąć wszyscy, ale my nie zginiemy”.
Antoni Tomiczek był w czasie wojny lotnikiem 1586 Eskadry do Zadań Specjalnych RAF. Pierwszy lot z pomocą dla powstańczej Warszawy wykonał w nocy z 22 na 23 sierpnia. Potem brał także udział w innych akcjach zaopatrzeniowych.
Rozmowę w ramach Archiwum Historii Mówionej prowadził Piotr Śliwowski 7 lutego 2008 roku.
#1944 #powstaniewarszawskie #podcast
Rozdziały (11)
Antoni Tomiczek opisuje swoje szkolenie teoretyczne w Anglii, w Hacknall, Brighton, San Andrus i Newton. Podkreśla niebezpieczne warunki w Brighton z powodu bombardowań Niemców.
Tomiczek opowiada o decyzji na pilota bombowego i szkoleniu na Oxfordach, a następnie na Ansonach w Man Isle. Mówi o przydziału do Dżerby i szkoleniu nawigatorów i radiotelegrafistów.
Tomiczek opisuje swoje szkolenie na strzelców samolotowych w Man Isle, a następnie przeniesienie do Dumfries. Mówi o lotach nawigacyjnych i szkoleniu bombardierów.
Tomiczek opowiada o szkoleniu w OTU, kontaktach z Brytyjczykami i przydziale do 304 Dywizjonu. Mówi o lotach na Wellingtonie i incidentach z silnikiem.
Tomiczek opisuje swoje szkolenie w HCU, loty na Halifaxach i przydział do 1586 Eskadry w Brindisi. Mówi o przyjeździe do Włoch i pierwszym lotie.
Tomiczek opisuje lot nad Tatrami, zrzut na Marszałkowską i swoje emocje podczas powrotu do Polski.
Tomiczek opowiada o swoim pobycie w Brindisi, warunkach mieszkania, rozkładach dnia i odprawach dla Polaków. Mówi o pierwszym lotie do Warszawy i reakcji dowódcy.
Tomiczek opisuje swoje relacje z Arciszewskim, jego jakość dowódcę, a także informację o wybuchu powstania w Warszawie.
Pan opowiada o lotach do Polski, w tym o przelecie przez burzę nad Węgrami i zrzutach spadochroniarzy w rejonach Turynu i Góry Przełęcz Brynerska.
Pan podziela się swoją opinią na temat Halifax, mówiąc, że mu się bardzo podobała jako wierna maszyna.
Pan opisuje powrót do Polski w maju 1947 roku i loty po wojnie, w tym otrzymywanie licencji pilota w Krosnu.
Szukaj w treści odcinka
To jest Heavy Conversion Unit.
Jaja, Heavy Conversion Unit.
On już skończył loty, a więc był na takim wypoczynku i to go przydzielili właśnie do tej szkoły Heavy Conversion Unit, żeby właśnie przeszkalał na Halifaxach.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Oto przyszedł moment, na który czekali pięć lat...
25.05.2026 10:00
-
Uważała, że kanały to droga do życia | Maria St...
18.05.2026 10:00
-
Podejmując walkę w Warszawie mieli szczytny cel...
11.05.2026 10:00
-
Do Powstania przystępował z ogromnym entuzjazme...
04.05.2026 10:00
-
Zdecydowała, że będzie studiować medycynę podcz...
27.04.2026 10:00
-
Ślub był w kaplicy urządzonej w sklepie | Boles...
20.04.2026 10:00
-
Miał pseudonim „Kotwa” ze względu na to, że to ...
13.04.2026 10:00
-
Całe życie pomagała wszystkim, bo była harcerką...
30.03.2026 10:00
-
Duża solidarność, wzajemna opieka, dzielenie si...
23.03.2026 11:00
-
Ta Warszawa czekała, kiedy będzie mogła z broni...
16.03.2026 11:00