Mentionsy

Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
14.05.2026 12:01

Jak powstało "Koło fortuny"? (Podcastex 199,5)

Co tam dziś na kole, kochani?

*

➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/

➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex

➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex

________________
Zapytania biznesowe: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Pijanowskiego"

No i czy to koło tutaj było dowodem jakiegoś geniuszu Pijanowskiego, czy to było absolutnie oryginalne?

No ale zanim jeszcze pogadamy o tym kole fortuny, musimy poświęcić chwilę postaci Wojciecha Pijanowskiego.

Banał albo nie banał, no bo jednak sporo osób kojarzy Pijanowskiego w pierwszej kolejności sprowadzenia Koła Fortuny, a jednak może nie wszyscy wiedzą o tym, co tam się działo wcześniej i co faktycznie tutaj wnosił Wojciech Pijanowski, jeśli chodzi o polską rozrywkę telewizyjną.

Lecha Pijanowskiego, mocno związanego z filmem i telewizją i aktorki Marii Broniewskiej.

Natomiast tyle dlatego, że wydaje się, że dla ścieżki zawodowej Wojciecha Pijanowskiego, niezależnie od tego, że Wojciech Pijanowski ma podobno bardzo dobre relacje z matką, ale istotniejszy dla jego ścieżki zawodowej był ojciec, czyli wspomniany

dzisiaj członek działającego do dzisiaj swoją drogą prężnie bydgoskiego ośrodka GO jako tako, przyznał, że tego bakcyla złapał od Pijanowskiego, który mówił o tym GO w telewizji w latach 70., więc tego rodzaju wpływów na pewno było więcej.

W razie czego mogę pomóc w dotarciu do pana Pijanowskiego.

W czasopismach były też publikowane szarady wymyślane przez Pijanowskiego, więc mocno, mocno z tym tematem związany człek.

Tutaj zaznaczmy, że ta działalność Pijanowskiego nie ograniczała się do tych wątków teleturniejowych, czy growo-planszówkowych, o których wspominaliśmy.

No więc jak weźmiemy sobie tego wspomnianego już Lecha Pijanowskiego i tę karierę Wojciecha, no to możemy sobie pomyśleć, ludzie kochani, to po prostu ręka rękę myje, nepo baby.

Był m.in. kolekcjoner i tutaj zaznaczę, że w prasie tamtego okresu pojawia się tytuł kolekcjonerzy, więc tutaj być może pamięć zwodziła Wojciecha Pijanowskiego.

Tak, no tych teleturniejów stworzonych przez Pijanowskiego było, no jak on sam powiedział, około 20, mi się wydaje, że jednak trochę więcej, bo już pomijając te, które on sam wymienił w tym powyższym, w tym wcześniejszym cytacie, to w prasie za 70-tych, 90-tych znaleźć można było kolejne tytuły, na przykład

No tak, a propos tej kreatywności Wojciecha Pijanowskiego, czy ona zawsze była dobrze ukierunkowana?

Trafiliśmy na forum nostalgia.pl na taki wątek o programach stworzonych przez Wojciecha Pijanowskiego i tam OP, założyciel tego wątku, wspomina m.in. o takim programie.

Z jednej strony, dlaczego jacyś ludzie mieliby wymyślać nieistniejące teleturnieje pijanowskiego?

Szanuję bardzo Pijanowskiego za to, że miał takie pomysły, że mógł je realizować i chyba jeszcze bardziej szanuję decydentów, że po prostu pozwalali mu na to wszystko.

Mieliśmy kolekcjonerów, czyli no właśnie ten teleturniej, który został nazwany kolekcjonerem przez Pijanowskiego, ale to byli kolekcjonerzy.

Niestety współczesne teleturnieje, w cudzysłowie teleturnieje, wymyślane i prowadzone przez Wojciecha Pijanowskiego, to jest po prostu, wiesz, magnat totalny, że on jest po prostu człowiekiem teleturniejem, są idiotyczną zabawą dla półgłówków, żałosną parodią amerykańskich programów ludycznych, niesmażną gumą do rzucia dla niedowidzących oczu.

Powiem jeszcze, że przecież jak się przegląda stare programy telewizyjne w gazetach z 70. i 80., to bardzo często, właściwie zawsze, przy każdym teleturnieju Pijanowskiego jest dopisane teleturniej Wojciecha Pijanowskiego.

Dobrze, to były losy Wojciecha Pijanowskiego, przede wszystkim PRL-owskie, też troszkę tam popłynęliśmy z niektórymi formatami przez niego ogarnianymi w latach 90., ale skupmy się na tym, po godzinie trwania podcastu, skupmy się na tym, na czym powinniśmy się skupić, czyli na

Współwymyślaczem, przynajmniej współwymyślaczem tych haseł w styczniu 93 roku Jacek Wróblewski z trybuny zapytał Wojciecha Pijanowskiego ile trzeba było zapłacić za zakup licencji i Pijanowski odpowiada dużo.

Pijanowskiego, nieżyjące od kilku lat, scenografka, to koło tytułowe montują na jakiejś kurwa feldze od małego Fiata.

I o tę kwestię również zapytał Pijanowskiego Jacek Wróblewski z Trybuny.

Cytuję, spółka Pijanowskiego i Hanczakowskiego ma na tym 12% zysku.

Wojciech Pijanowski, wróćmy do Wojciecha Pijanowskiego, który, jak powiedzieliśmy, był prowadzącym tego programu, właściwie współprowadzącym wspólnie z Magdą Masny, ale tak się składa, że zwłaszcza w tych pierwszych odcinkach, znaczy...

Jak tegoż Pijanowskiego oceniali telewidzowie?

Dżentelmen, za jakiego uważam Pijanowskiego, nie powinien ulegać modom populistycznym nawet w imię popularności programu.

No co tam jeszcze, jeśli chodzi o Pijanowskiego, co jeszcze negatywnego, powiedzmy, albo co krytycznego.

No wiadomo, z czym się łączy Pijanowskiego w kontekście Koła Fortuny.

No więc antena prima aprilisowa z roku 1996, to już jest moment, kiedy od dłuższego czasu Pijanowskiego w kole Fortuny nie było, no przeatakowały takim prima aprilisowym żartem jeszcze tam, żeby nie było wątpliwości, napisane jest na okładce 1 kwietnia, nie?

asystentów, no i tam pod tym tekstem są takie cytaty ironiczne, prawdziwe lub nie, trudno stwierdzić w sumie, skoro to jest żart, no między innymi cytat z Materny, tam z Pijanowskiego, jakieś takie trochę knurkowanie tam wchodzi i sugerowanie, że

Więc tak, tak, tak, wróćmy do Wojciecha Pijanowskiego.

To nie jest ten sznyt pijanowskiego, ale to nie znaczy, że nie pojawiają się w programie panowie z wąsem lub bez w takim wieku średnim albo seniorskim i dostarczają, jak to młodzież mówi lub nie.

A zaczęliśmy od gęsi i, wiesz, i pijanowskiego, nie?