Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie
01.06.2026 05:00

Polska sztuka wojny

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶⁠PATRONITE.PL⁠🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷⁠BUYCOFFEE.TO⁠🔷


Rozdziały (8)

1. Witamy i podziękowania

Kamil Kawalec i Norbert Bączyk witają się i podziękowują za wsparcie.

2. Cytat z książki Piłsudskiego

Norbert Bączyk analizuje treść i znaczenie książki Rok 1920 napisanej przez Józefa Piłsudskiego.

3. Wpływ Piłsudskiego na Wojsko Polskie

Norbert Bączyk omawia wpływ Józefa Piłsudskiego na kształtowanie sił zbrojnych Polski w 1939 roku.

4. Strategia pełnego powietrza

Podróżnik omawia strategię pełnego powietrza, wprowadzoną przez Józefa Piłsudskiego, i jej zastosowanie w polskich armii, szczególnie w kampanii 1939 roku.

5. Manewr przeciwko pozycji polowej

Podróżnicy francuscy, doradcy w Wojsku Polskim, próbowali przekonać Piłsudskiego do nowoczesnej strategii, ale generał lekceważył ich propozycje, twierdząc, że nie można planować wielkich pozycji i że Wojsko Polskie nie ma możliwości budowania takich pozycji.

6. Strategia pełnego powietrza - kontynuacja

Rozważania nad wpływem strategii Piłsudskiego na wojska radzieckie i niemieckie, a także analiza efektywności tej strategii w kontekście wojny z 1939 roku.

7. Zwątpienie Piłsudskiego

Analiza stanu umysłu Józefa Piłsudskiego po powrocie do władzy w 1926 roku, jego zwątpienia i fatalizmu, które miało wpływ na strategię wojska polskiego.

8. Konsekwencje strategii

Podsumowanie konsekwencji strategii Piłsudskiego na polskie wojsko i jej nieefektywność w wojnie z 1939 roku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 150 wyników dla "Piłsudski"

Norbert, dlaczego zaczęliśmy ten odcinek, tym bardzo barwnym, ale też i specyficznym w swojej formie, fragmentem książki Józefa Piłsudskiego?

Książka Rok 1920, którą Józef Piłsudski dyktował swojej żonie i oficerom w 1924 roku w Sulejówku wiosną.

No i Tuchaczewski napisał swoją książkę, a Piłsudski w odpowiedzi napisał swoją.

Ale to jest ta książka Piłsudskiego.

Książka bowiem Piłsudskiego jest fundamentem wyjaśniającym polską sztukę wojenną, zarówno w roku 1920, jak i w roku 1939.

To jest opowieść o doktrynie, to jest opowieść o koncepcji walki w powiązaniu do możliwości państwa, w powiązaniu z obszarem operacyjnym i Piłsudski w tej książce wyraźnie pokazuje, kreuje myśl wojskową, koncepcję wojskową, której wierni będą jego najbliżsi, czyli legioniści, czyli senatorowie, dowódcy Wojska Polskiego.

W roku 1939 zwłaszcza marszałek Śmigły-Ryc tak poprowadzi polskie wojska do kampanii roku 1939, jak de facto ukształtował go i nauczył Piłsudski.

Śmigły-Ryc, który był oficerem Piłsudskiego w Legionach, potem był bezpośrednim już jako dowódca na przykład armii, w roku 1920 był wykonawcą koncepcji i poglądów Piłsudskiego,

I szmigły ryc ukształtowany w zakresie nauk sztuki wojennej przez Piłsudskiego, w 100% metodą Piłsudskiego z roku 1920 próbował wojować w roku 1939.

Przez Józefa Piłsudskiego.

Ale w ogóle jak duży wpływ miał właściwie Piłsudski na kształt naszych sił zbrojnych?

Chociaż Józef Piłsudski już nie żył, było wojskiem stworzonym, ukształtowanym przez Józefa Piłsudskiego w rozumieniu mentalnego sposobu prowadzenia walki.

I nie tylko, dlatego że Piłsudski trzykrotnie w sposób fundamentalny wpłynął na kształt i mentalność naszej armii.

Po raz drugi, chociaż tutaj bardziej ze względu na okoliczności, a nie z własnej woli, Piłsudski kształtuje Wojsko Polskie, zawierając w roku 1921 strategiczny sojusz wojskowy z Francją.

I wreszcie w roku 1926, doprowadzając do krótkiej wojny domowej, do puczu, do przewrotu, Józef Piłsudski obala demokrację, odsuwa na boczny tor stopniowo w kolejnych latach specjalistów wojskowych, zastępując ich na szczytach armii ludźmi sobie zaufanymi, przez siebie wychowanymi wojskowo, przez siebie wojskowo ukształtowanymi.

I kiedy umiera w roku 1935, to mimo wszystko właśnie ludzie komendanta, jak mówiono o Piłsudskim, Soskowski, Śmiegły-Rydz, oni stoją na czele Wojska Polskiego, ale i niżej tak naprawdę doktryna z roku 1920 jest akceptowana przez absolutną większość naszej kadry i tak samo Piłsudski myśli marszałek Śmiegły-Rydz, jak i jednogwiazdkowy generał Stachiewicz, szef Sztabu Głównego Wojska Polskiego.

Wcześniej generałowie w Giszu na przykład, którzy planują na swoich odcinkach, na odcinkach swoich armii działania bojowe, wszyscy oni w jakimś zakresie przesiąknięci są doktryną Józefa Piłsudskiego.

Znaczy Józef Piłsudski

To jest kwestia, o której ja wspominałem na przykład w kontekście politycznym, że Józef Beck jest tak naprawdę w dużej mierze wykonawcą poleceń Piłsudskiego, tylko nie ma talentu Piłsudskiego na zasadzie takiej, że Piłsudski potrafił lawirować, a Józef Beck jest o wiele bardziej z grubego drewna ciosany.

Podobnie w wojsku marszałek Śmigły-Rydz, przygotowując się do wojny, czy to ze Związkiem Radzieckim, czy to przede wszystkim z Niemcami w roku 1939, będzie powtarzał założenia Piłsudskiego, tak co do planu operacyjnego, jak i co do samego postrzegania pola walki.

I potem w roku 1939, pod koniec 1939 roku, śmiegły już na zesłaniu w Rumunii, on powie Melchiorowi Wańkowiczowi takie zdanie, że przyczyną klęski czy przyczyną nieprzygotowania Wojska Polskiego do II wojny światowej był Józef Piłsudski, bo on zaniedbał armię, o tym już rozmawialiśmy, ale w rzeczywistości to nie jest kwestia zaniedbania armii, tylko to jest

Kwestia niezrozumienia swojego mentora, dlatego że Józef Piłsudski pisząc książkę Rok 1920, dyktując tą książkę w Sulejówku, on nie tylko odnosi się na jej łamach, na jej kartach do zagadnień wojny z bolszewikami, tylko on szerzej opisuje swoją koncepcję wojny w warunkach takich, jaką tą wojnę Polska może prowadzić.

Jednocześnie ta książka potwierdza to, co wielokrotnie mówił Piłsudski, że jego podwładni, że jego najbliższe otoczenie go nie rozumie.

Bo kiedy my dokładnie przeczytamy i zrozumiemy książkę Piłsudskiego, to na łamach tej książki

W roku 1920 naczelny wódz, naczelnik państwa, a w 1924 roku czasowo Piłsudski usunął się przecież w cień na boczny tor i wrócił niestety z wielkim hukiem i przelewając krew, jak to się mówi, braterską w roku 1926, ale Piłsudski wyjaśnia w tej książce, że zwycięstwo Wojska Polskiego w roku 1920 ono dokonało się w bardzo specyficznych warunkach.

Że tak naprawdę Piłsudski tworzy doktrynę walki, która to doktryna walki nie ma prawa sprawdzić się w warunkach wojny nowoczesnej.

Tylko to w tej książce jest, ale nie jest wyrażone do końca wprost, bo Piłsudski niestety miał okropną manierę niewyrażania się wprost.

I stąd często brało się potem kompletne niezrozumienie Piłsudskiego, który swoim podkomendnym nie wyjaśniał tak naprawdę co miał na myśli.

Oni więc odnosili się nie do tego co do nich mówił, tylko do ogólnie przyjętych prawideł i konfrontując jedno z drugim nie potrafili w ogóle zrozumieć o co Piłsudskiemu mówił.

A stopniowo z racji choroby, bo Piłsudski był przecież śmiertelnie chory i po przejęciu władzy, zwłaszcza po roku 1930, stopniowo podupadał coraz bardziej i widocznie na zdrowiu, tym bardziej nie miał już cierpliwości, ochoty tłumaczyć rzeczy, które dla niego były oczywiste, ale absolutnie nie były oczywiste dla jego otoczenia.

Jakie zasady sztuki wojennej są kluczowe dla Piłsudskiego?

Dlatego, że Piłsudski sformułował właśnie ten pogląd, że polska sztuka operacyjna w jego wykonaniu to jest właśnie ta strategia pełnego powietrza i w typowym dla Piłsudskiego stylu on się tutaj hamował, bo mówimy o książce, jego język mówiony był o wiele bardziej kwiecisty, a jednocześnie o wiele bardziej wulgarny, ale w książce on to łączy.

I Piłsudski pisze o tym wyraźnie,

Ale można odnieść wrażenie, że żaden albo prawie żaden z polskich generałów, którzy potem czytali tą książkę, która stała się dla nich natchnieniem, bo jednak Piłsudski był otoczony kultem, panował kult jednostki.

Zwłaszcza po śmierci Piłsudskiego sanacja, aby umocnić czy autoryzować swą władzę, odmieniała jego nazwisko przez wszystkie przypadki, ale najwyraźniej nowi przywódcy państwa często w ogóle nie rozumieli,

I że nie można zastosować doktryny Piłsudskiego do walki z Wehrmachtem we wrześniu 1939 roku.

I punktem wyjścia dla Piłsudskiego było zanegowanie doświadczeń I wojny światowej.

Dla Piłsudskiego nie istniało pojęcie istotnej pozycji.

Piłsudski uważał, że przesadnie zawodowi żołnierze, zawodowi oficerowie

Podczas gdy dla Piłsudskiego stały ruch i zmiana były elementem kluczowym.

W jakimś zakresie nasze wojsko próbuje realizować właśnie przekonanie Piłsudskiego, że ruch jest fundamentem zwycięstwa.

Piłsudski na łamach książki rok 1920 pisał coś takiego.

No i Piłsudski mówi, panowie pułkownicy, panowie generałowie, wyzbrońcie się w swojej mentalności pojmowania pozycji.

A Piłsudski w roku 1920 mówi, że taką pozycję przeciwnik może obejść, oskrzydlić, że czekanie na przeciwnika w bitwie może okazać się zgubne, jeżeli ten przeciwnik góruje manewrem.

Ale Piłsudski w tej walce z pojęciem pozycji pisze dalej tak.

W początkach wojny europejskiej, pisze dalej Piłsudski, w 1914 roku okop należał wyłącznie do taktyki, do metody, jaką boję prowadzono.

I tutaj Piłsudski odnosi się do tego, że on jest wielkim przeciwnikiem wojny okopowej.

Że nie jest w percepcji Piłsudskiego celem utrzymanie jakiejś pozycji.

Piłsudski natomiast jest zasadniczo niechętny takiemu postrzeganiu walki, bo w jego ocenie prowadzi to szybko do zaniku ruchu.

Piłsudski tutaj w jakimś zakresie konfrontuje się z ABC Wojskowości, znaczy w jakimś zakresie nie poważa podstaw walki.

I dalej Piłsudski.

Tu Piłsudski się odnosi do tego, że no krew go zalewała, jak widział przez dwa tygodnie walkę batalionów o jeden okop.

Dla Piłsudskiego taka walka była szaleństwem, zresztą dla wielu dowódców wielu armii.

To doświadczenie wojny pozycyjnej, innymateriałowej, wojny okopowej było słusznie, tu Piłsudski zauważa, zwyrodnieniem, szaleństwem, wynaturzeniem wojny.

Ale Piłsudski nie musiał daleko jechać z tego Sulejówka, bo w tym właśnie Sulejówku

Jak Niemcy kopali w ziemi te swoje schrony bojowe, budowali te pozycje, o których pisał Piłsudski.

Właśnie marszałek Śmigły-Rydz, jak w roku 1936-37 postrzegał zadania dla Armii Kraków, to pisał do dowódcy przewidzianego na dowódcę Armii Kraków, budujemy umocnienia na Śląsku, więc tam się Niemcy nie przedrą, więc pan generał musi mieć siły do działań na skrzydłach i można by powiedzieć, że Piłsudski zganiłby Śmigłego.

Zganiłby być może Śmigłego, chociaż całkowicie nie negował pozycji polowych i budowy umocnień, to się działo i za Piłsudskiego, ale zganiłby zapewne drugiego marszałka za taki sposób myślenia operacyjnego o przyszłej walce.

I Piłsudski pisał w roku 1920 tak.

Zaskakujące to słowa, dlatego że Piłsudski powołuje się na Napoleona.

Piłsudski powołuje się na manewr armii napoleońskich.

Że to, jak pisze Piłsudski, Napoleon dumnie mówił, że wiele wojen wygrał nogami żołnierza.

Podczas gdy dla Piłsudskiego właśnie manewr jest ważniejszy niż ogień.

Piłsudski w dużej mierze lekceważy ogień.

Piłsudski lekceważy napoleońskie armaty, a geniusz Napoleona widzi w jego manewrach.

I dalej Piłsudski odnosi się do wojny pozycyjnej tak.

Piłsudski odnosi się do tego, że pozycja polowa, umocniona pozycja polowa była kiedyś po prostu elementem taktyki, ale I wojna światowa sprawiła, że w umysłach dowódców armii, korpusów, dywizji pozycja stała się sama w sobie niezwykle istotna,

No i Piłsudski w tym momencie stwierdza, że on tak nie chce.

I pisze Piłsudski tak.

Norbert, ale muszę przyznać, że nawet jak na Piłsudskiego ten fragment jest wyjątkowo enigmatyczny.

O czym w ogóle tutaj Piłsudski mówi?

Jeżeli słowa Piłsudskiego są enigmatyczne, to wyjaśniam.

Piłsudski nie był tak naprawdę zawodowym żołnierzem i nienawidził doświadczeń pierwszej wojny światowej.

I nagle w tym uporządkowanym świecie zjawiał się Piłsudski.

Z Piłsudskiego się śmiano.

Generał Weygan wciąż wchodził w jakiś rodzaj konfrontacji, dlatego że próbowali specjaliści wojskowi przekazać Piłsudskiemu zasady wojowania według nowoczesnej sztuki wojennej, a Piłsudski im wielokrotnie, a mamy to ze wspomnień zachowane, wielokrotnie im powtarzał panowie,

I Piłsudskiego bolało to, że śmiali się z niego.

Nie wprost Piłsudski to mówi, szeptaj, narysuj linię, narysuj mocną linię.

No i Piłsudskiego w roku 1920 też wszyscy mu mówili, narysuj grubą linię.

A Piłsudski w swojej książce mówi, niedobrze.

I Piłsudski na łamach książki Rok 1920 po kolei punktuje, co to znaczy nieprowadzenie nowoczesnej wojny.

Zacytujmy Piłsudskiego.

A jednak generał, pisze Piłsudski, nadmienia, że szerokość odcinka dywizyjnego w wojnie światowej na frontach atakiem zagrożonych nie przekracza 3-4 tysięcy metrów, czyli 4 kilometrów.

Według rachunku generała, pisze Piłsudski, dla jego armii wypada, jako minimalne zapotrzebowanie, 880 dział polowych lekkich i 440 dział 15-centymetrowych ciężkich.

I Piłsudski przytaczając to, nie tyle co może kpi, co mówi, że on miał pod sobą generałów, którzy uczepili się regulaminów, którzy uczepili się instrukcji walki.

I Piłsudski skarżył się, że on musiał bić się z mentalem swoich podkomendnych, swoich podwładnych.

I Piłsudski pisze tak.

I ja powiem, że to jest fragment dla mnie niesamowity, bo Piłsudski w tym fragmencie pisze, że polscy dowódcy, jego podwładni, nie mieli wyobraźni operacyjnej, nie mieli wyobraźni taktycznej, chcąc przenosić doświadczenia wielkiej wojny do Wojska Polskiego, bo Piłsudski przeżył, walczył w wojnie technicznej, materiałowej i w wojnie nowoczesnej.

I się śmieje Piłsudski, a co taki ogień da?

I Piłsudski mówi, nic mu nie zrobimy.

Jeżeli zostaniemy już w tej alegorycznej narracji Piłsudskiego, to trzeba mieć nogę konia, a nie być żabką.

Nie można wychodzić w pole i bić się z silniejszym przeciwnikiem na jego zasadach, przestrzegał Piłsudski.

I Piłsudski grzmi dalej tak.

Wojny okopowej w tym wypadku Piłsudski ma też na myśli pewien charakter wojny materiałowej i zasad walki wynikającej z wojny okopowej.

No i znowu, to jest Piłsudski.

On niczego nie pisze wprost, ale chodzi o to, że Piłsudski mówi, żeby wyżsi dowódcy palcem na mapie nie kierowali niższymi, bo jak się wszyscy przywiążą do klasycznej walki

I Piłsudski mówi, że w wojnie manewrowej jak największa inicjatywa musi znajdować się na jak najniższym szczeblu.

I Piłsudski pisze tak.

Tu Piłsudski odnosi się do tego, że latem 1920 roku, w jego opinii, porażki Wojska Polskiego wynikały z tego, że dowódcy starali się trzymać określone pozycje, a nie toczyli walki manewrowej, że porażka Wojska Polskiego na początku lata 1920 roku wynikała właśnie z próby nawiązania do toczenia wojny nowoczesnej.

Podczas trzymania określonych odcinków, utrzymywania określonych pozycji, podczas gdy Piłsudski twierdzi, że siłą Wojska Polskiego było nie trzymanie żadnych pozycji, tylko ciągłe manewrowanie i przeciwuderzenie, uderzenie, natarcie, ruch i że ci oficerowie Wojska Polskiego, którzy chcieli walczyć nowocześnie według doświadczeń wojny światowej, ponosili klęskę.

Otóż Piłsudski napisał tę książkę w odniesieniu do broszury Tuchaczewskiego.

Armia Czerwona idąca na Warszawę w sierpniu 1920 roku to były używając słów Piłsudskiego takie same oberwusy jak broniący Warszawy Wojsko Polskie.

I Piłsudski kpi z Tuchaczewskiego, kpi słusznie, bo pisze tak.

I Piłsudski dodaje, wiedząc, że pracę moją czytać będą ludzie, którzy nad tymi zagadnieniami głowy nie łamali i nerwów nie szarpali, dam jedno porównanie, które być może ogrom problemu przed oczy postawi.

No i tutaj Piłsudski mówi, gdzież pan Tuchoczeski odnosi się do doświadczeń wojny światowej?

I tak o to pisze Piłsudski.

Innymi słowy Piłsudski stwierdza, że Tuchaczewski żadnej masy nie miał i w 1920 roku nie można mówić o sztuce wojny w kontekście wielkiej wojny, że zupełnie inne to były masy żołnierskie i zupełnie inna to była wojna.

Ale jednocześnie Piłsudski zauważa,

I tutaj Piłsudski odnosi się do metod wojny.

Ale Piłsudski ostrzega, że taka wojna się wyradza i pisze tak.

I tu właśnie Piłsudski pisze po raz pierwszy.

No ale Piłsudski mówi, że wojna nie zanikła i pisze, gdy wrócił z Magdeburga do Polski i prawie w jednej chwili władza polityczna i wojenna w moim ręku się skupiły.

I Piłsudski to są dla tej książki słowa fundamentalne.

A zatem Piłsudski mówi wprost, że słowem można fałszować rzeczywistość.

A Piłsudski się śmieje, to nie armia, Niemcy większe korpusy wystawiają.

A Piłsudski mówi, dwanaście armat strzelających przez dwie minuty to jest nic.

A Piłsudski mówi, to kpina.

Przed tym ostrzegał Piłsudski.

Bo ulegliśmy iluzji, przed którą ostrzegał Piłsudski.

Piłsudski pisał, zamiast korpusów bataliony, zamiast armii dewizję, gdzie są te masy, dla których strategia mas języka naginała, metody wypracowała.

Ale Piłsudski mówi, nasza armia czy 15.

Bo Piłsudski powołuje słowa Napoleona, panowie, to rzeczywistość decyduje, a nie wy.

I Piłsudski się zrzymał.

Ale w książce Piłsudskiego są mapy, które idealnie oddają pojęcie strategii pełnego powietrza.

To widać na mapach w książce Piłsudskiego i to

No i Piłsudski musiał dojść do konkluzji.

Stąd taka pasja u naśladowców tej strategii u nas, gdy głośno wołali, narysuj mocną linię, narysuj mocną linię, bo mocna linia, jak mówi Piłsudski.

I Piłsudski wszystkie te tak zwane strategie, metody walki odrzuca.

I Piłsudski właśnie w tym momencie dochodzi do konkluzji.

Piłsudski zaś powtarzał, że dostosował się do warunków walki, że dostosował się do warunków wojny, że odrzucił wojnę nowoczesną, że odrzucił linię, bo to było nieprzydatne, mając malutkie siły na wielkich przestrzeniach.

I on taką wojnę prowadząc, wbrew regulaminom, wbrew uwagom doradców, fachowców i specjalistów, Piłsudski twierdzi, że on taką wojnę wygrał.

No i można by powiedzieć, że to doświadczenie z roku 1920 zapisane w książce rok 1920 Piłsudskiego jest ostrzeżeniem.

Ale czy ta książka Piłsudskiego była znana za granicami Polski?

Najwybitniejsi radzieccy teoretycy wojenni przeczytali książkę Piłsudskiego.

Że pierwsza wojna światowa nie zanegowała nowoczesności, tylko potrzeba było nowych środków walki, takich jak czołg i samolot, aby ponownie nadać tej walce opartej o masy i o ściśnienie, o którym mówi Piłsudski, właściwą siłę, przebojowość, dodać ponownie ruch.

Przełamała klątwę wojny pozycyjnej, że udało się już w pierwszej wojnie światowej tą wojnę złamać, ale Piłsudski tego nie widział, bo siedział w Magdeburgu.

Piłsudski mówi, że wymyślił strategię na wojnę biednych i ona się sprawdziła.

A Piłsudski przestrzegał.

Ale że nas zmiecie, to Piłsudski napisał w roku 1920, że jak ktoś będzie chciał dostosować to doświadczenie do wojny nowoczesnej, to spotka go straszliwa kara.

No, można by zadać zatem pytanie, dlaczego Piłsudski nie przekazał swoim podkomendnym, dlaczego nie wbił, dlaczego nie ukształtował Śmigłego Rydza tak, żeby mu wyraźnie powiedzieć, że to drugi raz się nie uda.

No i najgorsze było to, że ten Wehrmacht to było połączenie tej strategii milionów, tej strategii ściśnienia z tym co Piłsudski mówił o Ludendorffie i Hindenburgu, że oni mieli i to i to.

I można odnieść wrażenie, postawić hipotezę badawczą, kiedy się analizuje tak wiele rozmów Piłsudskiego, jego dziwnych zachowań,

Że Piłsudskiego stopniowo po tym, jak ponownie zdobył władzę w 1926 roku, jego ogarniało jakieś zwątpienie, jakieś przerażenie, jakieś poczucie bezsiły, którego jednak nie wyrażał nigdy wprost w stosunku do swoich podwładnych.

A z drugiej strony nie robił nic, bo uważał, być może, jak powiedziałem, to hipoteza, ale można odnieść wrażenie, że Piłsudskiego, jak powiedziałem, ogarnęło jakieś zwątpienie, że co byśmy nie robili i tak zginiemy, jeżeli dojdzie do wojny.

Piłsudski miał świadomość, że rok 1920 już się nie powtórzy.

I chociaż w ostatnich latach życia Piłsudskiego toczyły się prace nad modernizacją techniczną wojska, mówiliśmy o tym kiedyś, i wojsko mimo różnego rodzaju bardzo poważnych kryzysów, których źródłem był sam Piłsudski, to wojsko funkcjonowało, ale nie ulega też wątpliwości, że Piłsudski popadł w jakiś fatalizm.

I sam Piłsudski na łamach książki ową Wiktorię opisującej wyraźnie to powiedział, że strategia otwartego powietrza, ta strategia dająca wilkom i cieczewiom oraz łosiom swobodę poruszania się wynika nie z chęci, nie z doświadczenia, ale z konieczności dostosowania się do rzeczywistości.

I podsumowując, książka rok 1920 Józefa Piłsudskiego stanowić mogła rodzaj ostrzeżenia, rodzaj otrzeźwienia w dyskusjach nad przyczynami zwycięstwa, tego wspaniałego zwycięstwa z roku 1920, ale ostatecznie zinterpretowana została zupełnie inaczej.

Ale niestety Piłsudskiemu koncepcji na zbudowanie silnej Polski po 1920, a zwłaszcza po 1926 roku ewidentnie zabrakło.

Ale i, jak wiemy, wielokrotnie Piłsudski powtarzał, że jego podwładni, że ci, którzy byli mu wierni, po prostu go nie rozumieli.