Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie
30.01.2026 06:00

Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej wojny światowej

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisi

🔷BUYCOFFEE.TO🔷


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Armii Amerykańskiej"

A z drugiej strony te niewielkie straty i niewielki procent zaangażowanych sił bezpośrednio do walki jest w przypadku armii amerykańskiej właśnie efektem świadomego wyboru i stworzenia zupełnie nowego modelu sił zbrojnych i sposobu prowadzenia wojny w oparciu o niewyobrażalną siłę ognia i niewyobrażalny wcześniej manewr.

Zarówno w walce, jak i poza nią, ponieważ po pierwsze rozwinął się już wystarczająco system opieki medycznej, a ten w armii amerykańskiej był najlepszy na świecie w II wojnie światowej, mieliśmy o tym kiedyś audycję, a więc z jednej strony...

Ponieważ jeszcze w warunkach pierwszej wojny światowej w armii amerykańskiej więcej osób zmarło w wyniku chorób, wypadków niż poległo na froncie.

Ta niezwykła statystyka odnosi się także do amerykańskiej wojny domowej, do najkrwawszego konfliktu w dziejach Stanów Zjednoczonych, gdzie w przypadku armii Unii na 360 tysięcy zgonów formalnie 140 tysięcy klasyfikowano jako stratę bojową, a 220 tysięcy jako stratę niebojową.

W Stanach Zjednoczonych przed II wojną światową rocznie ginęło w wypadkach samochodowych 30 tysięcy ludzi, a w czasie II wojny światowej, kiedy była reglamentacja benzyny i miliony mężczyzn poszło na front, a raczej do armii, bo przecież olbrzymia część amerykańskiej armii nigdy nie opuściła kontynentu północnoamerykańskiego.

o wiele mniej bezpiecznych, także generowało w armii amerykańskiej gigantyczne zagrożenie i potrzebne były bezwzględne procedury, potrzeba była wypracowania rekomendacji o niezwykle szerokim zakresie, aby minimalizować złe nawyki z cywila.

Amerykanie byli w Australii, byli w Japonii, byli w Chinach, byli w Indiach, byli w Afryce, byli w Iranie, byli w Berlinie, byli we Włoszech, byli w Kanadzie, na Islandii, byli na Karaibach, a przede wszystkim byli na terenie Stanów Zjednoczonych, bo duża część armii amerykańskiej nigdy nie opuściła kontynentu północnoamerykańskiego.

Niemcy, na ten przykład na Sycylii, mogą wystawić przeciwko armii brytyjsko-amerykańskiej 2-3 dywizje wojsk lądowych.

Zasadniczy komponent armii amerykańskiej wchodzi do walki dopiero w 1944 roku na, jak to się już mówi, nieco zmęczonego przeciwnika.

a właściwie o komponencie zasadniczym lądowym US Army, bo pamiętajmy, że lotnictwo wtedy w armii amerykańskiej rozdzielone jest na autonomiczne, ale jednak zależne lotnictwo armii i lotnictwo floty.

No i to stopniowe wchodzenie armii amerykańskiej i amerykańskich sił zbrojnych do walki, to powiększanie potencjału, ale przede wszystkim coraz większe angażowanie wojsk lądowych, widać w statystykach strat, w zabitych, rannych, zaginionych.

W armii amerykańskiej nawet w najcięższych bitwach, nawet w bitwie w Ardenach są zaskakująco niskie.

I kiedy czyta się te statystyki, kiedy się analizuje te straty armii amerykańskiej i szerzej sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w II wojnie światowej, to wręcz to jest, jak powiedziałem już parę razy, używałem tego słowa, to jest zdumiewające.

Między 60 a 80 strat krwawych w czasie bitwy w armii amerykańskiej w II wojnie światowej przypadało właśnie na piechotę.

Mówimy o dziesiątkach ponad setce tysięcy zabitych żołnierzy piechoty armii amerykańskiej, ale z punktu widzenia wojny, o której mówimy, w kontekście tej wojny,

Sama tylko Armia Stanów Zjednoczonych w tych działaniach bojowych na tak zwanym Europejskim Teatrze Operacyjnym miała prawie 600 tysięcy zabitych, rannych, zaginionych i chorych, czyli absolutna większość, dwie trzecie wszystkich ofiar Armii Amerykańskiej w II Wojnie Światowej przypada właśnie na ten front.

A straty, które przytoczyłem, dotyczą całego lotnictwa armii amerykańskiej.

Ale amerykańskie dywizje spadochronowe przez całą II wojnę światową miały tylko lub aż, ale 5 tysięcy zabitych w walce, czyli całe wojska powietrzno-desantowe armii amerykańskiej miały mniejsze straty bezpowrotne w zabitych, albo właściwie porównywalne jak wspomniana przeze mnie najbardziej skrwawiona 3 Dywizja Piechoty USA.

I robiąc już takie podsumowanie, według statystyk armii amerykańskiej, w czasie II wojny światowej armia Stanów Zjednoczonych straciła nieco ponad 300 tysięcy zabitych i zmarłych.