Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie
10.04.2026 05:00

Dlaczego nasz wywiad dał się zaskoczyć we wrześniu 1939 roku?

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 
🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "MSZ"

To Śmigły Rydz miał prawdziwą wiedzę o skali zagrożenia, a nie MSZ, ale przemożny wpływ ministra Becka na generała Stachiewicza i na marszałka Śmigłego Rydza.

Sprawiał, że marszałek Śmigły Rydz był chwiejny, bo wywiad dostarczał mu innych danych, a MSZ mówiło zupełnie coś innego.

I Podpułkownik Sadowski wskazuje, że całe to zamieszanie z Korpusem Interwencyjnym wynikało z wprowadzania wojska przez MSZ w błąd.

Ale to był szerszy proces niewłaściwej współpracy między MSZ a GISZ, według oczywiście konkluzji sporządzonej we Francji przez podpułkownika Sadowskiego.

I że MSZ między 1934 a 1938 rokiem uparcie twierdziło, że Niemcy nie są naszym wrogiem.

Nie było żadnego polsko-niemieckiego odprężenia, bo to był fantom wygenerowany przez MSZ, przez ministra Becka wbrew wojsku.

Oddział II wciąż próbował meldować do góry, że Niemcy są naszym wrogiem, a MSZ uparcie twierdziło, że z Niemcami da się dogadać.

To nam się w głowie nie mieściło w rozumieniu MSZ-u i MSZ sączył taki obraz rzeczywistości w głowy najwyższych dowódców Wojska Polskiego.

Ale jak dużo jest prawdy w tych wszystkich zarzutach w stosunku do naszego MSZ?

To znaczy u nas MSZ wpływał w sposób fundamentalny na decyzje kierunkowe wojska.

Chociaż wojsko zachowywało własny rozum, miało własne sprzeczne z MSZ-em poglądy, co nie zmienia jednak faktu, że lekceważono płynące z samego wojska, z samego wywiadu informacje o tym, że Związek Radziecki to jest komunistyczne owszem państwo, ale tak naprawdę przebrane w ustrój komunistyczny, a to jest po prostu rosyjski imperializm.

W tej konkluzji pułkownika, podpułkownika Sadowskiego pada takie stwierdzenie, że na poziomie strategicznym armia wiedziała, że Niemcy są naszym wrogiem, ale było trudno pogodzić ten pogląd, jak już powiedziałem, z przeciwstawnym poglądem MSZ-u.

Wojsko dostało z MSZ-u potwierdzenie tej oczywistości dla wojska, to było oczywiste, że Niemcy są naszym wrogiem, bardzo późno.

Nawet generał Stachiewicz, mimo że oficjalnie w swoich wypowiedziach podkreślał, że Hitler to Austriak, nie ma mentalności Prusaka i te wszystkie głupoty MSZ-u powtarzał oficerom, to jednocześnie sam, jako szef sztabu głównego, mając raporty oddziału drugiego, mówił, że być może Hitler ukrywa swą wolę pod maską potencjalnej przyjaźni.

I zobaczmy, jechali w tej Francji w 1940 roku po tym Józefie Becku straszliwie, ale przecież gdyby nie właśnie MSZ i gdyby nie Sojusz Polsko-Brytyjski, to wywiad Oddział 2 Sztabu Głównego

Oddział 2, mimo napływających przeciwstawnych poglądów od wielu oficerów tegoż oddziału, kreował pogląd narzucony przez MSZ, że jest wykluczana możliwość porozumienia niemiecko-radzieckiego.