Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie
06.04.2026 05:00

Czy Józef Piłsudski hamował rozwój polskiej armii?

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 129 wyników dla "Piłsudski"

W dyskusji o Wojsku Polskim w kontekście 1939 roku wielu dowódców tegoż wojska na czele z marszałkiem Śmigłym Rydzem podkreślało, że zastało wojsko w bardzo złym stanie, że Józef Piłsudski był hamulcowym rozwoju polskiej armii.

Norbert, po naszej klęsce we wrześniu 1939 roku, wielu oficerów podkreślało, że nasze wojsko nie zdążyło się przygotować do wojny, ponieważ przez wiele lat rządów Józefa Piłsudskiego to wojsko było zaniedbywane, no i dopiero po jego śmierci można było przystąpić do modernizacji.

Czy może taka surowa opinia o zarządzaniu wojskiem przez Piłsudskiego jest to tylko echo tych przedwojennych sporów politycznych?

Że chociaż spotkała nas klęska roku 1939, to w drugiej połowie lat 30. poczyniono przecież tak wiele procesów modernizacyjnych, tak wiele pozytywnych zmian po, jak twierdzono, fatalnym zarządzaniu wojskiem przez Piłsudskiego.

Innymi słowy, byli podkomendni Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, Marszałka Józefa Piłsudskiego, już po jego śmierci i po klęsce wrześniowej wielokrotnie podkreślali, że Józef Piłsudski położył Wojsko Polskie, że zwłaszcza na początku lat 30., że zwłaszcza po wielkim kryzysie, w warunkach wielkiego kryzysu światowego, no Józef Piłsudski niewłaściwie zarządzał.

Ale z drugiej strony oczywiście mieli też bardzo dużo racji, dlatego że w połowie lat 30. nasza armia znajdowała się w głęboko opłakanym stanie, a przecież pod pewnymi względami w połowie lat 30., jak Piłsudski umierał, była nowocześniejsza niż w roku 1939.

I żeby zrozumieć dlaczego tak było i dlaczego Piłsudski wcale nie

Z czasach Józefa Piłsudskiego, kiedy on jeszcze żył, a osobiście wcale nie poświęcał dużo uwagi kwestiom technicznym, on nie interesował się kwestiami technicznymi w szczegółach, nie był pasjonatem rozwiązań technicznych.

Był człowiekiem XIX-wiecznym, nierozumiejącym i w jakimś zakresie nieakceptującym nowoczesności, ponieważ Piłsudski jako mimo wszystko wybitny analityk miał świadomość, że biedna Polska nie dorobi się jeszcze długo owej nowoczesności, więc w wymiarze psychologicznym spychał to na drugi plan.

Ale jednocześnie właśnie za Piłsudskiego, jak i przed Piłsudskim, odbywały się określone procesy modernizacji technicznej armii.

Tak naprawdę w czasach Piłsudskiego, który zaciekle zwalczał swoich przeciwników politycznych, realizowano lotnictwo stworzone w czasach, kiedy Sikorski, jego polityczny wróg, decydował o strukturze np.

XX wieku przed Zamachem Majowym, płynnie kontynuowano za życia Piłsudskiego, jak i po jego śmierci.

W zasadniczą strukturę sił zbrojnych, ale jednocześnie za rządów Sikorskiego, Piłsudskiego i Śmigłego-Rydza trwał nieustanny proces modernizacji technicznej.

Różnice dotyczyły tylko intensywności, skali tego procesu, być może nieco rozkładania akcentów, bo przecież Sikorski chciał rozwijać lotnictwo, Piłsudski był temu przeciwny.

A zatem w czasach, kiedy Józef Piłsudski niepodzielnie sprawował władzę nad armią, zwłaszcza między 1926 a 1934, no bo w roku 1935 marszałek był już bardzo schorowany i stopniowo tracił kontakt z rzeczywistością.

Właściwie żaden model uzbrojenia, żaden typ broni Wojska Polskiego, które widzimy w roku 1939, to nie jest broń, co do której decyzje o jej opracowaniu, wdrożeniu, zakupie zapadły dopiero po śmierci Piłsudskiego, a raczej w większości zapadały kiedy on żył.

To są procesy, które są zapoczątkowane już w ostatnim etapie życia Piłsudskiego.

Mimo, że pewne działania, zwłaszcza w pierwszej połowie lat 30., zarządzia Piłsudskiego w zakresie modernizacji sprzętu rzeczywiście były spowolnione, formalnie nie było tak dużo posiedzeń, nie podejmowano kluczowych decyzji, ale one toczyły się tak, że kiedy marszałek, a wcześniej generał Śmigły-Rydz objął stanowisko generalnego inspektora, to on już miał na stole

Ale tak jak powiedziałem, ona się materializuje, a proces prowadzący do tego, widzimy początek tego procesu jeszcze za życia Piłsudskiego.

Ale jeżeli spojrzymy na to w szerszym kontekście decyzji Piłsudskiego, no to przecież tak naprawdę to za życia Józefa Piłsudskiego dokonuje się jedyny w swoim rodzaju akt.

To są samoloty, które wdrożono za życia, opracowano i wdrażano za życia Józefa Piłsudskiego.

A kiedy Piłsudski umarł, polskie lotnictwo myśliwskie się zawaliło.

I ani to, że odnieśliśmy taki sukces w połowie lat 30., ani to, że potem to lotnictwo myśliwskie się zawaliło, nie jest bezpośrednią zasługą Józefa Piłsudskiego, bo to są rekomendacje i praca jego podwładnych, które on akceptował, bądź nie.

Ale Józef Piłsudski, za życia Józefa Piłsudskiego, nasze lotnictwo w pierwszej połowie lat 30. było o wiele nowocześniejsze niż w drugiej połowie lat 30.

Mimo, że pod względem technicznym zarówno jak Piłsudski żył, jak i Piłsudski umarł, pod względem technicznym decydował pułkownik, a potem generał Rajski.

Piłsudski w 1927 roku zakwestionował koncepcję dynamicznego rozwoju lotnictwa, za którą optował Sikorski przed 1926 roku.

W tym wymiarze Piłsudski był hamulcowym rozwoju akurat lotnictwa, zwłaszcza, że przywiązywał olbrzymią wagę do rozwoju lotnictwa rozpoznawczego.

I to, że nasze lotnictwo tak poszło w rozpoznanie, no to jest negatywny wpływ Józefa Piłsudskiego na nasze lotnictwo.

Ale z drugiej strony, tak jak powiedziałem, w ramach tego systemu miały być myśliwce i stopniowo opracowywaliśmy własne myśliwce i właśnie za Józefa Piłsudskiego w stopniowo zainicjowane przed zamachem majowym procesy tworzenia PZL zaowocowały sukcesem maszyn Pułaskiego.

Również jeszcze za życia Piłsudskiego rozpoczął się proces projektowania, wdrażania samolotów.

Dlatego, że pomijając czołgi z importu, francuskie Renault R35, właściwie cała broń pancerna, która poszła do walki we wrześniu 1939 roku, została zakupiona, wdrożona i zaczęto ją produkować w ten czy inny sposób za życia Józefa Piłsudskiego.

A zatem to jest okres, kiedy Józef Piłsudski dzierży w sposób wyraźny kontrolę nad Wojskiem Polskim.

Tankietki także produkowano zasadniczo jeszcze za życia Józefa Piłsudskiego.

czołgów rozpoznawczych wyprodukowano i wdrożono za życia Józefa Piłsudskiego.

Tak jak za życie Józefa Piłsudskiego polskie lotnictwo otrzymało nowoczesne myśliwce własnej konstrukcji, a potem już ich nie otrzymywało.

I wielkiej zasługi w tym Józefa Piłsudskiego osobiście nie było, ale i nie było też z jego perspektywy jakiegoś tu wkładania kija w szprychy.

I ten proces dokonywał się za życia Józefa Piłsudskiego.

A zatem Józef Piłsudski, chcąc nie chcąc, na początku lat 30 XX wieku, czy też jego ludzie, pomimo tego, że Piłsudski był frankofobem, nie cierpiał Francuzów, ale utrzymywał, chcąc nie chcąc, z nimi relacje i otrzymywał także wsparcie finansowe i technologiczne z obszaru Francji.

To jest właśnie czas Józefa Piłsudskiego.

Trudno więc w wymiarze modernizacji Wojska Polskiego w wymiarze technicznym posądzać Piłsudskiego o jakieś specjalne knowania i bycie wielkim hamulcowym.

A ile jest prawdy w tym zarzucie kierowanym do Piłsudskiego, że nie rozumiał on nowoczesnego pola walki i dlatego wszystkie innowacje w Wojsku Polskim pojawiały się tak powoli, no i bez jakiegoś wyraźnego kierunku.

Piłsudski wielokrotnie podkreślał, że słabość państwa pod względem gospodarczym, przemysłowym, politechnicznym powoduje, że w Wojsku Polskim bardzo ciężko będzie się wprowadzało zmiany oparte o nowoczesne siły zbrojne.

W efekcie Piłsudski pozostawiał te kwestie swoim podwładnym.

Tylko mówiąc o tych nowych kominach inwestycyjnych, no mógłby jednak Śmigły Ryc wspomnieć, że skupił się na obronie przeciwpancernej i przeciwlotniczej, bo na przykład już klasyczna artyleria istniała i mimo wszystko jej struktury okrzepły w czasach Piłsudskiego.

Mógł skupić się na rozwoju artylerii przeciwlotniczej i przeciwpancernej, no bo już w czasach Piłsudskiego wypracowano jednak chociażby lotnictwo liniowe czy lotnictwo myśliwskie.

Ale absolutnie nie oznaczałoby to nawet wtedy, że za Piłsudskiego nic się nie działo pod względem modernizacji technicznej i dopiero nowe kierownictwo po jego śmierci wzięło się poważnie do roboty.

No a Piłsudski mógłby powiedzieć, a za moich czasów wybudowano Gdynię.

Czy za Piłsudskiego nie pozyskiwaliśmy nowych okrętów, tak jak i po jego śmierci?

Czy za Piłsudskiego nie kupowaliśmy samolotów?

Józef Piłsudski nie jawi się jako rzeczywisty hamulcowy rozwoju Wojska Polskiego.

Ale czy to nie jest tak, że największym zarzutem w stosunku do Piłsudskiego było to, że za jego czasów kompletnie leżały kwestie planistyczne przygotowujące nasze wojska do wojny?

Piłsudski był samoukiem.

Piłsudski nie lubił dzielić się kompetencjami.

Że Józef Piłsudski umarł dokładnie w tym samym momencie, kiedy sytuacja międzynarodowa zaczęła się gwałtownie i szybko pogarszać.

Że Piłsudski był niechętny szczegółowym rozwiązaniom wcześniej, bo musiałby je zlecić i je kontrolować, a nie miał na to siły, ochoty i czasu.

I rzeczywiście, tu sukces następców Piłsudskiego i zarzut wobec Piłsudskiego wydaje się najmocniejszy i niepodważalny.

Piłsudski

I Piłsudski, mimo że uruchamiał różnego rodzaju procedury, koncepcje, sławne jego laboratorium w zakresie potencjalnych studiów nad wojną, no to to nie przekładało się na w pełni usystematyzowane rekomendacje dostępne dla wyższej kadry dowódczej.

U nas w jakimś zakresie ręka nie wiedziała co robi noga i tak było za Piłsudskiego i po jego śmierci.

Piłsudski był pod koniec życia bardziej kadrowym i politykiem, a nie wodzem naczelnym planującym w szczegółach kampanię.

Piłsudski na ten przykład

A zatem był Piłsudski olbrzymim problemem jako generalny inspektor, był olbrzymim problemem jako de facto głównodowodzący Wojska Polskiego.

Ale ponieważ, tak jak sam Piłsudski, nie zaingerowali w strukturę armii, nie zaingerowali realnie w to, jak armia ma działać, to w roku 1939 nie dało nam praktycznie nic.

No i niestety można zarzucić Józefowi Piłsudskiemu negatywny wpływ doktrynalny na Wojsko Polskie z perspektywy roku 1939.

A sam Józef Piłsudski był przeciwnikiem doktryny.

Nie ma bowiem, pisał Piłsudski teorii, nie ma doktryny, którą można by właściwie zastosować do jej rozpatrzenia, to znaczy do rozpatrzenia owej wojny.

Piłsudski, wojskowy samouk, on nie lubił matematycznego obrazu wojny.

Piłsudski podkreślał, że kiedy zaczyna się walka, wszystkie wcześniejsze plany idą w łeb

Która sprawdziła się w roku 1920, ale nie mogła się sprawdzić w roku 1939, była na poziomie zasadniczym spuścizną owej wojny i spuścizną myślenia Piłsudskiego.

Piłsudski nie lubił systematycznej, żmudnej, matematycznej, technicznej pracy nad wojskiem.

Traktat sojuszniczy z Francją narzucał nam strukturę armii, wtłaczał nas we francuskie regulaminy, we francuski sposób myślenia o wojsku, który stał w rażącej sprzeczności z tym, jak widział to Piłsudski.

I to rozluźnienie relacji polsko-francuskich po roku 1926, do czasu jak Piłsudski żył, ono nie tylko miało charakter polityczny, ale miało także w jakimś zakresie charakter doktrynalny.

Kiedy żył Piłsudski, zwłaszcza pod koniec lat dwudziestych, nie było to jednak jeszcze tak oczywiste.

Dopiero w ostatnich latach życia marszałka stało się to oczywiste, kiedy Armia Czerwona tak gwałtownie urosła, ale zaprezentowała całą swoją potęgę na manewrach w roku 1935, kiedy Piłsudski zmarł.

No ale przecież Piłsudski w dużej mierze sam dokonywał doboru kadr Wojska Polskiego, zwłaszcza na tych najwyższych szczeblach dowodzenia.

Piłsudski nie był zawodowym żołnierzem.

I gdzie są silni przeciwnicy polityczni Józefa Piłsudskiego i sanacji?

Piłsudski bardzo przywiązywał dużą wagę do kadr i żeby osadzić swoją władzę, żeby ją scementować, musiał dokonać przesunięcia na szczytach władzy,

Piłsudski potrafił skonfliktować się i z własnymi stronnikami, takimi jak generał Żeligowski, jak i oczywiście ze swoimi oponentami.

I pamiętajmy, że kiedy Piłsudski żył i kierował armią między 1926 a 1934 rokiem odeszło na emeryturę lub do rezerwy ponad 100 generałów.

A zatem Piłsudski odmładzał kadrę, rotował tą kadrą personalnie na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych.

Ponad połowa wszystkich awansów generalskich, kiedy Piłsudski sprawował władzę dyktatorską, to były awanse oficerów legionowych.

Czyli zwłaszcza tak na poziomie politycznym jak i wojskowym Piłsudski obudował się tą pierwszą brygadą, trochę trzecią brygadą, legionistami się obudował, swoimi zaufanymi legionistami.

Razem ponad 60% najwyższej kadry dowódczej Wojska Polskiego pochodziła z Legionów i to była spuścizna Piłsudskiego.

Że nie była wystarczająco profesjonalna, że ta niechęć Piłsudskiego do szkodników, czyli oficerów sztabu generalnego, sztabu głównego, ludzi po francuskich akademiach wojennych, że ta niechęć Piłsudskiego wyrażała się pewnym uwiądem myśli konceptualnej szkolenia teoretycznego i poszerzenia horyzontów przez najwyższą kadrę dowódczą Wojska Polskiego.

Że Piłsudski świadomie zrzucał z armii tzw.

Że te wszystkie elementy, które pozwalałyby i które istniały formalnie, pozwalałyby dowódcom w ramach kursów, w ramach uczęszczania do Akademii rozbudowywać swoje zdolności wojskowe, pogłębiać swoje zdolności wojskowe, że to zostało w czasach Piłsudskiego poważnie zaniedbane i wynikało to z charakteru samego marszałka,

Musiałeś być swój, żeby twój awans był naprawdę imponujący, a nawet jak był swój, to Piłsudski bardzo niechętnie przyznawał kolejne awanse.

Zanim dostał trzecią gwiazdkę, dostał po śmierci Piłsudskiego i zaraz Buławę.

On analizując ścieżkę edukacji wojskowej najwyższej kadry dowódczej w kontekście spuścizny Piłsudskiego, on sformułował taki pogląd, tu cytat, tylko 30% wyższych dowódców

To także jest spuścizna Józefa Piłsudskiego, którą śmigły ryc starał się potem naprawić, ale miał po pierwsze za mało czasu, a po drugie wszedł w buty komendanta.

I wiele tych patologii przeszło po prostu z Piłsudskiego na Śmigłego Rydza.

Ale jeżeli gdzieś stawiać Piłsudskiemu zarzut fundamentalny i nazywać go hamulcowym rozwoju Wojska Polskiego, to nie będzie to ani zarzut techniczny, ani zarzut operacyjny, koncepcyjny czy mobilizacyjny.

Dlatego, że Józef Piłsudski obejmując w 1926 roku władzę dyktatorską, chcąc nie chcąc postanowił zachować zastany stan rzeczy w wymiarze społecznym.

I w czasach Józefa Piłsudskiego to się nie dokonywało.

Ale dlaczego Piłsudski nie chciał tych zmian społecznych, które dałyby naszemu państwu szansę na większy rozwój gospodarczy?

Oczywiście Józef Piłsudski miał w pewnym momencie alibi.

Piłsudski nie rzucał haseł w rodzaju pełna elektryfikacja wsi, autostrady, mechanizacja rolnictwa, rozwój przemysłu ciężkiego.

Ale Piłsudski pragnąc rozwoju gospodarczego państwa,

Strach przed skutkami owej rewolucji tym bardziej pchał Piłsudskiego do zachowań ostrożnych.

Byliśmy słabi, a Piłsudski nie ingerował w decyzje ministrów.

I tutaj następcy Piłsudskiego wbrew pozorom też nie zrobili niczego takiego.

Mit pozornej modernizacji państwa po śmierci Piłsudskiego.

Ale tutaj śmierć Piłsudskiego...

Piłsudski pod wpływem wielkiego światowego kryzysu.

Widzimy Piłsudskiego, który w towarzystwie swoich współpracowników podejmuje jeszcze pewne odważniejsze decyzje ekonomiczne.

Państwa, nie sam przecież Piłsudski, który nie był przecież ekonomistą, nie znajdują już pomysłu na funkcjonowanie państwa jako takiego.

Ale czy taki stan rzeczy może być zarzutem w stosunku do Piłsudskiego?

Tak to jest zarzut do Piłsudskiego, ale trzeba go obudować świadomością obiektywnych trudności.

Piłsudski złościł się, kiedy dowiadywał się na początku lat 30., że budżet na wojsko będzie obcinany.

Ale przecież wielkość tego budżetu kreował sam Piłsudski swoimi decyzjami strategicznymi.

Czyli patrząc na te trzy płaszczyzny, o których wspomniałem, można dojść do wniosku, że Józef Piłsudski był wielkim hamulcowym rozwoju Wojska Polskiego w kontekście 1939 roku.

Zabrakło Józefowi Piłsudskiemu odwagi, wyobraźni i agresji w rozumieniu podejmowania kluczowych decyzji strategicznych związanych z rozwojem państwa.

I także w kontekście 1939 roku musimy sobie zdawać sprawę, że Piłsudski przejmując władzę w roku 1926, bo inną miał karierę jako naczelnik państwa, kiedy to państwo się kształtowało, a inny model kierowania państwem wypracował po roku 1926.

Musimy mieć świadomość, że Piłsudski był od roku 1926 przede wszystkim politykiem, a nie żołnierzem.

A zatem w wymiarze tego mozolnego, mrówczego wypracowywania rekomendacji dla państwa w rozumieniu jego funkcjonowania w warunkach zagrożenia wojną, Piłsudski nie spełniał definicji prawidłowo naczelnika państwa w rozumieniu realnego przywódcy, dyktatora.

Piłsudski świadomie spychał na dalszy plan bądź eliminował swoich domniemanych bądź rzeczywistych przeciwników politycznych w łonie wojska.

Śmigły Rydz dzięki generałowi Stachiewiczowi zdynamizował pracę organiczną, ale nie podniósł na wyższy poziom planowania operacyjnego i nie miał takiej jak Piłsudski chociażby wyobraźni przestrzennej.

Czyli Piłsudski, można by powiedzieć, bardzo mądrze myślał, ale bardzo słabo robił, a Śmigły bardzo dobrze robił, ale bardzo słabo myślał.

A w przypadku Piłsudskiego całego państwa, bo Piłsudski kierował całym państwem, ale...

Śmigły nie miał pozycji Piłsudskiego.

Po śmierci Piłsudskiego, jak paradoksalnie mogła mieć za jego życia, kiedy Piłsudski pełnił realnie władzę i wojskową i polityczną.

Ale Piłsudski z racji tego, że państwo polskie znajdowało się w takiej a nie innej sytuacji, no nie zdołał wypracować i chyba nikt nie zdołałby wypracować właściwego systemu sojuszy i właściwego systemu zabezpieczenia państwa do prowadzenia wojny, bo

I czy to byłby Piłsudski, czy ktokolwiek inny, wydaje się wątpliwe.

Stąd postać Józefa Piłsudskiego w wymiarze przygotowań państwa polskiego do wojny.

Józef Piłsudski miał swoje ewidentne grzechy, a niektóre grzechy próbowano mu dopisać już później.

I tak było z państwem polskim przed Piłsudskim, w czasie Piłsudskiego i po jego śmierci w końcu lat 30.

Józef Piłsudski był hamulcowym rozwoju Wojska Polskiego, ponieważ przeprowadził zamach majowy, ponieważ uczynił swą władzę dyktatorską, ponieważ zniszczył w kraju demokrację i odsunął od decyzji wielu utalentowanych oficerów.

Z Piłsudskim czy też bez Piłsudskiego.