Mentionsy

Podcast Kryminalny
Podcast Kryminalny
18.04.2025 04:00

NIKOŚ – opowieść z krypty – Historia Nikodema Skotarczaka oczami Tadeusza Batyra #tomaszpodcast

Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!

💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast

☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast


Część z Państwa z pewnością pamięta, że blisko trzy lata temu popełniłem odcinek o Nikodemie Skotarczaku, znanym jako Nikoś. Ku mojemu zdziwieniu cytowałem w nim nawet „Spowiedź Nikosia zza grobu” – książkę, której autorem jest Tadeusz Batyr.

Tadeusz Batyr to pisarz, historyk-hobbysta i autor pierwszej biografii Nikodema Skotarczaka. Ponadto Tadeusz Batyr jest obywatelskim kandydatem na prezydenta RP, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej i doktorem nauk historycznych znanym pod nazwiskiem Karol Nawrocki.

Jak wspomniałem, jakieś trzy lata temu powstał odcinek mojego podcastu o Nikosiu, miał on tytuł „NIKOŚ - Nikodem Skotarczak, czyli Jak (nie)pokochać gangstera” i nawiązywał on nieco do głośnego wówczas filmu.

Co prawda jest on już trochę archaiczny i nieporadny, wymagałby liftingu, ale merytorycznie jest ok, więc pozostawię raczej jak jest. Chyba że mają Państwo inne zdanie i uważają, że należy ten odcinek odświeżyć – to piszcie w komentarzach, jestem gotowy na Wasze sugestie.

Niemniej dzisiaj zamierzam stworzyć niejako appendix do tamtego odcinka. Po przesłuchaniu tego podcastu warto zatem wrócić do tamtego, aby mieć pełen obraz. Albo najpierw posłuchać tamten, a ten później.

Zapraszam


Linki:

Nikoś:

https://www.youtube.com/watch?v=Hpe0-v180is

Recenzje książki:

https://www.youtube.com/watch?v=Hpe0-v180is

https://www.youtube.com/watch?v=8GQM5IppyIg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Nikoś"

Część z Państwa z pewnością pamięta, że blisko trzy lata temu popełniłem odcinek o Nikodemie Skotarczaku, znanym oczywiście jako Nikoś.

Miał on tytuł Nikoś, Nikodem Skotarczak, czyli jak nie pokochać gangstera, do którego oczywiście podepnę dla państwa link.

Nikoś to uosobienie świata przestępczego PRL-u, który w przeciwieństwie do III RP oczekiwał od fachowych przestępców kreatywności, a nie brutalności.

Nikoś to nie tylko przestępca, ale także celebryta, biznesmen, hojny przyjaciel i dobry ojciec, fundator kilku dobrze prosperujących do dziś biznesów.

Mówi nam, Nikoś nie był aż tak zły jak go malują, byli wtedy i są teraz ludzie od niego o wiele gorsi.

Wielu twierdzi, że Nikoś był analfabetą.

Bez trzacha więc nikoś nie był.

W połowie grudnia 1985 r. dzielnicowy z Jelitkowa napisał w notatce służbowej, że Nikoś nie pracuje, prowadzi pasożytniczy tryb życia, w miejscu zamieszkania posiada opinię cwaniaka i kombinatora, utrzymuje kontakty z elementem przestępczym i milicyjnie podejrzanym.

Którą Nikoś poderwał na swój samochód, oceniała go jako typowego mafiozo.

Jednak zapytany o swojego terminatora w 2008 roku odpowiedział, że Nikoś nigdy nie był ochroniarzem.

Nikoś był za mały i za słaby, by osadzić go w roli bramkarza.

Nikoś karmił zwierzątka i mył skórki.

W 1974 miał trafić do Maxima, ale to niemożliwe, bo ten klub powstał 6 lat później, a wtedy Nikoś handlował już samochodami.

W Trójmieście jego ekipa naprawdę wywoływała strach, a Nikoś lubił jak się go ludzie bali.

Sam Batyr pisze z jednej strony, że Nikoś był pozerym i osobnikiem pozbawionym wszelkich norm moralnych, ale zaraz potem próbuje go wygładzić, ucywilizować i usprawiedliwić.

Po pierwsze, Nikoś nie był pierwszoligowym gangsterem.

Kim według książki Batyra był Nikoś?

Nikoś był prezesem Lechii Gdańsk.

No i ostatnie pytanie, panowie, jaką rolę w układzie mafijnym PRL odgrywał Nikoś?

Karol Nawrocki pokazał, z kim naprawdę nikoś robił interesy.

Bez wiedzy, kiedy Nikoś był jeszcze zwykłym, drobnym przestępcą, a kiedy zaczął stawiać się legendą, nie sposób dostrzec kolejnego przełomu w jego zawodowym życiu, a było to właśnie w stanie wojennym.

W stanie wojennym, kiedy mordowano górników, kiedy aparat represji szedł już na maksa, szedł na pełnej, wozy opancerzone jeździły po polskich ulicach i przy koksownikach grzali się wojskowi i milicjanci, to właśnie pan Nikoś wtedy rozpoczyna wielką karierę z SB-kiem u boku.

Czytam sobie, że Nikoś gdzieś zniknął i pozostawał poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.

No i Nikoś siedział wtedy w Niemczech i to siedział dosłownie, bo Bundeskriminalamt, czyli Federalny Urząd Kryminalny zarzucał Nikosiowi, czytamy dalej u Batyra, przywództwo grupy przestępczej szmuglującej kradzione auta w skali międzynarodowej.

Nikoś mocno mobilizował piłkarzy, dawał im super premie finansowe i jakieś fun.

W piękny, nieszczególnie gorący sierpniowy dzień 1985 roku w okolicach jelitkowskiej plaży Nikoś podjechał do uśmiechniętej dziewczyny.

Nikoś więc tak naprawdę nie jest tutaj głównym tematem.