Mentionsy

Podcast KB
Podcast KB
26.11.2024 21:42

034. W czym biegać jesienią i zimą + relacja z City Trail

Głównym tematem 34 odcinka jest strój biegowy w okresie jesienno-zimowym. W co się ubrać, na co zwrócić uwagę, czego się wystrzegać.

Oprócz tego relacja z drugiego biegu City Trail, newsy biegowe, gastro polecajka i pytania od Was.

Rozdziały (11)

1. Introdukcja i temat odcinka

Podstawowe informacje o odcinku i omówienie tematów biegania w zimie i jesieni, relacja z City Trail.

2. City Trail i ubieranie się na bieganie

Opis wydarzenia City Trail, omówienie problemów z ubieraniem się na zimne dni biegania.

3. Doping i nagrody w maratonach

Analiza sytuacji z nagrodami pieniężnymi w maratonach, w tym opowieść o zmianie zasad w Nowym Jorku.

4. Bieganie w Polsce i zagadnienia organizacyjne

Przedstawienie sytuacji z bieganiem w Polsce, w tym propozycje poprawy systemu sprzedaży pakiety.

5. Biegania na międzynarodowych biegach

Omówienie biegów na zagranicznych biegach, w tym opowieść o Florek i jego debiucie w Walencji.

6. City Trail w Poznaniu - opowieść

Kuba opowiada o biegu City Trail w Poznaniu, opisując warunki pogodowe i swoje doświadczenia w butach kolcach. Również wspomina o spotkaniu z Zofią i ich wspólnym biegu, a także o symbolicznym świętowaniu urodzin trzynastych.

7. Zasady ubierania się na bieganie zimno

Podróżnica podaje przykłady swojej ubioru na różne temperatury i opowiada o doświadczeniach z City Trail.

8. Pytania i porady biegaczy

Komentarze o planach na sezon 2025, w tym City Trail w Poznaniu i wyjazd do Białegostoku.

9. Biegi na weekend

Propozycje biegu na weekend, poszukiwanie imprez za granicą.

10. Planowanie biegu

Zakładanie planów na bieg w sezonie 2025 i poszukiwanie nowych miejsc do biegu.

11. Podsumowanie

Komentarze na koniec rozmowy i życzenia powodzenia biegaczom.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "M."

I nie macie dzwoneczka, bo laptopa nie mam.

I wydaje mi się, że mimo że biegam od tylu lat, to czasami nadal i ja mam sama z tym problem.

I nagroda pieniężna już nie jest dla najszybszego Polaka, tylko dla najszybszego członka Polska Running Team.

Bo to jest grupa zrzeszająca Polaków w Stanach, w Nowym Jorku, Polska Running Team.

I okazało się, ja myślałem, że te 262 dolary to było fundowane przez konsulat, a to chyba... Nie, to akurat przez Polska Running Team.

Zmienili najwyraźniej tak, no może coś w tym jest, jeżeli mają swoją grupę, to dlaczego mają, może nie wiem.

No ale ja to bardzo miło wspominam.

Aga Ocubiega też to samo napisała, także każdy kto był w Nowym Jorku to pewnie się dowiedział o tym.

No niestety wpadła na dopingu, więc nastąpiły zmiany na podium.

Ale zawsze uważam, że jest to po prostu przykre, bo jesteś oszustem.

Pani Dajana Okampo co prawda stała na podium, ale stała na miejscu drugim, a nie na pierwszym.

A pani Lina w ogóle nie stała, a powinna stać na trzecim.

Akurat on musi biec swoim zadanym tempem, a ja zwalniam.

Nie ma nic gorszego jak pacemaker, który ma na przykład bardzo nerwowy krok biegowy, co kiedyś przeżyłam.

Jest taki boom na bieganie, jakiego nie było przed covidem.

Meta była tak ładnie usytuowana jak w samym centrum.

I tak też zrobiłem.

Więc może taka nauczka na przyszłość, że trzeba zabierać, nie wiem, jak nie jest się pewnym.

To dwie pary butów można zostawić w depozycie, a dobiegając my z Zofii biegniemy, to mamy jakieś dwa kilometry i takie półtora kilometra biegniemy lasem.

Faktycznie mi było najzimniej w sumie dobiegając na start, mimo że pobiegłam w kurtce, którą potem zostawiłam.

Jak ruszyliśmy, to ja w dużej grupie przez pierwsze kilometr biegłem.

I jakież było moje zdziwienie, jak na znaczniku kilometra zobaczyłem tempo jakieś 3.30, czyli na 17.30, czyli o minutę wolniej niż powinienem.

I prawdopodobnie trochę mi mimo wszystko ta wywrotka z pierwszego biegu siedziała gdzieś tam z tyłu głowy, bo trochę się bałam jak się zaczął robić ten chaos na pierwszym kilometrze, to trochę bardzo się skupiałam, żeby właśnie nikomu nie wbiec pod nogi, ani nikt mi nie wbiegł pod nogi i powiedzmy, że dość zachowawczo ruszyłam.

Ale może niezachowawczo, po prostu nie mogłam od początku się rozpędzić, jak zobaczyłam na pierwszym kilometrze, a dokładnie pamiętam ten moment miesiąc temu, bo wtedy spojrzałam na zegarek i się wywróciłam.

Dużo czasu na mecie nie mamy, żeby się nacieszyć emocjami ze znajomymi, ale za chwilę większość tych znajomych jest u nas na kawie, więc później przez dobre dwie godziny jeszcze ciągle gadamy o bieganiu, bo... Tak było również tym razem.

Nie spróbowałam niestety, nie zdążyłam.

W tym odcinku pokażę Wam, jak zjechać rowerem.

No, więc nie spodziewałam się Ciebie tam.

No chwilę, bo trzeba spać potem.

Tak, huchają ślinią te bafy, wdychają to potem.

Tak do zera, powiedzmy w okolice zera, nawet jak spada, to dla mnie to nie jest problem.

Robię trening właściwy w jednej warstwie, więc jakoś specjalnie nie marznę, ani się nie przegrzewam.

W zasadzie coś, w czym biegam.

No to też mi wystarczy w zasadzie albo termo, jeszcze takie mam termo Brubecka, mamy je razem.

To nie, to od tego są skarpetki KB, żeby nie dość, że są ładne i wygodne, to jeszcze zakrywają achillesy, więc kto ich jeszcze nie ma, to pozdrawiam.

Ponieważ nie lubię tego, ja mam takiego, dawno, dawno temu kupiłam sobie buffa, który jest jakby połączony z kapturem.

Oczywiście, że masz, ale... Na spacer z psem.

I co z tego, że będę suchy od góry, od zewnątrz, jak od środka się tak spocę w tym ortalionie foliowym.

Z dobrym chlebem.

Dobra, my nie o tym.

Pamiętajmy o tym.

Mateusz sprawdziłem.

Klocuszki, czyli Long Sleeve Columbia mam w rozmiarze M. Krótkie leggingsy Nike'a też M. Ja zawsze zamawiam M. Mam jedne długie spodnie S, bo wydawało mi się, że takie dopasowane będą fajniejsze i mam wrażenie, że są lekko w kroku za ciasne, więc M. Ok.

Karol, jeśli chodzi o te progi, nie będziemy pewnie tutaj się wymądrzali, że wszystko wiemy, natomiast jest taka książka, bieganie z pulsometrem.

Po pierwsze termin jest dobry, po drugie atrakcyjne jest to, że jesteś pod domem i 2,5 km mieszkamy od startu, więc można szybciutko sobie prawdopodobnie jak zawsze dojechać rowerem.

Więc może sobie w Krakowie nigdy, na Śląsku nigdy, w Katowicach też nie biegałem.