Mentionsy
Pozwy, blokowanie kont i polityka – jaki był to rok dla platform społecznościowych? Sylwia Czubkowska #145
Rok 2024 dobiega powoli końca i jak się okazuje, był to wyjątkowo intensywny czas dla wielu platform społecznościowych. Niektóre musiały zmagać się z oskarżeniami o monopol, innym wytykano opieszałość w walce z oszustami. Razem z Sylwią Czubkowską, dziennikarką i współprowadzącą podcastu „Techstorie - rozmowy o technologiach” podsumowujemy minione 12 miesięcy dla niektórych technologicznych gigantów.
Ważne linki:
Oszustw internetowych coraz więcej. Najpopularniejszy wciąż phishing
Blokada portalu X w Brazylii. Co warto wiedzieć?
Dezinformacja na promocji. Tańsza niż randka w wystawnej restauracji
Siatka kont promuje Sikorskiego. Spełniają „prośby ze sztabu”
Szukaj w treści odcinka
Kusiłoby mnie, żeby zacząć od tej, którą zajmowałem się ostatnio najwięcej, czyli od Platformy X, ale pomyślałem, że zacznę od tej, o której wiem najmniej, czyli od spółki Alphabet, czyli Google'a i przyjaciół.
Dla Google myślę, że był bardzo wyczerpujący ten rok i będzie kolejny być może również wyczerpujący, bo to jest rok, w którym skończyło się antymonopolowe postępowanie, które zaczęło się jeszcze za poprzednich rządów Trumpa, czyli w 2020 roku, wytoczone przez Departament Sprawiedliwości.
Trwał jesień, przez jesień, ale wyrok zapadł dopiero w tym roku w sierpniu i to był bardzo głośny, wstrząsający i ważny myślę wyrok, w którym no już oficjalnie ogłoszono, że możemy mówić o Google jako monopoliście na rynku wyszukiwarek.
Ten proces też ujawnił bardzo dużo mechanizmów, jakie Google stosuje na tym rynku wyszukiwarek, ale nie tylko.
Jeszcze latem się mówiło, no tam na pewno będą kwestie tego typu, jak to, co wyszło w czasie procesu, chociażby zakaz płacenia innym firmom za wysokie pozycjonowanie wyszukiwarki, czyli dopłacanie Apple'owi, Samsungowi, Mozilla, za to, że dostajemy z defaultu, bo dostajemy de facto, tak, Google'a jako taką wyszukiwarkę pierwszego wyboru.
I to szły grube miliardy na to, żeby było jasne ze strony alfabetu, ze strony Google'a.
Więc było przekonanie, że to będzie zakazane, że być może trzeba, będzie propozycja, aby Google podzielił się danymi, które zbiera z wyszukiwarki, z innymi wyszukiwarkami, tak żeby ich pozycja została poprawiona, że być może zostanie odcięty trochę proces.
I zaproponował, by nakazać Google'owi odsprzedaż Chroma, czyli przeglądarki.
Nie wiem, kiedy będzie dokładnie publikowany ten odcinek, ale powiedzmy, że na dniach publikacji tego odcinka ma być jeszcze przedstawiona odpowiedź Google'a na te środki zaradcze.
I co bardzo ważne, równocześnie toczy się jeszcze jeden proces antymonopolowy przeciwko Google'owi, który zaczął się w tym roku.
Jakby nie było, właśnie jest ten proces dotyczący rynku reklamy internetowej, ad techu i właśnie tego, czy tutaj też przypadkiem Google, czyli tak naprawdę Alphabet, spółka matka, nie doprowadziła do sytuacji, w której...
W przypadku rynku reklamy doszło do jeszcze ciekawszego procesu przez ostatnie, procesu nie już jako procesu prawnego, tylko procesu, wydarzeń w ostatnich kilku czy kilkunastu latach, bo Google po prostu skupywał albo przejmował firmy odpowiedzialne za tą analitykę internetową, reklamową.
Został bodajże w 2009 roku kupiony przez Google'a.
Double click pomógł Google'owi doprowadzić do sytuacji, że większość wydawców, ale też wydawców rozumianych jako wydawcy strony internetowych, nie tylko mediowi, stali się zależni od systemu łączenia sprzedawcy reklamy z ich stroną,
Google stał się też właścicielem największej dzisiaj giełdy reklamy internetowej.
Tak, więc dla Google'a, mimo tego, że wydawać by się mogło, że to był taki dosyć spokojny rok, bo to nie jest firma z takim właścicielem jak Elon Musk, to nie jest firma, która budzi aż tak potężne kontrowersje jak TikTok, nie jest Facebookiem, który zasadniczo stał się, czy tam metą, stał się chłopcem do bicia za wszystkie złe rzeczy w mediach społecznościowych, to Google jest pod potężną, ale to potężną presją.
I to świetnie, że właśnie tak to łączymy, bo faktycznie mamy sytuację, w której mamy zbudowany system reklamy internetowej tak bardzo mocno oparty właśnie z jednej strony na tej ad-techu, reklamie opartej na SEO, czyli Google, z drugiej strony reklamy social mediowej, w której Facebook rzeczywiście jest największym graczem na świecie.
W ogóle ja polecam, jak Państwo, ktoś ma więcej czasu i ma ochotę sobie troszkę pogrzebać, te raporty można znaleźć na stronie Google, na stronie Mety, na stronie TikToka, na stronie Twittera, tam przejrzeć.
Ostatnie odcinki
-
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? R...
29.10.2025 14:43
-
Czy warto korzystać z chatbota do nauki? Rozmow...
25.09.2025 08:31
-
Czy turbiny wiatrowe są nieefektywne i nieekolo...
18.09.2025 11:56
-
Dlaczego wierzymy w spiski? Mirosław Wlekły o ś...
15.08.2025 11:53
-
Czy uchodźcy z Ukrainy odebrali nam pracę? Rozm...
21.07.2025 17:29
-
Czy wybory zostały sfałszowane? Wyjaśnia Maciej...
10.07.2025 12:56
-
Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Dok...
26.06.2025 12:24
-
Dezinformacja w polityce – podsumowanie kampani...
05.06.2025 08:12
-
Dezinformacja wyborcza i zagraniczne wpływy. Ja...
22.05.2025 08:54
-
Kiedy emocje zastępują rozsądek. Jak nie dać si...
15.05.2025 07:52