Mentionsy
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? Rozmowa z dr Dorotą Głowacką #169
💡Cenzura czy ochrona przed dezinformacją? W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA), który ma uporządkować zasady funkcjonowania platform internetowych. Czy nowe przepisy pomogą w walce z nielegalnymi treściami, czy raczej dadzą władzom narzędzie do ograniczania wolności słowa?
🗣️O tym, czym naprawdę jest DSA, jakie niesie szanse i zagrożenia oraz jak może wpłynąć na przyszłość internetu w Polsce, opowiada dr Dorota Głowacka z Fundacji Panoptykon.
Podcast zrealizowany przy współpracy z Sounds and Stories
www.sounds-and-stories.com
Szukaj w treści odcinka
Czym jest to DSA?
DSA, akty usługach cyfrowych, to jest rozporządzenie unijne, które przede wszystkim ma taki cel, żeby zwiększać kontrolę nad działalnością tzw.
I w praktyce DSA zawiera różne przepisy, które na przykład...
I tu dochodzimy do czegoś, co ostatnio wzbudza dosyć duże emocje w debacie publicznej w Polsce, czyli ustawy wdrażającej DSA do polskiego porządku prawnego.
który, do którego na przykład właśnie, jeżeli użytkownik stwierdzi, że jego prawa na gruncie DSA zostały naruszone, na przykład może się poskarżyć i próbować w ten sposób trochę przymuścić platformę do tego, żeby jednak te prawa respektowała.
Dlatego, że dzisiaj teoretycznie na papierze te prawa już funkcjonują, DSA obowiązuje, platformy mają obowiązek realizować obowiązki, które wynikają z tego rozporządzenia,
To jest od razu powiedzmy taka procedura, która powiedziałabym, że nie jest wymagana przez samo DSA, w sensie to nie jest takie bezpośrednie wdrożenie DSA.
Ona jest związana, czy ma sprzyjać lepszemu egzekwowaniu i realizowaniu celów DSA, bo jednym z celów DSA jest skuteczniejsza walka z nielegalnymi treściami.
DSA tutaj nie narzuca konkretnych rozwiązań.
No w Polsce uznano, że poza tym, czego tak rzeczywiście wymaga DSA, czyli powołanie na przykład Krajowego Koordynatora Usług Cyfrowych,
Jest jeszcze innych parę rzeczy, ale wydaje mi się, że właśnie DSA ma blokować te dwa kazusy najczęściej.
Wracając do mitów na temat DSA, które są często powtarzane, to wiele z nich analizowaliśmy w ramach naszych analiz na łamach Demagoga.
Chciałbym przejść do kolejnego wątku, bo jak już wspomniałeś, Polska stosunkowo późno siada do tego tematu, do wdrożenia DSA w swojej pełnej formie.
No w ogóle może wytłumaczmy, jak działa mechanizm egzekwowania DSA, bo on jest ważny, on się składa z dwóch takich filarów.
Postaramy się śledzić ten proces egzekwowania DSA.
Tego zakazuje dzisiaj DSA.
w różnych dla nas priorytetowych obszarach obserwować to, jak platformy wdrożyły DSA i mamy, prowadzimy też różne działania badawcze w tym zakresie.
Mamy pewne poszlaki, które wskazują na to, że może dochodzić do naruszenia DSA na niektórych z nich.
No właściwie nic nie możemy z tą wiedzą zrobić, bo żeby uruchomić jakikolwiek proces egzekwowania DSA, potrzebujemy naszego krajowego koordynatora,
Właśnie w ramach DSA polskie instytucje takie jak UKE, jak już wspomniane UOKiK czy CRIT dostaną znaczne kompetencje, jeżeli chodzi o, możemy to nazwać sprzątaniem internetu.
realizacją DSA, czy nadzorem nad pośrednikami internetowymi, no to było zaledwie kilka osób.
Do tego, że nada egzekwowaniu DSA odpowiednią rangę w swoim urzędzie, m.in.
Natomiast na przykład na pytanie, bo też takie padło o to, czy jego zdaniem budżet, który przewiduje ustawa wdrażająca DSA dla UKE na to, żeby właśnie mogło realizować te nowe uprawnienia jest wystarczający, na to pytanie już konkretnie nie odpowiedział.
DSA wprowadza też coś takiego jak zaufane podmioty sygnalizujące.
Jeżeli by systemowo ignorowały takie zgłoszenia, to właściwie możemy tutaj mówić o naruszeniu DSA.
Więc no teoretycznie DSA wprowadza pewne jakby zachęca, czy zachęty do tego, żeby platformy
to po pierwsze wymaga spełnienia dość wyśrubowanych kryteriów, które są w DSA, ale po drugie wymaga też przejścia przez taki proces weryfikacyjny, który właśnie dzieje się, jakby który prowadzi, prowadzą poszczególni koordynatorzy usług cyfrowych w danym państwie.
Często nawiązujemy do tego, że DSA daje różne narzędzia dodatkowe walki z nielegalnymi treściami, ale powiedzmy sobie, że stan wyjściowy jest taki, że już dzisiaj platformy mają obowiązek i już nawet wcześniej przed DSA miały obowiązek reagować na bezprawne treści.
I DSA, ani ustawa wdrażająca, jeśli chodzi o to, co jest jakby dozwolone, a co nie jest dozwolone w sieci, ono niczego tutaj nie zmienia.
A co do samego DSA, no wiemy też o nim tyle, że obok RODO i obok AI Actu to była regulacja, która budziła największe zainteresowanie właśnie lobbystów spod znaku wielkich platform.
No trudno oczywiście jednoznacznie powiedzieć, w którym miejscu ten lobbying zadziałał, jak mogłoby DSA wyglądać, gdyby go nie było, albo gdyby decydenci unijni mu nie ulegli.
Natomiast chyba warto też powiedzieć o tym, że to nie jest tak, że wraz z tym, jak zakończyły się prace nad DSA, nad DSA, które my wciąż traktujemy jako taką regulację z potencjałem.
Dlatego właśnie też zależy nam na tym, żeby między innymi Polska wdrożyła w końcu to rozporządzenie, dlatego że ten system egzekwowania DSA to jest trochę system naczyń połączonych.
Natomiast to nie jest tak, że właśnie ten lobbying skończył się w momencie przyjęcia DSA.
To, że w Polsce, mówiąc o DSA i wdrożeniu DSA, skupiamy się na wątku cenzury, chociaż tam jest dużo, dużo więcej i dużo mniej kontrowersyjnych, a też bardzo pożytecznych rzeczy, na których mogliby skorzystać użytkownicy platform,
Spodziewam się też, że samo egzekwowanie DSA nie będzie też proste.
Problem w tym, że platformy często uzasadniają decyzję o blokadzie, a teraz DSA obliguje je do tego, że muszą przekazać takie uzasadnienie.
Robią to lepiej lub gorzej w praktyce, ale teoretycznie mają taki wymóg dzisiaj już wprost, on wynika z DSA.
Nie odwołują się wcale do tego, że ktoś naruszył prawo, albo robią to bardzo rzadko i widzimy to na gruncie danych, które znajdują się w tak zwanej DSA Transparency Database, którą prowadzi Komisja Europejska.
No i my popełniliśmy trochę to samo dzisiaj w trakcie tej rozmowy, więc czy są jeszcze jakieś elementy, o których po prostu warto wspomnieć, związane z DSA, no a o których dzisiaj jeszcze nie rozmawialiśmy?
No tak, rzeczywiście, jakby debata publiczna w Polsce jest sfokusowana wokół tego wątku o cenzurze i wydaje mi się, że chyba to, co na tym tracimy wszyscy, to trochę taka wiedza o tym faktycznie, jak użytkownicy jeszcze inaczej będą mogli zyskać na wdrożeniu DSA, co samo wdrożenie DSA dla nich oznacza, co może zmienić w ich doświadczeniu online.
I o tym się bardzo mało mówi, no a głównie, trochę do tego nawiązywaliśmy, no to jest głównie ta możliwość uzyskania organu, który będzie w jakimś sensie rzecznikiem naszych praw wynikających z DSA i będzie miał obowiązek zadbać o to, żeby te prawa były w praktyce realizowane.
Czyli tak jak dziś, tak jak powiedziałam, w razie stwierdzenia naruszenia DSA w zasadzie niewiele z tym możemy zrobić, tak no dostaniemy organ, do którego po prostu będziemy mogli w dosyć łatwy, łatwo dostępny sposób się poskarżyć.
Bo to są takie organy, które właśnie DSA, jakby wprowadza je DSA, one mogą właśnie powstać na gruncie DSA, mogą być tworzone w poszczególnych krajach i do nich może się zwrócić właśnie użytkownik, który jest niezadowolony z decyzji moderacyjnej, albo takiej właśnie polegającej na tym, że jego zgłoszenie zostało zignorowane, albo takiej, która obejmowała właśnie zablokowanie treści albo konta.
Mogą co prawda iść do innego może koordynatora, to jest taka opcja na gruncie DSA, ale wiadomo, że jest to bardziej skomplikowane niż pójście przez organ w własnym kraju.
DSA też zawiera inne opcje sięgania po dane, nie dla zweryfikowanych badaczy, tylko w takiej powiedziałabym bardziej uproszczonej procedurze.
No i wydaje mi się, że takiego głosu bardzo brakuje w debacie publicznej, że w tej chwili właśnie jesteśmy tym słabym ogniwem systemu egzekwowania DSA, a to jest koniec końców regulacja, jak dla mnie, nie o cenzurze, tylko bardziej o wzmocnieniu praw użytkowników.
Ma też duży wpływ na egzekwowanie potem uprawnień wynikających z DSA, czy obowiązków wynikających z DSA przez Komisję Europejską.
którzy wiedzą, co się u nich dzieje, mają też możliwość zbierania dowodów, danych na różne naruszenia DSA.
Więcej o DSA i o ustawie wdrożeniowej przeczytacie w analizach zarówno na stronie Demagoga i na stronie Fundacji Panoptyka.
Ostatnie odcinki
-
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? R...
29.10.2025 14:43
-
Czy warto korzystać z chatbota do nauki? Rozmow...
25.09.2025 08:31
-
Czy turbiny wiatrowe są nieefektywne i nieekolo...
18.09.2025 11:56
-
Dlaczego wierzymy w spiski? Mirosław Wlekły o ś...
15.08.2025 11:53
-
Czy uchodźcy z Ukrainy odebrali nam pracę? Rozm...
21.07.2025 17:29
-
Czy wybory zostały sfałszowane? Wyjaśnia Maciej...
10.07.2025 12:56
-
Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Dok...
26.06.2025 12:24
-
Dezinformacja w polityce – podsumowanie kampani...
05.06.2025 08:12
-
Dezinformacja wyborcza i zagraniczne wpływy. Ja...
22.05.2025 08:54
-
Kiedy emocje zastępują rozsądek. Jak nie dać si...
15.05.2025 07:52