Mentionsy
Odcinek 131 - Macki czy czułki u wejścia do Morii?
Czy Gandalf przypomni sobie hasło do bramy Morii? Czy uda im się niepostrzeżenie zniknąć w podziemiach? Drużynę Pierścienia czeka dziś nie lada wyzwanie. Przed nami 131-ty odcinek podcastu, w którym będziemy też rozwiązywać zagadki lingwistyczne z gościem Ryszardem Derdzińskim.
Wesprzyj nas na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiem
Dołącz do Discorda - https://discord.gg/GTGN7Drg2T
Szukaj w treści odcinka
Czy Gandalf przypomni sobie hasło do bramy Morii?
Ryszard oczywiście jako ekspert językowy pomoże nam rozwikłać tajemnice tych słów, które padały głównie z ust Gandalfa oraz napis na bramie Durinia, na bramie do Morii.
Mamy dzisiaj przede wszystkim, zaczniemy od dwóch zdań wypowiedzianych przez Gandalfa.
Pierwszy z tych zdań pada pod koniec trzeciego rozdziału drugiego tomu, czyli pod koniec Pierścień wyrusza na południe, wtedy kiedy Gandalf na zboczach Karadrasu rozpala gałęzie, które przynieśli wspólnie na jakby polecenie Boromira, za wskazówką Boromira i używa wtedy właśnie takiej w cudzysłowie magii, prawda, bo to olgiana magia jest dosyć specyficzna,
Natomiast jeżeli czynią takie rzeczy, które nam się wydają magią elfowie albo aniołowie jak Gandalf, czyli właśnie Maiarowie,
I tutaj Gandalf po prostu jako duch, który związany jest z żywiołem ognia, no ma tą moc nad ogniem i dlatego jego słowa wypowiedziane z tą mocą Majara, no dla nas z naszego ludzkiego punktu widzenia są magią.
Czyli jakby tutaj też język sindariński, w którym zostały, ten napis wykuty, wyżłobiony, jakby rzeczywiście usprawiedliwia po części właśnie pomyłkę Gandalfa na początku, prawda?
Dobrze, no i mamy jeszcze kolejny moment, to już jest w zasadzie początek, dalej rozdział Wędrówka w mroku, moment kiedy Gandalf używa zaklęcia, prawda?
I to EDRO, które tu jest użyte w tym zaklęciu, później to jest ten moment, kiedy Gandalf też krzyczy, prawda?
Ponieważ Gandalf tak naprawdę przeczytał członkom drużyny pierścienia to, co jest napisane, to mógł pewne rzeczy przekręcić, miał do tego prawo.
Podobnie na drzwiach wśród tych liter i wyrazów jest Holin, a tak naprawdę napisany był Eregion, czyli też kolejny moment, kiedy Gandalf najprawdopodobniej przekręcił świadomie,
No i oczywiście, jeżeli oni są też autorami ilustracji obrazującej, pokazującej bramę Morii, to automatycznie użyli słów, które Gandalf im się tłumaczył, niezależnie od tego, jakie były w rzeczywistości.
Tak, przyznał Gandalf.
Jednak ty Gandalfie chyba znasz hasło?
Wszyscy spojrzeli na niego z konsternacją, tylko Aragorn, który dobrze znał Gandalfa, trwał w nicieniu i bez ruchu.
Odparł Gandalf.
Tak, to jest jeden z tych momentów, kiedy Gandalf i Pipin mają ciekawe wymiany zdań, ale od początku.
To co pyta Merry na początku samym, co to oznacza, co oznacza powiedz przyjacielu i wejdź, no Merry miał rację, dokładnie to powinien powiedzieć Gandalf, powiedz przyjacielu i wejdź, ale Gimli odpowiada, że oczywiście to znaczy, że ktoś jest przyjacielem, wystarczy, że zna zaklęcie, wypowie to zaklęcie i drzwi się otworzą.
Gandalf jakby się z tym identyfikuje, z tym podejściem Gimniego i popiera ten tor myślenia.
No i tam mamy wypowiedź Gandalfa, bardzo długo tutaj nawiązuje, chociażby do drzwi w Samotnej Górze, otwierane tylko podczas konkretnego dnia przez konkretne osoby z kluczem.
Jednak ty Gandalfie chyba znasz hasło, prawda?
Gandalfie, znasz hasło?
No i oczywiście wzbudza to powszechną konsternację poza Aragornem, który albo znał Gandalfa na tyle, że wiedział, że ten się tutaj robi sobie żarty z całej kompanii, albo też miał taką cichą nadzieję, że nie znam, no to spoko i tak jakby nie chciałem tu przychodzić, nie chcę wchodzić do środka, prawda?
Przypominamy, że tutaj Gandalf szukał wtedy Traina, ojca Thorina.
Ale tak z drugiej strony w tym akurat momencie można Boromira obronić, ponieważ tak naprawdę ani podczas narady Wallronda, ani wcześniejszych fragmentach rozmów, które się już odbyły pomiędzy członkami drużyny, Gandalf tak naprawdę nie powiedział, że...
No i dowiadujemy się przede wszystkim z tego, z dalszej części wypowiedzi Gandalfa, że te drzwi otwierają się na zewnątrz.
Ciekawe, czy on wiedział, że Gandalf już jest na granicy wybuchu, czy po prostu nawet jeśli wiedział, to to olał i zadał pytanie i o wszystko, bo i z Pipinem, bo on tak robi.
No ale Gandalf się tu nie patyczkuje.
W tłumaczeniu fronców, bo jest ciąg dalszy wypowiedzi Gandalfa w oryginale, but if that does not shatter them and I am allowed a little peace from foolish questions, I will seek for the opening words.
Nie ma tego dodanego, że jeśli to, bo tutaj w oryginale mamy jakby po zapłukaniu głową pypina po tym fragmencie Gandalf mówi dalej, że jeśli to nie rozbije drzwi, a wiadomo, że nie rozbije, to jest retoryczne pytanie, to dopiero wtedy właśnie i nikt nie będzie przekazał Gandalfowi, kto poszuka odpowiedniego wyrazu.
Dobrze, długi fragment pomijamy, między innymi pomijamy fragment, w którym jest użyty język elficki, dlatego, że omawialiśmy go z Ryszardem, ale w ramach tego fragmentu dowiadujemy się, że Gandalf ma w planie testować zaklęcia, że kiedyś znał dwie setki, dwie setki, tu w tłumaczeniu oryginalnie jest ten scores, dziesięć razy dwadzieścia, bo score to jest dwadzieścia, to jest w języku angielskim tak używane.
Tak, no i Gandalf mówi, to też ciekawe, zna zaklęcia w języku elfów, ludzi i orków.
Gandalf nie mówi nic o zaklęciach w języku krasnoludzkim, ale odwołuje się tutaj do Gimliego z jego tajnym językiem.
Gandalf próbował kolejny, zmieniał kolejność słów i tak dalej i tak dalej.
– Czy Gandalf nie mógł ci pospieszyć?
Myślę, że tutaj Boromir miał na myśli oczywiście opcję taką, że Gandalf nie znajdzie Hasła.
No ale zaraz po tym scena wraca do Gandalfa.
No i słuchajcie, Gandalf się podrywa, widać jak wszyscy byli, w jakim byli napięciu, jak byli strasznie podenerwowani, jakie było tutaj wewnętrzne, takie różne po prostu napięcia, ponieważ aż podskoczyli, prawda?
Poderwali się wszyscy wtedy, kiedy Gandalf znalazł rozwiązanie, tak?
Do momentu, kiedy Gandalf nie znalazł słowa otwierającego bramę, ściana była idealnie gładka, a po otwarciu oba skrzydła drzwi rozchylili się o 180 stopni, czyli po prostu otworzyły się, kładąc się zupełnie na ścianach po lewej i prawej stronie.
W tym fragmencie Gandalf przede wszystkim przyznaje się do błędu.
Tolkien wspomina, że Gandalf miał prawo się pomylić.
Nie wiem dlaczego nie odpowiada ci interpretacja Gandalfa.
Powiedź przyjacielu to jest wypowiedź słowo przyjaciel, bo Gandalf wychodzi trochę na głupca.
Czyli tutaj Tolkien usprawiedliwa pełni Gandalfa i jego tutaj jakby chwilowy brak przejrzystego myślenia, prawda?
No i w konsekwencji Gandalf potwierdza też, że Merry od początku miał rację, tak?
I ciąg dalszy opowieści Gandalfa.
Krzyknął Gandalf wyskakując z drzwi i wyrywając wszystkich z osłupienia, które przykuło ich do miejsca.
W samą porę sam i Frodo pokonali ledwie parę stopni, a Gandalf dopiero zaczynał się wspinać, gdy ramiona zakłębiły się na wąskim brzegu, namacały skalną ścianę i drzwi.
Gandalf zatrzymał się i odwrócił.
No i Gandalf, jako tutaj drugi, reaguje po samie, prawda?
No i w kolejnym fragmencie w ramach tego nieczytanego akapitu Gandalf sprawdził czy naprawdę były zablokowane.
Gandalfowi na koniec było szkoda drzew.
Gandalf nie powiedział na głos tego, co pomyślał, a mianowicie, że potwór mieszkający w jeziorze spośród nich wszystkich upatrzył sobie akurat Froda.
Po posiłku Gandalf trzeci raz poczęstował ich miroworem z Rivendell.
Tak, Gandalf nie wie, zastanawia się tylko na głos czemu wszystkie parły do jednego celu, a po cichu myśli też dlaczego parły do Froda.
Natomiast tutaj też jest bardzo ważne stwierdzenie Gandalfa, bardzo ważny cytat z Gandalfa.
Tak, no i co miał, czy mógł mieć na myśli Balroga, bo wiemy, że tam jest Balrog, ale czy Gandalf się o tym wiedział i czy członkowie drużyny o tym już w tym momencie wiedzieli?
Po pierwsze, jak już spotkają Balroga, a przede wszystkim jak Gandalf spotka Balroga i Legolas spotka Balroga, którzy mogli tą, takie stwory kojarzyć, no bardziej Gandalf, to Gandalf będzie zdziwiony, będzie zdziwiony.
To jedyne co Gandalf wiedział i wszyscy wiedzieli, albo wszyscy, którzy byli chociaż troszkę odczytani, wiedzieli, że jest jakaś zguba do ruina, ale tak naprawdę, tak jak mówię, nie wiadomo jaka.
Gandalf tego nie powiedział na głos, tak jak już mówiłem, ale dlaczego na Froda?
Przez kopalnię Morii musiał przejść Gandalf, prawda?
No i Gandalf powiedział, poprowadzi ich, bo Boromir miał wątpliwość, że zaraz się wydarzy.
I słuchajcie, Gandalf rozpalił czubek.
No i tutaj Gandalf wylicza, że między 3 a 4 dni w rzeczywistości przejdą na wylot, bo przejdą.
Aha, no i słuchajcie, tu jest taka ciekawostka, bo jest wiele miejsc, gdzie czytelnicy zastanawiają się, czy Gandalf był praworęczny, czy był leworęczny.
No i tutaj mamy jasną odpowiedź, ponieważ w tym fragmencie, którego nie czytaliśmy, jest powiedziane właśnie, że Glamdring Miecz, który był w rękach Gandalfa w momencie, kiedy poruszali się przez Morię, był w prawej ręce, a w lewej ręce była laska.
Gimli z Gandalfem na przedzie, Aragorn ponury na końcu, a w środku cała reszta.
Gimli jak tylko mógł służył Gandalfowi pomocą.
Gandalf w nieznacznym stopniu mógł polegać na wspomnieniach z dawnej podróży, ale nawet w ciemności i mimo licznych zakrętów dobrze wiedział dokąd idzie i nie wahał się dopóki widział drogę wiodącą do celu.
No i jest tu mowa właśnie w tym fragmencie, który czytaliśmy na koniec o Gandalfie, prawda, który po pierwsze dużo pamiętał z tamtej wyprawy, kiedy przechodził przez Morię, a po drugie potrafił sobie poradzić z znalezieniem drogi.
Często się posługiwał podpowiedziami Gimliego, ale ostateczna decyzja, jak jest powiedziane w tekście, zawsze należała do Gandalfa.
Ale po kolei, w tym fragmencie na początku dochodzimy do miejsca, gdzie Gandalf się wahał, nie wiedział w którą stronę pójść.
Pamiętajcie, że Aragorn był przeciwko wchodzeniu do podziemi Morii, ale zobaczcie, on tutaj nie robi nic na złość Gandalfowi, który jest teraz przewodnikiem, który był za tym, żeby Morią, przez Morię przechodzić, przez kazę Doom.
Mimo, że każdy z nich, Aragorn i Gandalf, mam na myśli, musieli na...
Są merytoryczne rozmowy, a jak już przychodzi co do czego, to jakby Aragon wspiera Gandalfa pełni.
No i dowiadujemy się właśnie z ów Aragorna, że słyszał o Gandalfie wiele rzeczy w Rivendell, więc są jakieś nazwijmy to epickie ploteczki na temat Gandalfa.
Tak, no i mówi Aragorn, że tak długo jak będzie ścieżka, to Gandalf ją znajdzie.
Także podnoję Gandalfa do kotów królowej Beruthiel.
Więc nie mieli drugiego źródła światła, tylko Gandalf był źródłem światła, było wiele pułapek, które się na nich czaiło.
Jednocześnie z tego miejsca w imieniu całego zespołu Gospody Pod Zielonym Smokiem życzymy wszystkim Wesołych Świąt Wielkiej Nocy, a jak mówił Gandalf, niech wiatr niesie Wasze skrzydła tam, gdzie słońce żegluje i gdzie przechadza się Księżyc.
Ostatnie odcinki
-
Odcinek 133 - Balin w Morii?
17.04.2026 09:53
-
Odcinek 132 - Majówka w Morii
10.04.2026 08:17
-
Odcinek 131 - Macki czy czułki u wejścia do Morii?
03.04.2026 07:20
-
Odcinek 130 - Historia Dnia Czytania Tolkiena -...
28.03.2026 07:43
-
Episode 130 - History of Tolkien Reading Day - ...
27.03.2026 08:18
-
Odcinek 129 - Dzień Czytania Tolkiena "Niespodz...
25.03.2026 18:27
-
Odcinek 128 - Szukamy wejścia do Morii
20.03.2026 08:26
-
Odcinek 127 - Wilki z Hobbita we Władcy?
13.03.2026 08:55
-
Odcinek 126 - Magia w Górach Mglistych i prime ...
06.03.2026 07:00
-
Odcinek 125 - Krebainy w Hollinie w cieniu Cara...
27.02.2026 07:00