Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
15.08.2025 08:00

Odcinek 099 – Mentalny atak Nazguli

Czy nieroztropność Aragorna będzie miała jakieś konsekwencje? Całą kompanię czeka ciężka noc, a wrogowie są tuż tuż. Zobaczmy co się wydarzy pod Amon Sul 6-tego października 3018 roku. Zapraszamy na 99-ty odcinek podcastu, przedostatni z czterech, w których omawiamy rozdział “Nóż w ciemności”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Aragorn"

Czy nieroztropność Aragorna będzie miała jakieś konsekwencje?

przypomnijmy tylko, że zostawiliśmy ekipę całą, czyli moment, kiedy przerwaliśmy poprzedni odcinek, to wtedy, kiedy Frodo i Merry byli z Aragornem na szczycie ruin Amon Sul i badali ślady po Gandalfie, prawda?

Natomiast Aragorn raczej nie, bo prawdopodobieństwo zdarzenia, że oni się spotkają w tu i teraz, w tym jednym miejscu, gdzie mogli się spotkać tak de facto, było bardzo małe i Aragorn sobie zdawał z tego sprawę.

I był przeciwny temu, żeby właśnie obieży świat Łazik, czy też późniejszy Aragorn dołączył do kompanii, bo jest podejrzany.

Ale zanim poznam odpowiedź Aragorna, zwróćcie też uwagę, jak sam się zwraca do niego, no bo mówi do niego, panie obierzy świecie.

To nie było imię Aragorna, to nie było jego nazwisko, to nie był żaden oficjalny tytuł, prawda?

Wiadomo, sam jako osoba, która jest niżej w hierarchii społecznej niż Frodo, Pippin i Mary, być może też się tak poczuł w stosunku do Aragorna, wtedy, kiedy ten się ujawnił z pełnego imienia i poczuł się też, że jakby to nie jest ta sama kategoria, co sam, ale...

No ciekawe, mi się wydaje, że tutaj sam, to jest taki wyraz szacunku z mojego punktu widzenia, tak ja to rozumiem, że sam tutaj jakby zwraca się z szacunkiem do Aragorna, do obieży świata, bo gdyby powiedział panie o Aragornie, okej, jasne, prawda, można przypuszczać, że jako potomek Numenoryjczyków

Aragorn jest kimś ważnym, jeszcze nie wiedzą, jak ważną osobą jest Aragorn, ale jakby pani Aragornie jest zrozumiałe, ale pani obierze świecie, obierze świecie, no tak mniej, prawda?

Tak, no i to też działa w dwie strony, bo jak przypominacie sobie ten szacunek między Aragornem i Samem, już mimo, że Sam był tym, który najmniej ufał i był najbardziej podejrzliwy wobec właśnie wtedy jeszcze Łazika, to mimo wszystko wytworzyła się między nimi taki właśnie jakiś szacunek wzajemny.

Był moment, kiedy Aragorn jakby zwrócił uwagę, że skoro sam nie mówi nic przeciwko, to przypieczętowane, prawda?

Między Samem i Aragornem z takim fajnym szacunkiem między nimi.

słyszymy albo czytamy w tekście, co Aragorn myślał, jakie miał myśli, jakie były jego tutaj intencje i tak jakby uzewnętrznia się i dlaczego tak robił, dlaczego akurat w tym momencie zrobił to po raz pierwszy albo pierwszy raz my jesteśmy świadkami tego jako czytelnicy.

Myślę, że Aragorn od momentu, kiedy zorientował się, że czarni jeźdźcy już są tak blisko, przeczuwał, że ich zauważyli, Aragorn zrozumiał, że pojedynek, konfrontacja między hobbitami i nim, Aragornem, a czarnymi jeźdźcami jest już nieunikniona.

że będziemy mieli, i będę o tym mówił często w ramach tego odcinka i następnego, będziemy mieli jakby z jednej strony, po stronie tych dobrych, czyli Hobbitów i Aragorna, mamy nadzieję, mamy wiarę, mamy zespołowość, wspólnotę, drużynę, prawda, to są rzeczy, które, to są cechy, które muszą być podbudowywane, muszą być cały czas utrzymywane na wysokim poziomie.

I tu warto się wsłuchać, wczytać w to, co powiedział Hobbitom Aragorn.

Dowiadujemy się ze słów Aragorna, że czarne konie widzą, tak, czyli czarniejscy średnio albo w ogóle.

Tak, wróćmy do tego, co mówi Aragorn.

Jesteśmy już w tym momencie wyraźnie, mamy zaznaczony mentalny wpływ czarnych jeźdźców na sytuację wewnątrz drużyny, bo Frodo już powoli w tym momencie ulega rozpaczy, ale tutaj kluczowa, świetna, fantastyczna jest reakcja Aragorna, prawda?

Bo Aragorn co robi?

I w tym momencie Frodo od razu ma prawo czuć się lepiej, bo wie, że ma przyjaciół i Aragorna.

To są słowa Aragorna, bardzo, bardzo ważne.

Aragorn plus hobbici to jest jedna, jedna ekipa, wspólnota i to jest bardzo ważne.

No i jest na końcu odpowiedź sama, wypowiedź sama i żebyśmy też dobrze rozumieli, sam nie buntuje się przeciwko Aragornowi, sam jest po prostu linijny, mówi to, co myśli, nie hamuje się z tym i po prostu mówi, no ale przecież nas zobaczą, nie?

Aragornowi jako przeciwnikowi.

Aragorn zaczyna snuć różne opowieści, tak?

I tutaj Tolkien wyraźnie pisze, jest tak przetłumaczony też przez fronców, po co to robi Aragorn?

To tak samo może Aragorn się czuł w tym momencie i potrzebował chwili odpoczynku, ale Frodo jak tylko zaczął mówić i doszedł do momentu właśnie, kiedy to Gilgala wspólnie z Elendilem wyruszyli do Mordoru, a tak na marginesie więcej o tej historii, o sojuszu ostatnim elfów i ludzi.

No i w tym momencie, jak doszedł Frodo w tej swojej opowieści do momentu zbliżania się do Mordoru i już miał powiedzieć tą nazwę, Aragorn przerywa.

I to jest po raz trzeci w tym rozdziale, kiedy Aragorn zabrania

Tak, to wydaje się, że Aragorn te historie, które wybrał i opowiedział Hobbitom, bardzo tutaj była ścisła selekcja, tak, żeby to były historie, które mają dużo pozytywnych elementów i podbijają te wszystkie pozytywne sygnały i to jest dalej ten opowiadanie historii przez Aragorna, pieśni, historii i to wszystko, to też jest już element walki, to jest element walki.

Ja tutaj będę o tym powtarzał, ale musimy po prostu przez tą scenę przejść wyłączając obraz z adaptacji Jacksona, gdzie doszło do walki fizycznej, do pojedynku na miecze, czy też na pochodnie, jak to Aragorn na szczycie Amon Sul w filmie używał pochodni jako swojej broni.

z bohaterami tego rozdziału, z piątką naszych, czwórką Hobbitów i Aragornem.

Aragorn...

Być może domyśla się, że właśnie tak to wygląda, taką taktykę stosują czarni jeźdźcy i Aragorn w tym momencie próbuje tą fazę pierwszą, czyli fazę, jak ja to nazywam, sączenia jadu, przedłużyć maksymalnie albo zneutralizować siłę czarnych jeźdźców w tym momencie, czyli żeby jak najmniej tego jadu się przesączyło, tak de facto.

Ale też mnie z drugiej strony zastanawia, historia o Gil-Galadzie i Elendilu jakkolwiek jest smutna, jak wszystkie prawie, że historie z dawnych dni, a jednak inne opowiadał Aragorn, a tutaj mamy moment, kiedy opowiada właśnie o Mordorze, ale z sukcesem, bo oni tam poszli, pokonali Saurona, nie zabili go, pokonali, to jest jasne, natomiast jednak odnieśli sukces, tak?

Dobrze, Aragorn w tym momencie wybiera, że będzie opowiadał fragment, zacytuje, zaśpiewa fragment pieśni o Tinúviel.

Dobrze, ale wróćmy do słów Aragorna.

Dużo po wydaniu Władcy Pierścieni, więc późniejsze wydania Władcy Pierścieni mają moment, kiedy Aragorn mówi właśnie o Luthien Tinuviel, nie tylko Tinuviel,

jak bardzo kluczowe są słowa Aragorna, oczywiście słowa Aragorna są słowami Tolkiena, bo Tolkien je zapisał, mówiąc o tym, że w tym momencie, że opowiem wam historię Tinúviel, dla całego legendarium, dla przyszłości, dla wszystkiego, co się wydarzy później,

Natomiast w tym momencie, kiedy Tolkien podjął decyzję, że Aragorn zaśpiewa

Dowiadujemy się, że wielki wróg, i to fajnie, że Aragorn wspomina o tym, że on był tylko sługą mu, Sauron był tylko sługą niego, tak, był jakimś tam gdzieś tam pachołkiem.

Balrogiem i Aragorn tak mówi o tym z takim, wiecie, z sarkazmem i ironią, po to, żeby to jest znowu ten element gry, prawda, Aragorna, żeby podbić pozytywny sygnał.

No i mamy wojnę elfów z Angbandem wymienioną przez Aragornę, mamy też właśnie to, że Beren dotarł do Zakazanego Lasu, przeżyli razem wiele przygód wspólnie z Luthien Tinuviel, ale ostatecznie Beren został zabity, a Luthien Tinuviel wybłagała dla siebie ten sam los, czyli wybrała dla siebie los śmiertelniczki, po to, żeby jeszcze raz na chwilę chociaż zjednoczyć się z Berenem, no i później też odejść razem z nim do miejsca, gdzie odchodzą

No i właśnie później jest ten moment, kiedy Aragorn wspomina rzeczy spoza tej historii, ponieważ mówi o właśnie potomkach Beren i Luthien, czyli o Diorze, o Elwindze, czyli to Dior to był syn, Elwinga była wnuczką Berena i Luthien, a...

No i słuchajcie, Aragorn, co ciekawe, jest w prostej linii, jakby z pokolenia na pokolenie, w prostej linii 66. pokoleniem potomków Luthien i Beren, tak?

I w ramach właśnie Arnoru było kolejnych 41 pokoleń królów, później już tylko strażników, aż do momentu, kiedy narodził się Aragorn.