Mentionsy
Odcinek 081 – Wierzbowa senność
Po dwóch tygodniach przerwy wracamy do Hobbitów, którzy powoli, ale nieuchronnie zmierzają do zgubienia się w lesie. Czy uda im się przejść przez Stary Las bezpiecznie? Co gorszego od zgubienia może się im przydarzyć? To wszystko w dzisiejszym odcinku!
Szukaj w treści odcinka
Być może Frodo.
Nie Frodo, tylko Mary.
Frodo spostrzegł, że broda mu opada na piersi, a głowa chwieje się bezwładnie.
Frodo przystanął.
Frodo uniósł ciężkie powieki i zobaczył nad sobą schyloną ogromną wieżbę, sędziwą i omszałą.
No i Frodo czuł, jak mu opada broda.
Ale Frodo jeszcze zachował trochę takiej przytomności umysłu i miał złe przeczucie.
Frodo upadł i tutaj nie był to czynny akt czegoś, bo wiemy, że coś się będzie działo za chwilę, ale to nie było tak, że ktoś mu podstawił nogę czy ktoś lub coś w jakikolwiek sposób.
Frodo leżąc na ścieżce przez chwilę walczył ze snem, który go obezwładniał.
Tak, no i Frodo wstał z wielkim wysiłkiem, chciał na chwilę zamoczyć stopy w wodzie.
Frodo usiadł i zasnął oparty o drzewo.
Frodo był już w wodzie, ale tuż przy brzegu ogromny korzeń obejmował go i wciskał w głąb.
Niemal natychmiast Frodo osknął się, zakaszlał, wykrztusił wodę z gardła.
Tak, gdyby tutaj sam nie zachował tego zdrowego rozsądku, no to Frodo leżałby tam dalej w tej wodzie.
Oczywiście Frodo był już w wodzie pod korzeniami, pod korzeniem w zasadzie, i sam wyciągnął Froda, ten się od razu odsknął, prawda, rozbudził się z tej senności i powiedział, że to drzewo aktywnie złapało go, oplątało i wepchnęło go pod wodę.
Sam tutaj troszkę bagatelizuje, mówi, że no, panie Frodo, w takim miejscu lepiej nie zasypiać, bo nad rzeką, prawda, opartym o drzewo wystarczy moment i człowiek do rzeki może wpaść, więc całkowicie zdroworozsądkowo sam zbagatelizował tę teoretycznie aktywną działalność drzewa.
Tak, no i Frodo ocknął się po tej kąpieli nieplanowanej, pyta co zresztą.
Natomiast tu Frodo, jak wpadł do wody i wyszedł z niej, to się odsnął, więc jakby ta senność nie jest długoterminowa, tylko taka chwilowa.
Frodo i Sam zaczęli najpierw walić pięściami drzewo w tym miejscu, gdzie był uwyjrzony pipin.
– krzyknął zburzony Frodo.
— Wziąłem ze sobą mały czekanik do rąbania drzewa na ognisko — odparł Frodo.
Może, z powątpywaniem, rzekł Frodo.
Frodo i Sam się przerazili, próbowali na siłę wydostać swoich kompanów.
Frodo zrozpaczony pożałował swojej decyzji o wejściu do Starego Lasu, ale tak naprawdę myślę, że wtedy też po prostu był sfrustrowany, bo myślę, że każda inna decyzja byłaby gorsza.
No i Frodo podpowiada, że ma mały czekanik do rąbania drewna na ognisko, ale na słowo ognisko sam wymyśla inne rozwiązanie.
Frodo ma pewne wątpliwości, czy to jest dobry pomysł i częściowo słuszne wątpliwości, ale sam mimo wszystko chce spróbować.
Bo Frodo poddał się już tak jakby rozpaczy, poddał się beznadziejności i w zasadzie żałował tylko, że nie zostali, bo gdyby zostali, to być może to by się wszystko nie wydarzyło.
Frodo jest w takim maraźmie tej senności i tego wszystkiego i tej rozpaczy.
Ostatnie odcinki
-
Odcinek 124 - Przekuty Narsil, szczęśliwy Bill ...
20.02.2026 16:55
-
Odcinek 123 - Do Mordoru w lewo czy w prawo?
13.02.2026 07:00
-
Odcinek 122 - Kto zaniesie Pierścień? Finał Nar...
06.02.2026 10:59
-
Odcinek 121 - Co się działo z Gandalfem? Narada...
30.01.2026 09:00
-
Episode 120 - Interview with Sara Brown
24.01.2026 12:00
-
Odcinek 120 – Wywiad z dr Sarą Brown
23.01.2026 09:00
-
Odcinek 119 – Czarna mowa w Rivendell? Narada z...
16.01.2026 09:00
-
Odcinek 118 – I oto Pierścień! Narada u Elronda...
09.01.2026 09:00
-
Odcinek 117 – Co się dzieje w Gondorze? Narada ...
02.01.2026 09:00
-
Odcinek 116 - Listy Świętego Mikołaja
23.12.2025 09:00