Mentionsy
Putin usłyszał niewygodne słowa od Paszyniana. Armenia zmierza ku Zachodowi?
Czy Armenia w najbliższych wyborach zdecyduje, czy zbliżyć się do Zachodu, czy pozostać w orbicie wpływów Rosji. Dlaczego prozachodni premier Nikol Paszynian pojechał do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem? W programie również sytuacja w Gruzji po śmierci głowy tamtejszego Kościoła patriarchy Eliasza II i nowa konstytucja w Kazachstanie, która obniża rangę języka rosyjskiego - czy to tylko symboliczna zmiana? Gościem Piotra Pogorzelskiego jest Wojciech Górecki, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.
Szukaj w treści odcinka
Będzie to być albo nie być takiego projektu zwrotu Armenii ku Zachodowi, który zapoczątkował po przegranych wojnach z Azerbejdżanem o Górskich Karabach premier Nikol Paszynian i który też zapoczątkował taką całościową przemianę państwa, jak on to nazywa w Armenii, realną z tej Armenii mitycznej.
Pozwala na to, że ormiańscy obywatele gdzieś tam gniją w więzieniach w Azerbejdżanie.
Natomiast z punktu widzenia Paszyniana, oczywiście gdyby Ruben Wardanian, przywódcy karabascy, znaleźli się w rewaniu, no to miałby dużo trudniej w kampanii wyborczej, dlatego że jest oskarżany wprost o to, że oddał ten Karabach, że nie potrafił go obronić, że nie potrafił, że się zgodził, przyznał, uznał integralność terytorialną Azerbejdżanu.
Że diaspora jest dużo bardziej niechętna wszelkiej próbie, wszelkim próbom normalizacji relacji z Turcją czy z Azerbejdżanem, co się stało takim projektem flagowym Nikola Paszyniana.
No to byłem w szoku jak właśnie Ormianin i Azerbejdżanin zgodnie tego Markiedonowa usadzili, mówiąc kolokwialnie, mianowicie Markiedonow stwierdził, że bez Rosji nie będzie pokoju na Kaukazie, na co obaj i Azerbejdżanin i Ormianin stwierdzili, że nie, to jak wy byliście to nie było pokoju, bo wam zależało, żeby był wieczny konflikt, żebyście mogli mediować, a jak usiedliśmy jeden na jednego
Chociaż właśnie w okresie trzech lat, kiedy Azerbejdżan odzyskiwał Karabach, czyli 2023, miało miejsce takie ważne zdarzenie,
Azerbejdżan zaatakował cele na terytorium samej Armenii, która jest związana traktatem sojuszniczym z Rosją oraz uczestniczy w organizacji układu o bezpieczeństwie zbiorowym, czyli powinna liczyć na pomoc ze strony sojuszników, ze strony Rosji.
Cieszy się największą sympatią, ma bardzo duże szanse, żeby te kolejne wybory 7 czerwca wygrać i być może doszedł do wniosku, że to on już w tej chwili będzie rozdawał karty, że już jest wszystko na dobrej drodze właśnie i z Azerbejdżanem, z którym rośnie obroty handlowe rosną.
Co prawda nie ma granic otwartych, więc na razie te towary, które do Armenii trafiają z Azerbejdżanu czy przez Azerbejdżan, to następnie jeszcze przez Gruzję muszą przejechać, bo po prostu innej możliwości technicznej nie ma, ale się otwiera właśnie ten handel.
Ostatnie odcinki
-
Koniec Orbána oznacza realną zmianę, czy tylko ...
18.04.2026 14:00
-
Niewolnicy Kima. Jak Korea Północna wzmacnia go...
11.04.2026 16:00
-
Putin usłyszał niewygodne słowa od Paszyniana. ...
04.04.2026 16:00
-
Czechy pod wpływem Rosji - czy podzielą los Sło...
28.03.2026 16:00
-
Artyści na froncie. Sztuka w czasie wojny w Ukr...
21.03.2026 16:00
-
Rosja znów sprzeda ropę Europie? Konflikt na Bl...
14.03.2026 16:00
-
Kreml przepisuje historię na nowo. Dlaczego Ros...
07.03.2026 16:00
-
Czy Orban przegra po 16 latach władzy na Węgrze...
28.02.2026 16:00
-
Krym jest już rosyjski? Jak wygląda życie pod o...
21.02.2026 16:00
-
Jak Kanał Zero stał się nieświadomym nośnikiem ...
12.02.2026 14:17