Mentionsy
#71 Pożar w Legimi i opowiadania wiedźmińskie Sapkowskiego.
Tak, da się to połączyć w jednym odcinku. Z Asią Witek rozmawiamy o aferze związanej z Legimi, którą ostatnio żyją internety, a jest o czym mówić. Przedstawię Wam, jak autor zarabia na tym, że jego książki są dostępne na platformach, i jak wygląda afera z jego punktu widzenia.
Płynnie przechodzimy do opowiadań wiedźmińskich, a jeśli jeszcze nie czytaliście nic z Sapkowskiego, to od opowiadań powinniście zacząć. Powiemy Wam dlaczego.
Ilustracja odcinka: Image by Rafael Juárez from Pixabay
Tu znajdziecie Asię Witek: instagram.com/postindustrialna
A tutaj mnie:
facebook.com/ferenzmalwina
instagram.com/malwinaferenz
Rozdziały (6)
Rozmówcy kontynuują opowieść o aferze z Legimi, omawiając zwiększenie procentów przeczytania przez Legimi i problemy z rozliczeniami.
Rozmówcy analizują statystyki i problem z rozliczeniami, podkreślając, że dane są zaniżone i mogą być nieprawdziwe.
Przykłady opowieści Sapkowskiego, w tym Kwestia Ceny, oraz analiza jego stylu i postaci.
Analiza postaci Sapkowskiego, w tym Yennefer, oraz porównanie jego opowieści do mitów i bajek.
Analiza słowiańskich elementów w opowiadaniach Sapkowskiego, w tym mitów i bajek.
Zakonczenie rozmowy, polecamy czytelnikom opowiadania Sapkowskiego i podziękowanie za udział.
Szukaj w treści odcinka
No i tutaj jest pewien problem.
Więc ja mówię, że jest z tym pewien problem i ja na przykład się nie utrzymuję z pisania.
Wiesz co, to znaczy się tak, Sapkowski miał ten problem, że on był największą gwiazdą w latach 90-tych, czyli jednak te 30 lat temu prawie, albo i nie prawie.
Bo jest to samo, co z Lemem.
Czyli Lem, który też był absolutnie genialnym pisarzem, miał cudowny język.
Ja wiem, że to może być w tym momencie trochę niezrozumiałe, ale pamiętam jak Robert Wegner, na którymś skonwentu właśnie mówię, że wrócił do Lema i tak czyta i się zalał łzami, no to zalezeczy na się cieszyć, a Wegner mówi dalej.
Nie wiem czy jako pisarz czy nie, ale że jak on zobaczył ten język Lema, to jak on składa zdania, jego precyzje wypowiedzi, no się zachwycił po prostu.
Sala była tak o połowę od nas młodsza mniej więcej, bo dla nich to Lem to jest jakiś dziadek mniej więcej jak dla nas słowacki.
Lem ma cudowny język.
I potem weźmiesz pierwszego lepszego współczesnego autora, nie mówię tutaj absolutnie o Tobie, ale któregoś z tych, którzy też tłuką jakieś romanse, nieromanse masowo, no i po prostu siedzisz i Cię zaczynają zęby boleć, jak patrzysz na pierwszą stronę, bo to nie powinno wyjść poza pokój redakcji na przykład, zanim nie zostanie to poprawione i obok masz takiego Lema czy takiego Sapkowskiego i widzisz, że na przykład Sapkowski i Lem są czytani, są lubiani, ale cholera jasna.
Sapkowski pisze inaczej niż Lem, ale ten jego język też jest świetny.
Używa innych słów niż Lem, bo Lem stosuje taką polszczyznę piękną, czasami nawet wręcz wyszukaną bym powiedziała, a tutaj jest trochę inny język, ale jednocześnie jak to się czyta, on po prostu w pewnym momencie
To trochę tak, jakby Lema określić literaturą rozrywkową, bo on też pisał science fiction.
Po prostu tak jak powiedzmy Lem w tych swoich
I kolejna rzecz, którą wydaje mi się, że łączy go z Lemem, to jest to, że właśnie przez to, że oni piszą literaturę, która jest hahaha rozrywkowa, nie mają szans na Nobla.
Lem nie dostał, no bo fantasta, Astrid Lindgren nie dostała, no bo hahaha pisze o dzieciach z Bullerbyn i tak dalej.
Ja bardzo ubolewam, że Lem nie dostał Nobla i rzeczywiście nie dostał go, bo
Czytasz Sapkowskiego i masz problem, tego się nie da przeskoczyć do następnej strony, bo mamy jakiś nudny opis przyrody albo czegoś.
Więc to jest jedyny co, tak, Władców Much można podkreślać pod fantastykę, no to tutaj powiedzmy jednego fantasty mamy z Noblem.
Starym dobrym sposobem wcinamy z książki elementy fantastyczne i sprawdzamy czy się dalej kupy trzyma.
Używają w rozmowach całych fraz z jego twórczości, no i rzucisz, nie wiem, tam jakiś polityk będzie się, prawda, wypowiadał w sposób debilny w telewizorze, a ktoś to podsumuje, że a u nas to takim się daje, prawda, węgiel do ręki, trzyma się na obrótce w łańcuchu i oni tym węglem różności, cudności na ścianach rysują, nie?
Nie ma problemu, to jest przyjemność z tobą rozmawiać.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
#109 Czy AI pisze recki i o co chodzi z tym 10%...
22.07.2026 21:27
-
#109 Czy AI pisze recki i o co chodzi z tym 10%...
20.07.2026 21:08
-
#108 o wszystkich moich randkach i o tym, gdzie...
05.07.2026 17:38
-
#107 To w końcu płacić tym artystom czy nie pła...
14.06.2026 20:59
-
#106 O tym, że Olga Tokarczuk nie umie w dyplom...
24.05.2026 20:42
-
#105 Nikt nie chce wydać mojej książki! Co robi...
16.05.2026 21:02
-
#104 O książce na temat autyzmu, której nie war...
27.04.2026 19:44
-
#103 O opiniach nieprzeczytanych książek i inny...
18.04.2026 21:45
-
#102 O rozczarowaniu rynkiem literackim (i inne...
01.04.2026 22:17
-
#101 W jaki sposób pisarz może wypromować swoją...
14.02.2026 23:57