Mentionsy

PODCASTY BIZNES24 | Biznes od kuchni. Decyzje. Kariera. Przywództwo.
PODCASTY BIZNES24 | Biznes od kuchni. Decyzje. Kariera. Przywództwo.
17.02.2026 17:00

ZUS kontra pracownik: kto naprawdę kontroluje L4?

Co się dzieje, gdy zwolnienie lekarskie staje się pułapką zamiast ochroną? W tym odcinku mówimy o sytuacjach, które mogą kosztować cię zasiłek i zaufanie pracodawcy.Odcinek pochodzi z serii Moim zdaniem –prawo, podatki, absurdy, w której rozmawiamy o realnych problemach polskiego prawa pracy. Poruszamy temat kontroli L4, granic legalnych działań podczas zwolnienia i absurdów weryfikacji chorobowego przez ZUS i pracodawców.To rozmowa dla pracowników, menedżerów i przedsiębiorców, którzy chcą wiedzieć, jak bezpiecznie korzystać ze zwolnień lekarskich i uniknąć problemów prawnych.Gość odcinka: Paweł Ziółkowski, ekspert ds. prawa pracy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "ZUS"

One przekazują papierologię do ZUS i to ZUS wypłaca.

I wtedy ZUS kontroluje.

No bo zanim ZUS by się ruszył, to już pracownik jest powrotem w robocie.

Ale czekaj, to nie jest tak, że ja jak pracownik bierze L4, to ja przez jakiś czas wypłacam, a potem ZUS?

No jeżeli pracodawca wypłaca wynagrodzenie, to ZUS w ogóle nawet nie ruszy palcem, nie kiwnie, żeby to skontrolować.

Natomiast jeżeli to zwolnienie przekracza 33 dni, to od pierwszego dnia po przekroczeniu zaczyna mu płacić ZUS i wtedy mnie jako pracodawca to już tak naprawdę finansowo nie boli.

To znaczy finansowo cię nie boli, bez względu czy tak czy nie, natomiast te małe zakłady pracy po prostu wypełniają papierologię, wysyłają to wszystko do ZUS-u i ZUS robi płatności.

Te większe zakłady pracy obliczają zasiłki, wypłacają zasiłki, ale kwotę zasiłków odejmują od kwoty składek odprowadzanych do ZUS-u.

Czyli ciężar ekonomiczny jest po stronie ZUS-u, ale mimo wszystko to zakład pracy wypłaca zasiłki.

Może też poprosić ZUS, aby ZUS skontrolował.

Czasem ZUS robi to samodzielnie.

Według ZUS-u różnie z tym bywa.

Chyba częściej zdarza się jednak kontrola zrobiona przez ZUS.

Czyli pracownik wziął to zwolnienie, czy L4, czy na dzieci, no i teraz może go skontrolować ZUS.

Czy ZUS prowadzi dużo takich kontroli?

Czy ZUS to robi chętnie?

ZUS co jak co, ale można zarzucać ZUSowi, że się nie zna na przepisach swoich, ale liczyć to oni potrafią.

Druga, powiedz mi jak taka kontrola wygląda i czy ZUS ma w tym zakresie jakieś większe uprawnienia niż ja?

A ZUS?

Wiesz co, ZUS generalnie, jeżeli nie wejdzie do domu, to zostawia karteczkę z adnotacją, że masz się stawić do lekarza orzecznika ZUS pod rygorem pozbawienia zasiłku i wytłumaczyć.

Musiała jechać do lekarza orzecznika ZUS.

Jak wróciła w skrzynce, była kartka od kontrolujących ZUS, dlaczego jej nie ma, skoro jest chora.

Miała planową kontrolę postępów leczenia, czy nadal jest chora, czy lekarz orzecznik ją oglądał, a jednocześnie inna komórka ZUS-u sprawdzała, czy ona przypadkiem nie wykorzystuje tego swojego zwolnienia w celach

No to powiem Ci, że tutaj troszeczkę mnie zaskoczyłeś, bo moje doświadczenia pokazują, że ZUS niezbyt chętnie te kontrole prowadzi i nie ma ich za dużo.

I tu jest pytanie takie, czy ZUS te kontrole, które prowadzi, prowadzi a sam z siebie, czy b one są prowadzone, czy w ogóle jest taki tryb, żeby była prowadzona na wniosek pracodawcy?

Ale słuchaj, ale wracając, czyli kontrolę ZUS sam z siebie rozumie, może robić, natomiast może też na wniosek pracodawcy, tak?

To znaczy, jeżeli pracodawca wypłaca z dosiłki, to po prostu może zgłosić się do ZUS-u i ZUS wtedy powinien przeprowadzić taką kontrolę.

ZUS też robi takie kontrole często samemu.

Dzwonił do niej ZUS.

I ZUS powiedział tak.

ZUS ją wyraźnie poinformował, że to nie stoi na przeszkodzie.

Po chwili dostaje pismo z ZUS-u z racji tego, że w dniu takim i takim zalogowała się pani na 15 minut do portalu podatkowego, a przecież musiała się zalogować swoim imieniem i nazwiskiem i PESEL-em.

Jedyna zasada... Zasada wypracowana w praktyce ZUS-owskiej.

Rozumiem, że raczej ZUS podchodzi bardziej zero-jedynkowo i na te kontrole idą w tym kierunku, że jak robisz już cokolwiek tak naprawdę, no to to ryzyko nam się pojawia.

No dobra, słuchaj, ale to tutaj rzeczywiście powiem ci szczerze, że troszeczkę mnie zadziwiłeś tym, że rzeczywiście ZUS z jednej strony te kontrole tak intensywnie prowadzi.

Więc jeszcze, już nie drążąc mega tego tematu kontroli ZUS-owskich, ostatnią rzecz cię tylko zapytam.

Ja rozumiem, że w tym okresie pierwszych 33 dni, kiedy to nie ZUS płaci, tylko ja płacę, tych kontroli z ZUS-u jakby samoistnych nie ma.

Ale to w ogóle nie ma kontroli z ZUS-u, no bo ZUS mówi, ale to.. To nie nasza sprawa, nie?

No więc jeżeli mamy pracownika w tym okresie 33 dni, chcielibyśmy go sprawdzić, to albo a robimy to sami, albo b piszemy donos do ZUS-u.

Ale nawet donos do ZUS-u nic nie da.

Bo te 33 dni to jest tematyka poza ZUS-em.

Zdarzało się, że na przykład ZUS uwalał komuś zasiłek twierdząc, że o mój Boże pracownik równolegle prowadził działalność gospodarczą i wystawił fakturę.

Ja rozumiem, jeżeli pracownik prowadzi działalność gospodarczą i bierze zwolnienie na etacie po to, żeby zrobić remont łazienki u klienta, to jest oszustwo.

Ale jeżeli ZUS do niej zadzwoni i ona się zaloguje, to od kwietnia w ogóle nie będzie tematu.

No tak, bo rozumiem, że ZUS może mieć inne spojrzenie niż ten lekarz.

I w tym momencie, no dlaczego ja mam siedzieć w domu, obciążać budżet państwa, dobra ZUS-u, brać zasiłek jak ja mogę zarabiać, robić PKB, no tak?