Mentionsy
TOGG: Turecka odpowiedź na Teslę. PB AUTOPORTRET
Turcja także chciała mieć własny samochód elektryczny. Tak powstał TOGG, marka, która od początku miała wsparcie państwa, kapitał i ambicję, by podbić lokalny rynek, a w przyszłości konkurować globalnie.
W tym odcinku prześledzimy historię narodzin tureckiego elektryka: od politycznych obietnic, przez pierwsze prototypy, aż po wejście na rynek. Opowiemy też, jak TOGG stał się elementem narodowej dumy i czy może rzeczywiście zagrozić europejskim producentom.
Szukaj w treści odcinka
Można powiedzieć taka turecka Izera.
I tak, pod wieloma względami to jest turecka Izera i pod wieloma względami to zupełnie nie jest turecka Izera.
Pozornie tak, na pewno, ale cofnijmy się do 2017 roku, czyli dwa lata, czy nawet trzy lata po tym, jak w Polsce pada hasło budujmy Narodowy Samochód Elektryczny Izera i będzie milion aut.
W Turcji rodzi się projekt, który ma, podobnie jak Izera, zmienić obraz, ale tureckiej motoryzacji.
Projekt jest pomyślany, tak jak mówiliśmy, podobnie do Izery, a z drugiej strony zupełnie niepodobnie, bo jak wiecie z poprzedniego odcinka Izera za próbę budowy polskiego samochodu wzięły się cztery spółki, konsorcjum czterech spółek energetycznych.
Środki bardzo duże, dlatego że patrząc skalę tego, jak Izera była dokapitalizowana od początku, a jak od początku ten projekt był kapitalizowany, no to tutaj już widać też sporą dysproporcję, w której można się doszukiwać powodzenia czy niepowodzenia.
No to mówiliśmy, że Izera do momentu zmiany projektu dofinansowano kwotą około 700 milionów złotych, tak?
Czyli inwestycja Vizere jawi się jak na waciki.
3800 czerwiec.
W sumie, jeżeli by to przerównać do izery i pomyśleć, gdzie można szukać potencjalnie sukcesu eksportowego tego projektu, no to jeśli byśmy pomyśleli o Polakach mieszkających w Wielkiej Brytanii.
Istotne z punktu widzenia porównywania TOG-a i ZER-y jest pokazanie tych różnic, bo w Polsce to państwo odpowiadało za finansowanie, przynajmniej w pierwszym etapie.
Znaczy też tutaj myślę, że z takich naszych kuluarowych rozmów czy ogólnie z wiedzy branżowej wynika, że ten projekt tak de facto, już mówiąc po ludzku, został dowiedziony dlatego, że on w pewien sposób podobnie jak Izera ma takie założenie propagandowe czy
Jak wiecie chociażby z odcinku Weezerze, ale też z wielu naszych innych opowieści, dzisiaj budowanie samochodów w pojedynkę jest bardzo trudne.
Oczywiście wszyscy byśmy chcieli, żeby każdy kraj miał swój własny samochód i pokazywał… Nie mam nic przeciwko temu, żeby była Izera, naprawdę.
Przypominam, że Turcy robią wszystko sami, nie korzystają z zewnętrznych platform, ponieważ mają być właśnie tą dumą technologiczną Turcji, co też prowadzi do wyższych kosztów dla zakładu niż w przypadku, który próbuje przeprowadzić zera, czyli współpracę z jakimś międzynarodowym gigantem.
Fajnie byłoby mieć takiego TOG-a, może nie jako Izere, może zupełnie jako jakiś nowy pomysł.
Ostatnie odcinki
-
Polacy gotowi do przeprowadzki? Nawet 40% rozwa...
21.04.2026 13:00
-
Nowy prezes Apple i rekrutacja na szefa Fed. PB...
21.04.2026 04:41
-
Tomasz Rożek: Jak władza i pieniądze psują nauk...
20.04.2026 12:57
-
Bułgaria, Iran i Trump: rynki, Solorz i syndrom...
20.04.2026 03:55
-
Nie ma paliwa do samolotów, Polska poza G-20, a...
17.04.2026 11:05
-
Wojna bliżej Europy? Paliwa pod presją i Polska...
17.04.2026 05:08
-
GTI: 50 lat legendy Volkswagena. PB AUTOPORTRET
16.04.2026 09:50
-
Walka o Fed przyspiesza. Trump stawia na Warsha...
16.04.2026 05:41
-
Dlaczego giełda bez debiutów się dusi? IPO od k...
15.04.2026 13:46
-
AI tylko dla elit? Anthropic blokuje dostęp do ...
15.04.2026 04:47