Mentionsy
Port Haller pod lupą. Ekspert studzi polityczne emocje. PB WYWIAD
Czy budowa nowego portu automatycznie oznacza więcej przeładunków? W tym odcinku PB WYWIAD Dominik Landa, ekspert rynku portowego, bez politycznych emocji tłumaczy, jak działa realna logika logistyki morskiej. Rozmawiamy o rosnącej roli polskich portów, porównaniu z Hamburgiem, segmencie RORO, wojskowej logistyce NATO i o tym, dlaczego „bardzo drogi beton nad wodą” to jeszcze nie port. To rozmowa o liczbach, faktach i długofalowych konsekwencjach inwestycji za miliardy.
Rozmawia Marcin Dobrowolski.
Sponsorzy odcinka (1)
"PB Podcasty. Codziennie nowe odcinki. Słuchaj na PB.pl i w ulubionej aplikacji podcastowej."
Szukaj w treści odcinka
Oczywiście te dane mogą się jeszcze minimalnie zmienić, ale to, co jest na pewno widoczne, to to, że bardzo mocno rosną ładunki związane z drobnicą, czyli kontenery, czyli roro, czyli te przeładunki właśnie zjednostkowane.
Port Haller ma być portem typu Roro, czyli jak rozumiem wyspecjalizowanym w obsłudze ładunków, które wjeżdżają i wyjeżdżają ze statków na własnych kołach.
Mówimy też o żegludze bliskiego zasięgu, oczywiście realizowanej przez Roro.
Mamy możliwości przy ładunku Roro.
Nie wydaje mi się, żeby budowa nowego portu spowodowała, że nagle zwiększy się masowo możliwość przeładunku tych ładunków Roro.
Gdzie się kończy port techniczny przy atomie, a gdzie pełnoskalowy, modne słowo, port roro jako przedsięwzięcie biznesowe?
Jeżeli te nabrzeża, czyli te nabrzeże, będzie mogły być wykorzystywane niedużym kosztem, a prawdopodobnie tak będzie, do przeładunku tych, powiedzmy, ciężarówek, mówiąc bardzo tak oględnie, czy też, powiedzmy, ładunków rorotocznych, to oczywiście ta inwestycja nam odpada, można powiedzieć.
Można by było zbudować terminal promowy czy roro, który byłby w stanie obsługiwać te ładunki.
Tak jest, wśród parawanów trzeba było budować rorociągi, więc myślę, że to odpada.
Zostaje nam ładunki toczne, czyli roro, które de facto, ponieważ same się poruszają, bo to są samochody ciężarowe, mogą dojechać gdziekolwiek.
Więc zostają nam tylko ładunki Roro i zostają nam ładunki militarne.
Wymaga tego samego co Roro, czyli rampa, czyli nabrzeże, czyli place składowe, czyli dobry dojazd i dobra komunikacja kolejowa.
Pierwszy to ten port Roro, tak?
Ostatnie odcinki
-
Trump wystrzelał połowę arsenału, więc Iran gra...
22.04.2026 04:52
-
Polacy gotowi do przeprowadzki? Nawet 40% rozwa...
21.04.2026 13:00
-
Nowy prezes Apple i rekrutacja na szefa Fed. PB...
21.04.2026 04:41
-
Tomasz Rożek: Jak władza i pieniądze psują nauk...
20.04.2026 12:57
-
Bułgaria, Iran i Trump: rynki, Solorz i syndrom...
20.04.2026 03:55
-
Nie ma paliwa do samolotów, Polska poza G-20, a...
17.04.2026 11:05
-
Wojna bliżej Europy? Paliwa pod presją i Polska...
17.04.2026 05:08
-
GTI: 50 lat legendy Volkswagena. PB AUTOPORTRET
16.04.2026 09:50
-
Walka o Fed przyspiesza. Trump stawia na Warsha...
16.04.2026 05:41
-
Dlaczego giełda bez debiutów się dusi? IPO od k...
15.04.2026 13:46