Mentionsy
Polska nowym centrum NATO? Andrew Michta: Niemcy tracą znaczenie PB WYWIAD
Światowe Forum Ekonomiczne w Davos miało być kolejnym przewidywalnym spotkaniem globalnych elit. Tym razem było inaczej. Nad Alpami unosiło się napięcie związane z powrotem Donalda Trumpa i jego ostrą retoryką wobec europejskich sojuszników, w tym Danii i Grenlandii. Media mówiły o końcu relacji transatlantyckich i o NATO na krawędzi rozpadu.
W podcaście z serii PB Wywiad Andrew Michta – profesor studiów strategicznych na Uniwersytecie Florydy i Senior Fellow Atlantic Council – studzi emocje. Jego zdaniem nie mamy do czynienia z amerykańskim izolacjonizmem, lecz z repriorytetyzacją: USA porządkują swoje interesy, zaczynając od własnej hemisfery (czyli półkuli), następnie Azji i dopiero potem Europy. To nie oznacza porzucenia sojuszników, ale zmianę oczekiwań wobec nich.
Michta tłumaczy, dlaczego Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla obrony USA i Arktyki, czemu Niemcy przestały być strategicznym centrum NATO oraz dlaczego Polska coraz wyraźniej przejmuje rolę, jaką w czasie zimnej wojny pełniła ówczesna RFN. Rozmowa schodzi też na bardzo konkretne tory: infrastruktura wojskowa, stała obecność wojsk USA, zdolności przemysłowe Europy i realne odstraszanie, a nie deklaracje.Polecamy również artykuł naszego Gościa: Andrew A. Michta: 2026: rok pogłębiającej się niestabilności
Sponsorzy odcinka (1)
"zachęcam do sięgnięcia po teksty Andrew Michty"
Szukaj w treści odcinka
Obniżyć gorąc wypowiedzi, skupić się na tym, co są żywotne interesy bezpieczeństwa narodowego każdego państwa, przestać na siebie krzyczeć i, jak to się mówi, work the problem, czyli znaleźć sposób na to, jak ma funkcjonować Sojusz Transatlantycki.
I teraz oczywiście nominalnie Grenlandia jest wewnątrz Sojuszu Transatlantyckiego, bo Królestwo Danii, że tak powiem, w pewien sposób zarządza tym obszarem.
Jakie Pana zdaniem pytania powinna zadać sobie teraz Europa i europejscy sojusznicy po to, żeby być bardziej bezpiecznymi, aby wzmacniać te relacje transatlantyckie?
Więc rozsądnym pójściem do przodu jest sfokusowanie się na tym, jak Sojusz Transatlantycki może powiązać zdolności amerykańskie ze zdolnościami europejskimi.
Zamiast w sposób zupełnie normalny robić to, co robiły w czasie zimnej wojny, czyli przecież Sojusz Transatlantycki w czasie zimnej wojny opierał się na interesach i wspólnych zagrożeniach i od tego trzeba zacząć.
Ostatnie odcinki
-
Polacy gotowi do przeprowadzki? Nawet 40% rozwa...
21.04.2026 13:00
-
Nowy prezes Apple i rekrutacja na szefa Fed. PB...
21.04.2026 04:41
-
Tomasz Rożek: Jak władza i pieniądze psują nauk...
20.04.2026 12:57
-
Bułgaria, Iran i Trump: rynki, Solorz i syndrom...
20.04.2026 03:55
-
Nie ma paliwa do samolotów, Polska poza G-20, a...
17.04.2026 11:05
-
Wojna bliżej Europy? Paliwa pod presją i Polska...
17.04.2026 05:08
-
GTI: 50 lat legendy Volkswagena. PB AUTOPORTRET
16.04.2026 09:50
-
Walka o Fed przyspiesza. Trump stawia na Warsha...
16.04.2026 05:41
-
Dlaczego giełda bez debiutów się dusi? IPO od k...
15.04.2026 13:46
-
AI tylko dla elit? Anthropic blokuje dostęp do ...
15.04.2026 04:47